Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Zmiany klimatyczne w Polsce - Czy lato 2025 ogólnokrajowo można uznać za ciepłe?
kmroz - 16 Listopad 2025, 16:52 W odczuciu to tylko czerwiec był chłodny, ale akurat ze względu na popierdolone normy tego miesiąca, to w statystykach tak nie wypadł o ironio. Lipiec to jedna wielka parówa i duchota, a sierpień jednak miał sporo mainstreamu i okrutnie dowalił na sam koniecFKP - 16 Listopad 2025, 17:16 Lipiec faktycznie ratowała parówa, ale czerwiec i sierpień to lodówa jak na obecne czasy. Maintsream wszystkie te miesiące traktuje jako zimne, nawet parne i obietywnie ciepłe okresy z lipca.pawel - 16 Listopad 2025, 18:05 W Płocku tegoroczne lato miało raptem 47 dni z Tśr>=18°C, w Nowym Sączu podobną ilość takich dni miało lato... 2014(46).
Chyba się wyjaśniło, dlaczego mniej więcej w Płocku i dalej na północ tegoroczne lato było po prostu chłodne Janekl - 16 Listopad 2025, 18:18
kmroz napisał/a:
Janekl, ale porownujesz normę wieloletnią pewnie dla dużo cieplejszego regionu niż Egiertowo, które jest lokalnym ekstremalnym biegunem zimna
Akurat 16,6*C jest to norma dla właśnie mojego regionu z lat 1961-1990 i mniej więcej podobna była w Suwałkach. U was taka norma pewnie była w okresie między wojennym a może jeszcze wcześniej.FKP - 16 Listopad 2025, 19:18 Janekl, U nas to prawdopodobnie nawet w środku MEL średnia sierpnia była wyższa od 16,6 st. xd Ref 1961-90 to była żenada w kwestii miesięcy letnich (szczególnie lata 1976-80), ale nawet wtedy wszystkie miesiace letnie miały t. śr. pow. >17 st..kmroz - 17 Listopad 2025, 00:01 FKP, jak pierwsza połowa sierpnia to było jedno wielkie gorąco i żarówa, znacznie większa niż w analogicznym okresie w przereklamowanym 2024 roku O 2023 i 2022 to już nawet nie wspominając...
Nie wiem coraz bardziej widzę, że to rzekome przełamanie lata 2025 to było totalnie na siłę, a wyróżnienie się względem odlotów z lat 2018-2024 to też nie jest żadne osiągnięcie. Wyłapywanie na siłę jakichś Kętrzynów, statystyk na tle wieku, a koniec końców kolejne gorące, lampowe i pustynne lato i tyle, które nie tylko w PRL, ale przed np takim 2006 rokiem by bardzo szokowało. To tak jakby zima się wyróżniła na tle 2013/14-2024/25 i była od nich wyraźnie zimniejsza/bardziej śniezna, to nie będzie znaczyło też, że nastąpiło jej realne przełamanie.
Jeśli takie pseudoprzełamane, męczące lato ma być serio wszystkim na co stać nas dzisiejszy klimat, to chyba trzeba serio wypierdalać za koło podbiegunowe, albo regiony, gdzie lujfsztrom nie dociera FKP - 17 Listopad 2025, 00:57 kmroz, Taka żarowa była, że średnia jest porównywalna do 2024, przynajmniej u mnie A do całego lata 2025, to już nie przesadzaj, bo to naprawdę było przełamanie na miarę czasów i może upłynąć bardzo dużo wody w Wiśle, nim się trafi choćby zbliżone xdkmroz - 17 Listopad 2025, 13:45 FKP, trochę racji masz, ale tak czy siak mam poczucie, że to podkreślanie wyjątkowości tegorocznego lata jest mocno na siłę i na wyrost. Zabrakło w każdym aspekcie "kropki nad i". Lato 2009 to było coś kmroz - 17 Listopad 2025, 13:53 Cieplutkie lato, tyle lat już go nie było
PiotrNS - 18 Listopad 2025, 00:13 Moim zdaniem ogólnokrajowo tegoroczne lato jak najbardziej można, a wręcz trzeba uznać za przełmane. I piszę to ja, reprezentujący najbardziej poszkodowany region w Polsce. Miejsce, w którym zawalił czerwiec, sierpień na sam koniec zniweczył szansę na najniższą średniąTmin w wieku, a do tego jeszcze lipiec zmarnował opadowy i burzowy potencjał.
Osiągnięcia tego lata w przeważającej części kraju sąnaprawdę imponujące. Miejscami udało się wyprzedzić sezony takie, jak 2017 czy 2014 i zbliżyć do 2009. Natomiast tam, gdzie różnica była duża i zabrakło sporo, wynikało to nie tyle ze słabości lata tegorocznego, lecz z tego, że 2009 było zwyczajnie chłodne. Żadne tam ciepłe. Podobnie to, że na północy kraju tegoroczne lato było cieplejsze od 2017, bierze się głównie z silnej pozycji tego sprzed ośmiu lat.
Lokalnie noce były najzimniejsze od 20+ lat, a w innych miejscach po inne triumfy sięgnęły temperatury maksymalne. Bywało, że żaden miesiąc letni nie przekroczył 25 stopni (chociażby w Łodzi, Płocku czy Toruniu). Całymi tygodniami nie było wyraźniejszych bordowych okresów - nawet ta I połowa sierpnia wcale jakiegoś szału nie zrobiła, nie przesadzajmy.
Największą siłą tego lata jest jednak chyba to, że w ogólnokrajowej skali żaden miesiąc naprawdę nie dowalił bordem. W poprzednich sezonach normą stawało się, że (w różnych konfiguracjach w zależności od regionu) robiły tak dwa miesiące. Tym razem w ogromnej większości kraju - ani jeden. Bywało nawet, że żaden nie był ciepły, i to wg. normy 1981-2010. Pamiętam, jak kiedyś wyraziłem takie życzenie, a Ty napisałeś, że to już nie jest możliwe. A jednak.
Moim zdaniem to lato ogólnokrajowo jak najbardziej było przełamaniem, tak na poziomie powtórki zimy 2012/13 po drugiej stronie kalendarza Faktem jest,że w ostatnich latach (może poza 2020 i 2023) dominowały lata ekstremalne. Ale nawet gdybyśmy zmienili punkt, z którego patrzymy na lato tegoroczne, nie wyróżniło się ono żadnym wyraźniejszym drgnięciem w stronę Globcia. Było zwyczajnie ciepłe.
A żeby jakieś lato powstrzymało się od bordu wszędzie, to już cel który nawet we wspomnianym 2009 nie został osiągnięty.