Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20705 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 6 Sierpień 2025, 08:13
Jak na strefę klimatyczną w której się obracamy (umiarkowana) i liczne błędy oraz nieporozumienia, zwłaszcza w trakcie wiosny (gdy się np. zdarzają dni ze średnią dobową poniżej +5 C i opadami mieszanymi) , sezon sprzyjający rozwojowi roślin trwa w zasadzie stosunkowo długo Moje zmartwienia w związku z byciem na widoku występują od listopada do kwietnia-maja włącznie, więc przez pozostałe ok. 150-200 dni sytuacja ma się odwrotnie, źródło ochrony w postaci bujnej roślinności mam zapewnione
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20705 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 7 Sierpień 2025, 00:25
Tylko czego tak naprawdę chcemy tu oczekiwać, skoro mieszkamy praktycznie w samym środku umiarkowanej strefy klimatycznej: ok. 50% roku kalendarzowego jak na nasze położenie geograficzne to nie jest mało czasu, a raczej spodziewana typowa wartość By przedłużyć sobie ten czas (cyklu wegetatywnego), musielibyśmy m. in. całkiem zrezygnować z doświadczania surowszych sezonów zimowych
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 7 Sierpień 2025, 10:46
No właśnie ja podobnie jak Bartek uważam, że sezon w naszym klimacie trwa wręcz za długo i zbyt łatwo ta wegetacja się rozwija przy patolstwie późną zimą/wczesną wiosną. Dlatego to też pytanie w jaki sposób interpretować to pytanie. Bo jak na większość świata to wiadomo że żenująco krótki, ale jak na naszą szerokość geograficzną, która jest z jednej strony zbyt blisko Arktyki, a z drugiej nasza lokalizacja jest sztucznie ogrzewana przez glujfsztroma, to bym powiedział, że wrecz za długi
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 312 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27301 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 7 Sierpień 2025, 13:32
kmroz, No przecież napisałem, że mam na myśli sezon "twardej" wegetacji, kiedy roślinki mogą rosnąć niezależnie od anomalii termicznej. U nas są tylko cztery pewne miesiące na to (czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień), czyli tyle, ile na Syberii w podobnych szerokościach geograficznych Natomiast sezon takiej pseudowegetacji jest faktycznie długi, ale na dobrą sprawę jak ktoś nie ma kwiotków kwitnących wcześnie, albo nie interesuje się szeroko rozumianym rolnictwem/ogrodnictwem, to nawet nie jest tego świadom xd
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 175 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38218 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 7 Sierpień 2025, 17:46
Nie no tutaj to już głupotę palnąłeś, że od czerwca, przecież nawet w tak lodowych majach jak 2020 i 2025 było zielono jak w gaju, nawet 2 połowa kwietnia poza takimi absurdalnymi przypadkami jak 2021 to jest wegeta pełną gębą. Problemem jest właśnie to, że mamy na tyle ciepły okres pory chłodnej, że wegeta się budzi bardzo wcześnie, ale też jesteśmy na tyle blisko Arktyki, że jedno krótkie smagnięcie potrafi ją zaorać xd Przykładem dobrym tego jest choćby 2011 czy 2014 rok, kiedy ogólnie druga połowa wiosny była zdominowana przez spore ciepło, a w okolicy Majówki jeden spływ starczył, by pozamiatać. 2007 pominąłem, bo tam tego chłodu było jednak więcej między 18.04 a 20.05.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 312 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27301 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 7 Sierpień 2025, 18:02
kmroz, W tych majach to luja a nie było zielono, jak w gaju, dęby liści do czerwca nie miały. Lodówa w tym miesiącu skutecznie hamuje postęp wegetacji, dopiero od czerwca rośliny rosną nawet przy ujemnych anomaliach. W 2025 była taka lodówa, że po tych przymrozkach rośliny nie chciały wypuszczać nowych pędów. No i z tą prawdziwą wegetacją w drugiej połowie kwietnia to sam dowaliłeś, poza 2024 czy 2018 są wtedy co najwyżej listeczki. Swoją drogą wrzesień też już jest lipnym miesiącem do wzrostu roślin ze względu na słabe Słońce, ale on dziedziczy wegetację z lata, więc jest bujnie.
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum