Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8318 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 17 Maj 2021, 09:17
Ja nie mam ,żadnego swojego zwierzaka ani w domu ani na działce ale jak ktoś by do mnie przyszedł to mógł by pomyśleć ,że jestem kociarzem bo po działce co chwila widać koty czasami nawet na raz jest ich z 8 sztuk. Sąsiedzi mają koty a przesiadują u mnie.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8318 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 17 Maj 2021, 16:56
FKP napisał/a:
Janekl, U mnie też koty sąsiadów przesiadują. Straszne szkodniki z nich bo pisklęta wyciągają z gniazd, również w lesie.
Mnie się też wydaję ,że u mnie one głównie polują na ptaki a naprawdę ptaków jest sporo zwłaszcza wczesnym rankiem. Rano już przed 4-tą pięknie słychać jak ptaki śpiewają i to różne właściwie wydaje się jak nawzajem się przekrzykują śpiewem jak dla mnie to super taki śpiew z rana posłuchać.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 21 Maj 2021, 22:44
Czasami pies może w tym nawet dopomóc Kiedy pies zacznie go ścigać, jedynym ratunkiem może stać się błyskawiczna wspinaczka na drzewo, pod którym pies będzie szykować zasadzkę. A pożywić się trzeba nawet w takim przymusowym miejscu pobytu
Kiedyś jak kot przyplątał się do mojego ogrodu, Saba przypuściła na niego taki atak, że w ostatniej chwili wskoczył na drzewo. A moja bohaterka nie odpuszczała i wciąż stała na warcie pod drzewem, trzeba było na chwilę zawołać ją do domu, żeby kot miał szansę sobie pójść
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 21 Maj 2021, 23:04
Takie pokojowe relacje między psami a kotami oczywiście się zdarzają, ale na przykładzie swojego psa widziałem tylko wojnę wypisaną na pysku Nawet owczarek niemiecki sąsiadów nie reagował na koty tak żywiołowo, włączał się przeważnie tylko wtedy, gdy słyszał jak Saba broni okolicznego terytorium przed intruzami
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum