Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 10 Czerwiec 2025, 11:11 Którą datę uważasz za bardziej adekwatną jako koniec KK?
Jak w temacie.
Ja osobiście się kieruje do 24.04.2025. Po pierwsze było to naprawdę gwałtowne odcięcie po bezprecendesowym, 12 dniowym bordzie. Po drugie zostało to zakończone należytą pluchą. Po trzecie największe mrozy, wystąpiły wcale nie w lujaju, tylko 26-27.04 - i to właśnie w tych dniach wystąpiły jedyne szkody na mojej działce. Po czwarte ocieplenie majówkowe było nie tylko zwyczajne, ale - względem norm - wręcz symboliczne.
Znam osobę, która pewnie zaznaczy opcję drugą i trochę to rozumiem, bo tak psychologicznie jest w tym trochę racji. Ale moim zdaniem to też wina kalendarza - gdyby ten 24.04 był na innym etapie miesiąca (albo sam koniec, albo przed połową), to by było bardziej widoczne. A tak to kwiecień - mimo starań końcówki - nie zszedł już poniżej progu "anomalnego ciepła", co w połączeniu z ciepłą majówką, a także wszechobecną lampą podczas końcówki kwietnia, sprawiło wrażenie, że KK dalej trwała te kolejne 10 dni.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 207 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8199 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 10 Czerwiec 2025, 11:21
Nie wiem czy to było picie do mnie ale jeżeli tak to owszem, uważam że jednak 4.05, bo te ochłodzenie pod koniec kwietnia, może i nie takie symboliczne, to jednak mega krótkie i z uwagi na lampion totalnie nieodczuwalne psychologicznie. W dodatku w momencie w którym wjechał chłód to już było widać jego kres i bardzo ciepła majówkę. 4.05 był jednak takim definitywnym odcięciem, ochłodzenie było bardziej wyraziste i przede wszystkim "po kres"
_________________ Przepraszam marzec 2022 że go obrażałem
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 10 Czerwiec 2025, 11:22
jorguś, nie było akurat do Ciebie, aczkolwiek po Tobie też się spodziewałem takiej odpowiedzi. Jeśli podchodzimy do tematu w sposób bardzo subiektywny, to wybór ten jest mocno zrozumiały, a nawet bym rozważył datę 14.05.2025, bo pierwsza połowa lujaja się jednak kojarzy z lampionem i kontynuacją suszy - a pamiętajmy, że KK'2025 to bardziej KH tak naprawdę (katastrofa hydrologiczna)
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20705 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 10 Czerwiec 2025, 11:30
Trudna odpowiedź: bo... od końca kwietnia mam wrażenie, że potencjał opadowy uległ poprawie, już ulewy (czy nie daj Boże śnieżyce) nie kończyły się dosłownie na paru kroplach lub płatkach na krzyż maks., przynosząc tym samym śladowe sumy (rzędu 0.01 mm lub mniej), tylko już zaczynały się pojawiać bardziej mierzalne wartości
Ale kwestię zmian temperatur idzie odczuć raczej po Majówce... W 2 poł. kwietnia nie działo się nic raczej w zasadzie szczególnego, jeżeli chodzi o ujemne anomalie temp. (w odróżnieniu niestety do pierwszej)... Pogoda w większej części maja dopiero wniosła jakąś konkretną cegłę w ramach odreagowania za niepokojący wzrost temp. w połowie kwietnia Ale później i tak 1 tydzień czerwca nakręcił spiralę...
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20705 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 10 Czerwiec 2025, 11:54
No nie wiem, na Podhalu np. anomalia dodatnia za pierwszy tydzień czerwca przynajmniej zakręciła się w okolicach +5 C (w zasadzie nawet powyżej tej wartości)...
Racją jest, że największy odchył dotyczył głównie południowych województw, północna część kraju to miała rzeczywiście jeszcze w miarę przyzwoity (anomalia rzędu 1-2 C maks.) i nieco spokojniejszy pogodowo ten czas
A w dni pod koniec kwietnia i tak najbardziej szkodliwe warunki były tam, gdzie szczerze to było najmniej potrzebne (czyli głównie na terenie północno-wschodniej ćwiartki PL) U mnie to się wszystko kończyło na temp. nocnych rzędu +2 C/+3 C- normalna rzecz No ale jak bogaty człowiek nigdy nie zrozumie biednego, tak mnie problem Suwalszczyzny czy Podlasia, ewentualnie również Warmii, Mazur oraz części Mazowsza i Lubelszczyzny wtedy nie dotyczył
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20705 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 10 Czerwiec 2025, 12:21
kmroz napisał/a:
A 1 tydzień czerwca tak "bardzo" nakręcił spiralę, że już za 3 dni nie będzie po tej spirali śladu w narastającej miesięcznej anomalii
Nie wiem, czy ślad całkiem zniknie, ale w sumie wystarczyły kolejne 2-3 dni, a anomalia rzeczywiście wychodzi już na południowych krańcach PL nieco niższa (ponad +3 C) Ale znając życie pewnie do zera się nie zbliży- im dalej w las, tym z większym trudem będzie o wyraźniejsze zmiany w średniej
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8316 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 10 Czerwiec 2025, 13:14
A u mnie w ogóle było dość ciekawie bo od połowy stycznia do połowy maja czyli przez 4 miesiące spadło mniej deszczu jak w I dekadzie czerwca. Przez te 4 miesiące spadło niecałe 50 mm opadu a ciekawe to ,że wyjątkowo tej wiosny nie miałem w ogóle suszy nawet w ogródku nie musiałem podlewać. Nie pamiętam takiego roku abym we wiosnę nie musiał podlewać a dużo więcej miało napadane wcześniej. Może to ,że od czerwca do stycznia włącznie miałem zawsze co najmniej normę opadową a czasami nawet 200% normy. Sam sąsiad się dziwił na majówce ,że już nie pamiętał kiedy padało a u nas stawy pełne wody.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 312 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27301 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 10 Czerwiec 2025, 14:24
Chyba faktycznie dam 24.04, chociaż u mnie równie silne mrozy były zarówno pod koniec kwietnia, jak i w maju. Brak spodziewanego "odbicia" w czerwcu sprawia, że chyba ewidentnie zakończyliśmy erę KK 12.08.2023-24.04.2025
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum