Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Podróż dzisiejszego dnia po latach
Autor Wiadomość
Janekl 
Poziom najwyższy
Janek


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 63 razy
Wiek: 62
Dołączył: 06 Sie 2019
Posty: 8316
Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 30 Czerwiec 2020, 12:28   

Dokładnie rok temu miałem rekord najwyższej temperatury w czerwcu u mnie a dokładnie 33,9*C.
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13245
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 30 Czerwiec 2020, 12:59   

U mnie również rok temu padł rekord ciepła wynoszący 34,4 stopnia. To najbardziej niezwykły upalny dzień w moim życiu - wybitnie suchy, gorący i najzwyczajniej w świecie - niesamowicie... jasny, gdyż nastąpił tuż po przesileniu letnim.
To kilka zdjęć z tego dnia, zrobione w Skansenie między godziną 10 a 11, zatem jeszcze przed największym żarem.





Później wróciłem do domu, który na szczęście dzięki dokładnemu wywietrzeniu dosyć długo bronił się przed absurdalną temperaturą. Mimo to żałowałem, że nie mam okiennic; swoją drogą ciekawe, czy w kolejnych latach moda na nie trafi z południa Europy także do Polski. Jednak kiedy około 14:30 wiedziałem już, że nic nie uratuje Nowego Sącza od pobicia rekordu, pomyślałem że byłoby ciekawie wyjść i to poczuć, gdyż bicie rekordu jest jednak wyjątkową okazją. Już tak nie denerwowałem się na anomalię czerwca, byłem z nią pogodzony. Po wyjściu na pole od razu poczułem taki żar, jakiego chyba nigdy nie czułem. Inny niż zawsze, taki przenikający i suchy jak na jakiejś prerii. Wszystko co odbijało światło Słońca, wręcz oślepiało, a trawa była tak krótka i żółta, że naprawdę można było poczuć się jakby się było w Rumunii czy na pograniczu serbsko-węgierskim. Sam byłem zaskoczony, że ten gorąc nie jest dla mnie tak męczący jak choćby cztery dni wcześniej, jednak dla innych sytuacja wyglądała inna. Tętniące życiem podwórka apartamentowców obok mojego domu zamarły, jak również cała okolica. Nie było słychać samochodów, motocykli, żadnych rozmów. Nastrój był naprawdę wyjątkowy, jakby Słońce się do nas zbliżyło i wprowadziło otoczenie w jakąś dziwną hibernację. Przed 16:00 pojechałem na godzinę na basen, żeby zdążyć na mecz Polska-Portugalia w siatkarskiej Lidze Narodów. Choć nie mam tak daleko, to wystarczyło by zaobserwować, że Nowy Sącz zamarł. Na ulicach żywego ducha i tylko kilka samochodów. Wszystko wyglądało tak, jakby to było jakieś małe miasteczko w Kalabrii podczas największego skwaru. Na parkingu na basenie pustki. Liczyłem na to, że więcej osób przyjdzie się ochłodzić, ale tego popołudnia miałem prawie cały basen dla siebie. Dopiero około 20:00 zaczęło wracać życie. Guniaki czerwczyki, których w tym roku nie ma, szalały niesamowicie, aż nie dało się wysiedzieć ;) Wieczór był gorący, ale jakoś to znosiłem. Pocieszała mnie perspektywa rychłej zmiany, ale trzeba było wytrzymać jeszcze jeden, jeszcze gorętszy dzień.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
pawel 
Moderator
fan 2024 roku



Hobby: Meteorologia
Pomógł: 30 razy
Wiek: 29
Dołączył: 08 Lis 2019
Posty: 5972
Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 30 Czerwiec 2020, 14:10   

Tmax rok temu wyniosła 35,6*C, ale mniejsza o to. Zaskoczyło to, że tak wczesnym latem przy takim upale może nie być ani jednej chmurki na niebie.

Wilgotność była wyraźnie niższa niż zwykle przy upałach - spadła do 25%(punkt rosy w okolicach 10*C). Po południu zerwał się halny przez co jeszcze o 20. było 30*C(skrajna rzadkość u mnie). Jeszcze o północy było 24,9*C, a przez całą noc temperatura nie spadła poniżej 22*C. Kombinacja niczym niezmąconej lampy, upału, niskiej wilgotności i silnego wiatru mogła przynieść taką sumę parowania, że hej.

Wycinek z przebiegu godzinowego temperatur:
19 UTC 27,8*C
20 UTC 25,7*C
21 UTC 24,9*C
22 UTC 24,9*C
23 UTC 24,4*C
0 UTC 23,0*C
1 UTC 22,9*C
2 UTC 23,4*C
3 UTC 22,6*C
4 UTC 22,0*C
5 UTC 23,5*C

Dla porównania w czasie upalnej końcówki sierpnia pułap 20*C był już osiągany o godz. 20(18 UTC).
 
     
jorguś 
Poziom najwyższy
Antyfan muchowca


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 207 razy
Wiek: 27
Dołączył: 10 Gru 2019
Posty: 8201
Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 30 Czerwiec 2020, 15:19   

30.06.2019 był absolutnie niezwykły. Noc poprzedzającą tą wybitną dobę spędziłem na grillu ze znajomymi i autentycznie o 1-2 część osób zwijała się z tłumaczeniem, że jest zimno :D A tamta "ostatnia niedziela" to była taka wisienka na torcie jednego z najbardziej niezwykłych miesięcy w dziejach polskiej meteorologii. Upał był nieprzeciętny, ale znosiłem go na prawdę dobrze, na pewno lepiej niż chociażby 12-13.06, kiedy w pokoju miałem grubo ponad 30*C po północy. Od 27/28 do 29/30.06 lodowe noce pomogły mi wychodzić pokój, a niedzielę spędziłem niemalże w całości poza domem i byłem tak zmęczony, że 30.06/01.07 spałem jak suseł i nawet nie zastanawiałem się ile tam mam na termometrze :D A no i byłem już zaprawiony w bojach, powiem tyle że opalałem się na ogrodzie o jakiejś 15-tej (oczywiście wcześniej posmarowałem się kremem z filtrem 50) i grzałem się na słoneczku tak długo, że widziałem tylko rodziców, którzy w oknie pukają się po głowie :mrgreen: No ale 2.07 jechałem do Włoch nad Adriatyk i chciałem się tam wcześniej maksymalnie uprażyć :-P
_________________
Wiosna 2026xdddddd
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13245
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 1 Lipiec 2020, 17:06   

Rok temu upalny, rekordowo gorący czerwiec 2019, postanowił przypieczętować wszystkie swoje dokonania najgorętszym dniem, bijącym wszystkie skwarne doby jakie pojawiły się wcześniej.
Po tropikalnej nocy, upał rozpoczął się bardzo wcześnie, bo już krótko po 10-tej przy bezchmurnym niebie temperatura sunęła w górę we wręcz zastraszającym tempie. Godzinę później notowano już 32, a o 13:00 - aż 34 stopnie. Wzrost temperatury nadal nie zwalniał, aż bałem się tego, jakim wynikiem to się zakończy. Zakończyło się ostatecznie temperaturą równą 36,1 stopnia. Takiej temperatury w lipcu nie zanotowano od 1957 roku, a również w sierpniu takie wyskoki należały zawsze do rzadkości. Identyczną temperaturę zanotowano 1 sierpnia 1994, zaś wyższą tylko 8 sierpnia 2013. 1 lipca, zwany również 31 czerwca, przyniósł zatem trzecią najwyższą temperaturę, jaką kiedykolwiek w Nowym Sączu widziano.
Tak wyglądał świat między godziną 13 a 14. Wyszedłem na chwilę z domu, bo nawet tam nie dało się już wytrzymać. Ten poniedziałek nie był już tak idylliczny jak miniona niedziela, bowiem występowało znikome zachmurzenie, wilgotność powietrza była nieco wyższa i cisza na zewnątrz nie była tak absolutna, w końcu to dzień roboczy.



Około 17:00 niebo wypełniło się nagle chmurami i zerwał się silny, suchy wiatr. Zniknięcie słońca dało tylko pozorną ulgę, bo w tym przerażającym wietrze temperatura wciąż wynosiła aż 34 stopnie. Dodałem na forum zdjęcia z marcowego ataku zimy kochanego 2018 roczku (w porównaniu do 2019-go na tym etapie był naprawdę kochanym roczkiem), a wtedy czekało mnie kolejne wyzwanie, bowiem o 18:00 byłem umówiony na rower. Było pochmurno i już nie wiało. Jadąc, można było na chwilę zapomnieć o tym niesamowitym skwarze, chociaż temperatura stała na poziomie 32-33 stopnie. Największą niedogodnością był gryzący nozdrza zapach nadtopionego asfaltu. Pamiętam ten zapach z Jarosławca w lipcu 2010 roku, ale u siebie czułem go po raz pierwszy. Na szczęście zjechaliśmy do lasu, a dalej na małą łąkę. Konieczna była maksymalna ostrożność, bo wszystko wysychało na wiór, a jednak w pobliżu małego jeziorka latało mnóstwo komarów, które dotkliwie mnie pogryzły :/ Burza, jaka była zapowiadana, traktowana była przeze mnie z wielką nadzieją. Należała się po najgorszym gorącym miesiącu letnim jaki przeżyłem (nadal tak uważam, ogólnie gorszy był w NS tylko sierpień 1992). Kiedy jednak będąc w lesie dość daleko od domu usłyszałem grzmot, poczułem niepokój. Jasne stało się to, że muszę się pośpieszyć. Miałem do siebie trochę dalej, a burza napierała, choć nie wydawała się szczególnie groźna.



Kilka minut po 20-tej zrobiło się tak ciemno:



Mimo upału przyśpieszyłem, zjechałem w skrót i dotarłem do domu po niemałym sprincie. Szybko okazało się jednak, że nie było się czego bać. Kilka minut później tylko trochę powiało i dało się słyszeć kilka grzmotów, ale z dala ode mnie. Trzeba było wcześnie zaświecić światło, ale pomimo groźnego widoku za oknem, nie spadła ani kropla deszczu :cry:
Skwarny dzień zakończył się tropikalną nocą. Ciężko było zasnąć, ale na szczęście byłem trochę zmęczony fizycznie, to mi pomogło. Przed pójściem spać podziwiałem jeszcze odległe wyładowania minionej burzy, które pojawiały się daleko na wschodzie. Zazwyczaj były to tylko żółte odblaski na chmurach, ale raz ujrzałem fenomenalną, potężną błyskawicę na 1/3 nieba :O Trudno było uwierzyć, że do wyładowania doszło tak daleko, między Gorlicami a Jasłem.
Tak zakończył się wielki upał. Jeszcze o północy 2 lipca notowano 25 stopni, ale euforia była już za pasem :)
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20447
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 25 Lipiec 2020, 12:54   

No to róbmy 8-)

1996: 13/22/12: loch, 1 h słońca, ale przynajmniej pojawiła się burką i spadły 3 mm :-)

1997: 12/22/11: pogodniejsza kalka poprzedniego roku. 4 h lampki, burką i spadły 3 mm :lol:

1998: 13/24/9: 5 h lampki, tutaj już bez burki ;-)

1999: 14/26/15: 5 h lampki, niewielki opad, 0,5 mm

2000: 13/24/15: 2 h lampki* (tutaj weźmy pod poprawkę zaniżane uslonecznienie), 14 mm opadu

2001: 17/25/19: 4 h lampki* (patrząc na grube zachmurzenie to akurat wydaje się wiarygodny wynik), burka, 0,5 mm

2002: 12/19/11: 6 h lampki*, niewielki opad, 0,8 mm

2003: 16/26/16: 1 h lampki*, burka, 0,7 mm

2004: 16/23/11: 7 h lampki*

2005: 15/21/16: 3 h lampki, opad 2 mm

2006: 17/30/14: 13 h lampy :nie:

2007: 14/21/11: 2 h lampki, niewielki opad, 0,7 mm

2008: 16/30/17: 14 h lampy :nie: :nie: :nie:

2009: 14/22/11: 8 h lampki + opad 1 mm

2010: 14/20/15: 2 h lampki, opad 1 mm

2011: 15/20/14: pierwszy raz totalny brak lampy :lol: , 14 mm opadu

2012: 14/30/19: 12 h lampy :-/

2013: 12/26/13: 10 h lampy

2014: 16/24/17: 0,5 h lampy, burka, 7 mm opadu (miły prezent :-) )

2015: 18/28/15: 2 h lampki, burka, 32 mm opadu :!:

2016: 17/29/16: 7 h lampki

2017: 16/23/15: 0,5 h lampki, 4 mm opadu

2018: 16/28/18: 7 h lampki, burka, 4 mm opadu

2019: 18/29/13: 10 h lampy :roll:


+: 1997, 1998, 2002, 2004, 2009, 2013, 2015 i 2020 :?:
N: 1996, 1999, 2000, 2001, 2003, 2005, 2007, 2010, 2011, 2014, 2017 i 2018
-: 2006, 2008, 2012, 2016 i 2019

Najlepsza pogodę w imieninki miałem raczej w 2009, a najgorsza w 2008, choć w 2006 podobnie beznadziejnie :/
_________________
Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20447
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 12 Sierpień 2020, 15:39   

Zebrało mi się na wspomnienia 😃


12 sierpnia


2001: 7/23/14

Piękny, rzeski i pogodny dzionek, jakich w pierwszej połowie tamtego sierpnia nie brakowało :jupi: noc po drugiej stronie pochmurniejszy, z niewielkim opadem ;-)

2002: 19/26/17

Tmax z poprzedniego wieczora, w rzeczywistości było ok. 22 stopni. Na pewno jeden z lepszych dni tamtego cierpnia no i spadło 5 mm. Oczywiście loszek :-)

2003: 7/27/13

No dzisiejszy dzień to jeszcze zdecydowanie nie taki amplitudowiec :lol: . Ale jakby nie patrzeć to nawet podobny do dzisiejszego

2004: 10/30/17

Podobny jak rok wcześniej, ale takiego poziomu już nie akceptuje :nie: . W rzeczywistości nie było upału (tmax 29,8 st.) tylko zaokrągliłem :lol:

2005: 13/19/11

Suchy loch :nie: . Chociaż nie powiem, chciałbym jutro taki dzień :mrgreen:

2006: 15/22/12

Co ciekawe, pogodny dzień :oops: . Jedyny w tamtym lochowym okresie od początku do połowy sierpusia ;-) .

2007: 15/26/18

Byla burka, choć niestety dopiero wieczorem :-( . W dzień lampa i szklarnia :nie:

2008: 17/30/17

W rzeczywistości max 29,6 st. :lol: . Dzień na szczęście niezbyt pogodny, ale opad przyszedł dopiero w nocy

2009: 15/22/12

Szczerze to naprawdę dobry dzień był drobny opad i 7 h lampki ;-)

2010: 15/30/17

Tmax 29,9 st. :lol: , ale tego dnia już nie strawie bo była lampa i nic więcej :evil:

2011: 14/26/14

Podobny dzień jak 2 lata wcześniej ;-)

2012: 7/20/10

Tutaj już tylko 5 h lampki i niestety opadu brak

2013: 10/24/13

Początek Czasu Euforii :-) . Niewielki opad podczas następującej nocy

2014: 11/25/10

Myślałem, że już było bardziej rzesko :lol: . Ale to nic przenieście mnie do niego spowrotem :!: :cry:

2015: 16/34/18

:mur: :kijemgo: :axe: :zabawa: :krzeslem: :cenzura:

2016: 5/20/14

Ta wybitnie rzeska noc to bardziej dziecko poprzedniego cudnego dnia :-) . A dzień podobny jak 4 lata wcześniej

2017: 17/26/12

Tmax w rzeczywistości wyniosła 21 stopni ;-) . Dzień po słynnej nawałnicy, rano jeszcze grzmiało i lekko popadało (w nocy poprzedzającej spadło wystarczająco dużo)

2018: 10/23/13

Piekna odmiana w tamtym ciężkim przez długi czas sierpniu :-)

2019: 16/29/16

Bardzo podobny dzień jak w 2008. Dzień w przewadze lochowy, a niewielki opad dopiero w nocy (z resztą w lecie 2019 nie istniało coś takiego jak opad dzienny xD)


+: 2001, 2002 :oops: , 2006, 2009, 2011, 2013, 2014, 2017 :oops: i 2018
N: 2003, 2005, 2007, 2008, 2012, 2016, 2019 i 2020
-: 2004, 2010 i 2015 :killer: :killer: :killer:


W sumie to bardzo często satysfakcjonujacy, a przynajmniej niezły dzień
Dobrze, że akurat dzisiaj mi się zebrało na wspomnienia 🤗
_________________
Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
 
     
Janekl 
Poziom najwyższy
Janek


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 63 razy
Wiek: 62
Dołączył: 06 Sie 2019
Posty: 8316
Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 13 Sierpień 2020, 20:55   

13 sierpnia od 1990 roku;
Najcieplejszy; 1995 - 29,0*C
Najzimniejszy; 2005; - 15,0*C
Najbardziej deszczowy; - 2004 - 36,6 mm oraz w 1990 - 34,5*C bez burz.
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20447
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 13 Sierpień 2020, 21:19   

Ja zrobię na podobnej zasadzie co Janekl, ;-)


13 sierpnia - XXI w.

Najwyższa tavg
2010 - 23,6 st.

Najniższa tavg
2005 - 13,9 st.

Najwyższa tmax
2003 - 31,4 st.

Najniższa tmax
2005 - 16,9 st.

Najwyższa tmin
2015 - 18,8 st.

Najniższa tmin
2012 - 10,1 st.

Największy opad
2006 - 13,9 mm
_________________
Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Fan 2021 roku


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 20447
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 13 Sierpień 2020, 21:22   

Dzisiejszy dzień był w Top jeśli chodzi o najniższą tmin ;-) , niższa miał tylko 13 sierpnia w 2012 i 2014 i dokładnie taką samą w 2005 ;-)
_________________
Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 2,4 sekund. Zapytań do SQL: 10