Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21486 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: Wczoraj 23:50 Zabójcza Broń (The Lethal Weapon) ;-)
Witajcie, najmocniej przepraszam, tak mnie skłoniło by założyć wątek, bo zdaję sobie sprawę głęboka i chłodna jesień nadeszła, a m. in. jedną z lepszych rozrywek czasu wolnego może być zasadniczo oglądanie filmów, jak ludzie wymieniają się ogniem (ze spluw co prawda) , celem ogrzania nieco atmosfery
Czy mieliście może kiedyś styczność z tą serią?
Każdy film ma co prawda nieco inną fabułę, ale kluczem głównym jest to, że dwóch policjantów (biały i czarny pod względem rasy) zamierzają unieszkodliwić siatkę groźnych przestępców...
W pierwszej części kojarzę, że było prowadzone dochodzenie w sprawie samobójstwa córki jednego z biznesmenów, znajomego jednego z komisarzy... Policjanci (grani przez aktorów Gibson i Glover) tymczasem dopiero się poznają i początkowo nie mogą dojść do porozumienia (jeden z próbuje popełnić samobójstwo, a chwilę później pomaga komuś innemu na dachu)... W międzyczasie działa w podziemiach działa groźny gang handlujący heroiną oraz odpowiedzialny za śmierć wielu ludzi- jeden z zabójców zabija szychę ... Kłopoty się zaczynają, gdy przestępcy porywają córkę czarnoskórego i wywożą ją na pustynię...
Z takich mocniejszych scen jakie sobie przypominam, to następujące:
(bohaterowie się poznają w miejscu pracy)
(jeden z policjantów konfrontuje się ze złoczyńcami celem uratowania własnej córki)
(najmocniejsza scena: diler, a właściwie najemnik wrogiej organizacji i glina się biją)
W drugiej części za to pamiętam, że komisarze ścigając jednego podejrzanego kierowcę i docierając do uszkodzonego prowadzonego przez niego pojazdu znajdują obce monety Chwilę później mają udzielać ochronę jednemu koronnemu świadkowi od jakichś porachunków mafijnych, na którego przestępcy czyhają Po drodze jednak policjanci docierają do siedziby konsulatu, gdzie mają do czynienia z południowoafrykańskimi przemytnikami, którzy porywają tego świadka To wydarzenie, a w dodatku ostrzeliwanie nadmorskiej chatki jednego z policjantów nadają dalszej akcji bieg...
(dynamiczna sytuacja: jeden z policjantów goni złoczyńcę i próbuje go złapać, ale karambol samochodowy doprowadził do dosyć niespodziewanego skutku- rozpędzona, a właściwie "puszczona wolno" deska do pływania poleciała centralnie przez szybę na antagonistę)
(komisarzowi podłożono pluskwę, a właściwie aktywny ładunek wybuchowy pod sedes i dlatego on nie mógł wstać, a co dopiero się ruszyć- trwała akcja w związku z rozbrojeniem bomby, która miała być prywatna, a okazała się publiczna, bo nawet psychologa wezwano- jednak operacja skończyła się szczęśliwie, no prawie... bo zastanawiam się m. in. jak rodzina gliniarza później zebrała środki na nową ubikację)
(policjant stawia twarde warunki aparteidowcom, ale koniec końców doprowadza do potopu, posyłając kulkę w akwarium)
(ta scena była na swój sposób niezwykła - jeden człowiek, tj. nieprzyjaciel składa bezrefleksyjnie wyznanie głównemu bohaterowi: mówi, że zmienił jego życie, przypomina, że tamten był na ich tropie, a później opowiada, co się stało z tamtego małżonką w przeszłości, tzn. w jaki sposób umarła (zepchnięcie auta z drogi)- no nie wiem na moje to pijany gość był i nie wiedział co mówi , ale później jak zbliżono kamerą na policjanta i ukazano go skutego łańcuchami oraz w otoczeniu ochroniarzy, a autor opowieści rzucił tylko komentarz, że „nie ma szczęścia do kobiet” i później uciekł wsiadając do auta, jakoś tak nowego wymiaru ta historia nabrała)
(ostatnie starcie z nieprzyjaciółmi)
Brakuje mi trochę sceny (nie ma jej chyba nigdzie w sieci), gdy szef konsulatu odwiózł swoją pracownicę pod apartamentowiec Tamta go prosi o wyjaśnienia co się stało, gdy policjanci odwiedzili kwaterę On odpowiada coś w stylu, że „ich polityka nie cieszy się popularnością w Ameryce, policja jest wścibska, roi się od czarnych- nie lubi ich oraz nigdy nie da im spokoju”, a później próbuje się do niej przytulić ten człowiek Ale ona odchodzi, nie mam pojęcia dlaczego Nie wiem słabo się wprawdzie znam na mimice i mowie ciała, ale jak dla mnie no miał pokojowe intencje
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum