To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Miesiące na prawdziwy plus

FKP - 12 Styczeń 2025, 22:17

2024

+: Luty, marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień, październik, grudzień
N: Listopad, styczeń

Bartek617 - 12 Styczeń 2025, 22:25

PiotrNS napisał/a:
Może gdyby po ciepłym sektorze nasypało, rozważyłbym mały plusik, bo III dekada patolska nie była i śnieg może utrzymałby się jeszcze choć parę dni.


Nie każde ochłodzenie do okolic 0 C powinno wiązać się z opadami. ;-) :-(

PiotrNS - 12 Styczeń 2025, 22:29

kmroz, może swoją zasługę w mojej ocenie marca ma to, że po zakończeniu tego najstraszniejszego miesiąca i zmianie kartki w kalendarzu miałem poczucie, że to co naprawdę złe, już minęło. Nie chciałem się już nadmiernie dołować i brałem tę I połowę taką, jaka była, zaś fakt opadów i niewielkiej ilości jednocześnie ciepłych i lampowych dni, bardzo mi odpowiadał. Ten miesiąc miał u mnie kredyt zaufania, więc jakoś nadmiernie go nie hejtowałem, jeszcze na początku III dekady byłem naprawdę spokojny.
Pamiętam ten nocny opad w maju, mimoże go przespałem :lol: O tym jak było, dowiedziałem się od zaprzyjaźnionego fana meteorologii. Stacja miała niestety pecha. Poza tym trochę żarowych dni tez się trafiło, a wtedy byłem naprawdę rozdrażniony tą pogodą. Jakoś w tej I połowie czerwca byłem spokojny, zaś w III dekadzie maja ciągle coś mi nie pasowało.
W czerwcu niestety nawet trafienie burzy w stację 28.06 niewiele by dało. Jak sobie przypominam ten gorący wieczór, powszechne subupały i nabijanie anomalii, które doprowadziło do tak powalonego wyniku, naprawdę czuję niechęć. To, co latem 2024 było dobre, skończyło się 16 czerwca. Wszystko co później - odrzucam. Było źle, tylko że jeszcze na jednym etapie miałem złudzenia. Biedny ja.
Wrzesień miał swoją szansę, ale z niej nie skorzystał. Jak nieraz pisałem, moim marzeniem było zbicie jego anomalii do poziomu poniżej 16,0 stopnia. W ten sposób wrzesień spadłby poniżej piątki najcieplejszych wrześniów XX wieku (1967, 1975, 1982, 1994, 1999). Praca trwała od 9, może od 13 września. Powoli, z wysiłkiem, ale codziennie temperatura średnia była zbijana. Krok po kroczku. Była naprawdę duża szansa. Prognozy co rusz obiecywały koniec, ale potem odwlekanie ochłodzenia znowu przybrało wręcz historyczną skalę. Szczyt ocieplenia miał przypaść najpierw 18 września (i był lekki, udało się), potem jeszcze 22-23 września (już gorzej, ale jeszcze w miarę obronną ręką), odwlekanie trwało nadal i w końcu nadeszła porażka. Suchowiejne 26 i 27 września wszystko zniszczyły. Podium jest... Szkoda. Wrzesień wzmocnił we mnie fobię, jaką jest fobia związana z odkładaniem i spłycaniem ochłodzeń. I dlatego jestem na niego tak obrażony.

FKP - 12 Styczeń 2025, 22:32

PiotrNS, To u mnie dopiero silne ochłodzenie w końcówce go zbiło pon. 18 st. xd
kmroz - 12 Styczeń 2025, 22:39

PiotrNS, no w 2*24 psychologia grała główne skrzypce i ciężko w nim coś oceniać w sposób rzeczowy, to prawda. Stąd nieco inne spojrzenie. Ja patrząc na Twój region z punktu widzenia termiki począwszy od słynnego 9.09 (a może faktycznie bardziej ten 13.09 ma sens xd) naprawdę Ci mocno zazdroszczę, bo ta Katastrofa serio się wtedy odcięła. I patolstwo na 3 dni koło 26.09, a także potem również na 3 dni koło 10.10 (do dziś nie rozumiem, czemu mu tak lubisz pobłażać) tego faktu nie zmienia. Było aturecko. To jest wręcz absurdalne, że listopad i grudzień przy takich temperaturach, takim braku ciepła (u Ciebie) nie przyniosły ani razu czegoś, co można by nazwać pokrywą śnieżną. Szkoda, bo brakowało odrobinę szczęścia, byś naprawdę lubił oba te miesiące.

U mnie i w większości Polski co innego. Wrzesień gnębił Halnymi z Warmii bardzo długo (dzięki Bogu nie musiałem tego przeżywać na żywo), październik chłodu realnego miał mało, a od 20.10 walił patolą, listopad się nie przełamał (był miesiącem w normie, nie różnił się niczym od 2 poprzednich), a grudzień niestety, ale miał wysoki deszczowej patoli nie tylko w okresie 16-20.12 - także poza tym okresem nie brakowało tavg bliższych +5 stopni niż 0...


Zachęcam również, do analizy dawniejszych roczników, by było bardziej miło :jupi:

PiotrNS - 12 Styczeń 2025, 22:45

kmroz, październikowemu ociepleniu pobłażam, bo mimo tego miesiąc zapisał się tylko jako lekko ciepły, nie wyciągnął nawet 10 stopni średniej. Wrzesień to co innego, był niestety bardzo bordowy. Można było go jakoś wyratować, ale sam wiesz, te dwa dni zaważyły. Gdyby nie to, 9 września naprawdę byłby odcięciem - także dlatego, że zakończyłby serię ekstremalnie ciepłych miesięcy.
W listopadzie i grudniu było dokładnie tak jak piszesz. Wystarczy żeby sprawdziły się pewne prognozy, a tak to nie dość że straciłem ostatnie szanse na jakieś dobre opinie o tym roku, to jeszcze straciłem (z życiowej perspektywy) ważne dla mnie dni i spokój w nich.
A w większości Polski wrzesień był niestety miesiącem wręcz nie do wytrzymania dla osób o takiej wrażliwości jak ja. Zresztąi ja tego doświadczyłem, kiedy od 24 do 27 września przebywałem w Mikołajkach. Nocny spacer po tym mieście w krótkim rękawku bardzo mnie nadwyrężył. A kiedy 24-go przejeżdżałem koło słynnego Mercedesa w Warszawie, cieszyłem się, że Cię tam nie ma. Nigdy więcej.

FKP - 12 Styczeń 2025, 22:46

kmroz napisał/a:
był miesiącem w normie, nie różnił się niczym od 2 poprzednich


No jak to nie, a zimna pierwsza połowa z prószeniami :?: xd

kmroz - 12 Styczeń 2025, 23:09

FKP, :haha:
Bartek617 - 12 Styczeń 2025, 23:13

Najgorsze jest to, że bardziej to opad śniegu i pokrywa z niego były większą anomalią- na termometrze żadnych 2-cyfrowych mrozów na szczęście nie miałem... ;-) :-( Ale tak czy owak straszne były te zacięcia: że albo zima z marginalnymi szansami na choćby małego plusa, albo nietypowe ocieplenia windujące średnią... :-( Wszystko to miało być takim efektem domina... :-( Jedynym naprawdę wdzięcznym czasem tamtej zimy były mimo wszystko ostatnie dni stycznia lub pierwsze dni lutego: za dnia plus, nocami minus oraz nietypowo sporo słońca (jak tamtą zimę prawie codziennie padało)... :-(

Ten tydzień też tak naprawdę zrobił praktycznie miesięczną sumę opadów... ;-) :-( Dlatego zasadna wydaje się niemalże miesięczna przerwa od wilgotnych scenariuszy. ;-) :-(

FKP - 12 Styczeń 2025, 23:33

kmroz, Pierwsza połowa się BARDZO różniła od swoich poprzedników, więc listopad nie był taki sam, jak poprzednie. Marce 2021 i 2022 miały podobną anomalię, ale czy były podobne :?: ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group