To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Filmy i seriale - Zabójcza Broń (The Lethal Weapon) ;-)

Bartek617 - Wczoraj 23:50
Temat postu: Zabójcza Broń (The Lethal Weapon) ;-)
Witajcie, najmocniej przepraszam, tak mnie skłoniło by założyć wątek, bo zdaję sobie sprawę głęboka i chłodna jesień nadeszła, a m. in. jedną z lepszych rozrywek czasu wolnego może być zasadniczo oglądanie filmów, jak ludzie wymieniają się ogniem (ze spluw co prawda) :-( , celem ogrzania nieco atmosfery ;-) :-(

Czy mieliście może kiedyś styczność z tą serią? ;-)

Każdy film ma co prawda nieco inną fabułę, ale kluczem głównym jest to, że dwóch policjantów (biały i czarny pod względem rasy) zamierzają unieszkodliwić siatkę groźnych przestępców... :-(

W pierwszej części kojarzę, że było prowadzone dochodzenie w sprawie samobójstwa córki jednego z biznesmenów, znajomego jednego z komisarzy... :-( Policjanci (grani przez aktorów Gibson i Glover) tymczasem dopiero się poznają i początkowo nie mogą dojść do porozumienia (jeden z próbuje popełnić samobójstwo, a chwilę później pomaga komuś innemu na dachu)... :-( W międzyczasie działa w podziemiach działa groźny gang handlujący heroiną oraz odpowiedzialny za śmierć wielu ludzi- jeden z zabójców zabija szychę ... :-( Kłopoty się zaczynają, gdy przestępcy porywają córkę czarnoskórego i wywożą ją na pustynię... :-(

Z takich mocniejszych scen jakie sobie przypominam, to następujące:

(bohaterowie się poznają w miejscu pracy) ;-) :-(

(jeden z policjantów konfrontuje się ze złoczyńcami celem uratowania własnej córki) :-(

(najmocniejsza scena: diler, a właściwie najemnik wrogiej organizacji i glina się biją) :-(

W drugiej części za to pamiętam, że komisarze ścigając jednego podejrzanego kierowcę i docierając do uszkodzonego prowadzonego przez niego pojazdu znajdują obce monety :-( Chwilę później mają udzielać ochronę jednemu koronnemu świadkowi od jakichś porachunków mafijnych, na którego przestępcy czyhają :-( Po drodze jednak policjanci docierają do siedziby konsulatu, gdzie mają do czynienia z południowoafrykańskimi przemytnikami, którzy porywają tego świadka :-( To wydarzenie, a w dodatku ostrzeliwanie nadmorskiej chatki jednego z policjantów nadają dalszej akcji bieg... :-(

(dynamiczna sytuacja: jeden z policjantów goni złoczyńcę i próbuje go złapać, ale karambol samochodowy doprowadził do dosyć niespodziewanego skutku- rozpędzona, a właściwie "puszczona wolno" deska do pływania poleciała centralnie przez szybę na antagonistę) :-(

(komisarzowi podłożono pluskwę, a właściwie aktywny ładunek wybuchowy pod sedes i dlatego on nie mógł wstać, a co dopiero się ruszyć- trwała akcja w związku z rozbrojeniem bomby, która miała być prywatna, a okazała się publiczna, bo nawet psychologa wezwano- jednak operacja skończyła się szczęśliwie, no prawie... bo zastanawiam się m. in. jak rodzina gliniarza później zebrała środki na nową ubikację) :-( ;-)

(policjant stawia twarde warunki aparteidowcom, ale koniec końców doprowadza do potopu, posyłając kulkę w akwarium) ;-) :-(

(ta scena była na swój sposób niezwykła ;-) - jeden człowiek, tj. nieprzyjaciel składa bezrefleksyjnie wyznanie głównemu bohaterowi: mówi, że zmienił jego życie, przypomina, że tamten był na ich tropie, a później opowiada, co się stało z tamtego małżonką w przeszłości, tzn. w jaki sposób umarła (zepchnięcie auta z drogi)- no nie wiem na moje to pijany gość był i nie wiedział co mówi ;-) , ale później jak zbliżono kamerą na policjanta i ukazano go skutego łańcuchami oraz w otoczeniu ochroniarzy, a autor opowieści rzucił tylko komentarz, że „nie ma szczęścia do kobiet” i później uciekł wsiadając do auta, jakoś tak nowego wymiaru ta historia nabrała) :-(

(ostatnie starcie z nieprzyjaciółmi) :-( ;-)

Brakuje mi trochę sceny (nie ma jej chyba nigdzie w sieci), gdy szef konsulatu odwiózł swoją pracownicę pod apartamentowiec :-( Tamta go prosi o wyjaśnienia co się stało, gdy policjanci odwiedzili kwaterę :-( On odpowiada coś w stylu, że „ich polityka nie cieszy się popularnością w Ameryce, policja jest wścibska, roi się od czarnych- nie lubi ich oraz nigdy nie da im spokoju”, a później próbuje się do niej przytulić ten człowiek ;-) Ale ona odchodzi, nie mam pojęcia dlaczego :-( Nie wiem słabo się wprawdzie znam na mimice i mowie ciała, ale jak dla mnie no miał pokojowe intencje :-( ;-)






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group