Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Witajcie, najmocniej przepraszam, czy mieliście może w przeszłości styczność z tym seansem, albo z innymi produkcjami wytwórni Marvel?
Niestety to nie jest przykład luźnego kina Jeden agent FBI bierze udział w ostatniej swojej akcji, w trakcie której ginie syn jednego z mafiozów Tamten gościu wraz z małżonką więc decydują się rozbić w ramach zemsty całą jego rodzinę, gdy on cieszy się "emeryturą"- nikogo praktycznie nie oszczędzono (nawet antagoniści sami początkowo myśleli, że główny bohater nie przeżył, ale wszystko stało się jasne) Bohater próbował rozpocząć nowe życie, mierząc się po drodze z wynajmowanymi płatnymi zabójcami (każdy praktycznie umierał po starciu z nim, nawet olbrzymi Rosjanin, z którym walczył w apartamencie) Co jest niezwykłe, to poznał po drodze innych lokatorów, jedna osoba tam nawet zrobiła na mnie wrażenie No ale co mi się podoba, to spryt głównego bohatera: próbował szantażować jednego z najemników, poznawszy jego sekret, ale tak później aranżuje sytuację, że mafioso później zabija tego swojego kolegę (myśląc, że on spotyka się z jego żoną- wbijając mu kilka razy nóż w różne części ciała), a później małżonkę (zawozi ją na jeden z mostów i zrzuca z niego na tory kolejowe pod rozpędzony pociąg) Następnie bohater urządza rzeź w klubie należącym do antagonistów, nie pozostawiając na nikim praktycznie suchej nitki (synowi mafiozy wręcza minę przeciwpiechotną do ręki) Pod koniec gdy wszyscy umierają, również jego kluczowy nemezis (przez postrzelenie, przywiązanie do samochodu, umieszczenie ładunku wybuchowego i detonację skutkującą pożarami), wraca do apartamentu i próbuje sam odebrać sobie życie Ale pod koniec uświadamia sobie swój życiowy cel- nie chce więc tylko być tytułowym kolesiem dającym wycisk swoim ciemiężycielom (wymierzać im karę- jak tytuł filmu to sugeruje) , a naprawdę pomagać słabszym
Prawdę powiedziawszy, największe wrażenie robiła na mnie ta lokatorka- jak z fabuły to wynika trzymająca stronę protagonisty
Nawet taką bardziej znaną sceną jest jak kolesie tłukli się w rytm znanej włoskiej opery dobiegającej z mieszkania za ścianą obok- ten element pewnie nadawał bardziej komediowego charakteru (mimo że film pod względem gatunku, oraz właściwie ta scena również to ewidentnie dramat połączony z akcją/sensacyjnym)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum