To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Podsumowanie Zimy Trzydziestolecia - tak to już koniec!

Jacob - 1 Marzec 2020, 23:02

A ja Ci mówię, że rekord lata 2019 oraz obecnej zimy przetrwają przynajmniej do 2035 (lato to wręcz conajmniej do 2045), oba rekordy ładnie wyśrubowane. Że trafi się kilka lat podobnych do tego z 2018 i zim podobnych do tej z 1989/90 w międzyczasie to wiadomo. Wg. mnie na obecną chwilę jedyny zagrożony rekord to rekord wiosny i wg. mnie padnie on w tej dekadzie. Tj. rekord marca, września, listopada i jeszcze ew. kilka pojedynczych.
FKP - 1 Marzec 2020, 23:14

Jacob, Ktoś się mocno zdziwi 1 września 2020 a następna osoba 1 marca 2021 :lol: Co do zim to powinienem dodać, że silne anomalie ujemne będą się zdarzać ale sporadycznie i będą krótkotrwałymi przerywnikami od mielenia wysokich anomalii dodatnich. W pozostałych porach roku na ujemne anomalie (słabsze i podobnie krótkotrwałe jak te zimowe) można liczyć co rok, choć i tu niebawem zdarzy się okres od kwietnia do listopada bez ujemnej anomalii temp..
Bartek617 - 14 Marzec 2020, 13:08

W centrum Krakowa pokrywa śnieżna wyniosła w zasadzie... 0 cm. :-o Jeździłem często rano do centrum miasta i nawet jak u mnie nieznacznie przybieliło (u mnie jest podobnie jak w Balicach- za okres DJF zebrało się 5 cm- rekordowo niska pokrywa tego sezonu), to tam krajobrazy były praktycznie niezmienne. Choć oczywiście opad śniegu stosunkowo często miał miejsce, jak na tak bardzo niskie wyniki. Temp. nie były jakoś rekordowo wysokie (prawdziwe zimowe "kanikuły" raczej nieśmiało dawały o sobie znać, przynajmniej u mnie), jednak utrzymywały się na stabilnie wysokim poziomie. Największe mrozy były u mnie na początku grudnia- wtedy temp. wyniosła blisko -10 C (ale w rejonie Krakowa są ogólnie zimne noce, jak też np. w Kielcach czy w Jeleniej Górze). Oficjalnie w tej zimie nie znalazł się chyba ani 1 dzień z całodobowym mrozem. Stacja koło lotniska wprawdzie odnotowała 1-2 takie dni, ale w głębi Krk udało się cały czas w ciągu dnia przekroczyć granicę neutralną, tj. "0". :)
PiotrNS - 14 Marzec 2020, 13:21

W centrum Krakowa podczas mojego tam przebywania, delikatna dosłownie kilkunastominutowa pokrywa pojawiła się 22 stycznia. Poza tym w ogóle nie sposób było poznać, że to zima, choć z mojej perspektywy zima 2018/19 w Krakowie także była słaba pod względem śniegu. Po opadach z 5-6 stycznia śniegu było dużo mniej niż w NS, stopił się w drugiej dekadzie miesiąca (u mnie trwał aż do 2 lutego), a i w grudniu nie było go za wiele, były może dwa "białe" dni. Nie wiem jak było w lutym, bo od 29 stycznia miałem ferie po sesji i przez prawie miesiąc byłem poza Krakowem.
W sumie to nie wiem jak wygląda prawdziwa zima w Krakowie ;)

Bartek617 - 14 Marzec 2020, 14:29

Zima w Krakowie wygląda w miarę podobnie do tej w innych polskich miastach. Niestety ja nie mam zwyczaju robić zdjęć krajobrazom, gdy jest chłodno/zimno na zewnątrz, więc pewnie nie za bardzo udzielę Ci zadowalającej odpowiedzi. :-( Ale mimo wszystko spróbuję i mam nadzieję, że nie będę się mijał z prawdą. ;-)

Z uwagi na fakt, że miasto jest położone w dolinie rzeki Wisły, to okoliczne miejscowości są trochę wyżej n. p. m. (zdarzają się takie, które jeszcze mieszczą się jak miasto w przedziale 200-250 m., ale głównie to 250-300 m., miejscami nawet 300-350 m. i więcej), jednak na ilość śniegu to się tak średnio przekłada- gdy w mieście pada deszcz lub śnieg, to na wsiach jest często podobna temp. i taka sama pogoda. Dlatego różnice w ilości śniegu często są niewielkie (chociaż np. w dniach 10-15.12.2018 był trochę misz-masz: za Bolechowicami (miejscowość bardziej w stronę Jury Krakowsko-Częstochowskiej) ok. 5-6 cm (jeśli nawet nie trochę więcej), w Balicach koło 2-4 cm (tu jestem trochę zdziwiony, bo patrząc na trax.elektronika przy zjeździe na lotnisko dałbym może 0.5-1 cm maks.), u mnie ok. 0.5 cm, a w centrum Krk śladowe ilości). Chociaż jak się pojedzie koło 20 km na N (okolice Skały), to tam często jest parę cm (w Ojcowskim Parku Narodowym nawet kilkanaście cm) więcej białego puchu. Ja tam jednak przeważnie jeżdżę jedynie w okresie Wszystkich Świętych, z uwagi na cmentarze- moi dawni krewni byli pochowani w Skale i w Korzkwi. Drogi na wsiach nie są tak odśnieżane- co było widać w styczniu 2019: w głębi Krakowa ulice były pięknie wyczyszczone (mimo że zebrało się 10-15 cm białego puchu) i miało się wówczas takie wrażenie, że na wsiach jest znacznie więcej niż w mieście. Statystyki z meteomodelu podają, że jest trochę mniej śniegu w Krakowie niż w innych pobliskich miastach wojewódzkich (Katowice, Kielce, Lublin, Rzeszów), ale temp. są przeważnie na tym samym poziomie (Katowice i Kraków mają często wyższe tmaks. niż pozostała "trójka", ale najcieplejsze są oczywiście Katowice- z uwagi na fakt, że są najbardziej położone na W "z tej piątki").

W zasadzie mógłbym załączyć tabelkę z Excela ze zgromadzoną pokrywą śnieżną (od sezonów 1999/2000 do teraz) w wybranych polskich miastach, ale nie wiem za bardzo, jak to zrobić :-(

Podobno w latach 50.-90. zdarzały się niekiedy konkretnie zimy pod kątem mrozów i śniegu. Najbardziej rzucił mi się w oczy sezon 1962/1963. Po niepozornym listopadzie i I połowie grudnia zaczęło się lodowe i opadowe piekło, które potrwało do końca I połowy marca (ale za to w tamtym kwietniu nie odnotowano epizodów zimowych w postaci mokrego śniegu, co się chwali- 1 i 2 kwietnia 1963 były pochmurne i zimne, ale suche). ;-) W połowie lutego 1963 podobno stacja w Balicach odnotowała w szczycie 85 cm. Nie chcę sobie wyobrażać, jakie to musiały być zaspy. Ale wtedy były ku temu lepsze warunki. Na terenie miasta podobno funkcjonował stok narciarski na 1 z Kopców- więc nie trzeba było jechać daleko w góry, by sobie "poszusować". W dodatku efekt miejskiej wyspy ciepła nie był z pewnością tak "rozwinięty" jak teraz- jak sobie przejrzysz historię podziału administracyjnego Krk (choćby w Wikipedii), to w latach 60. miasto było mniejsze powierzchniowo niż teraz. Słynna, robotnicza Nowa Huta (obecnie jako największa dzielnica obszarowo) była jeszcze wówczas odrębnym miastem. W dodatku nie było takiej infrastruktury drogowej ani gęstej zabudowy- teraz jest wręcz "ciasno". :-(

Bartek617 - 14 Marzec 2020, 15:38

PiotrNS napisał/a:
Nie wiem jak było w lutym, bo od 29 stycznia miałem ferie po sesji i przez prawie miesiąc byłem poza Krakowem.


Mieliśmy razem PZ 1-2.02. (wtedy w czołówce co do temp. były m. in. Katowice+Kraków), ale 3.02. u mnie pogoda była znacznie gorsza niż w Nowym Sączu (tam było +16 C przy pogodnym niebie, podobnie jak w Tarnowie, czy w Rzeszowie(!!!)), a w rejonie Krk maks. +8/+10 C, w dodatku od godzin późnopołudniowych/wczesnowieczornych padał deszcz (między godz. 12-15 temp. zaczęła spadać), który koło 20-22 zaczął przechodzić w formę mieszaną, a później stałą. Jednak opady z godzin nocnych były słabsze- śnieg widziałem może przez godzinę. Przed prószeniem ziemia była mokra od deszczu, więc to co spadało prawie od razu się topiło. Gdy było już po wszystkim, popatrzyłem za okno, to zobaczyłem, że ledwo co przybieliło (miejscami może był ten 1 cm, jednak w samym Krakowie krajobraz nie uległ zmianie, jak patrzyłem na kamerki TOYA GO). Nie mogłem w to uwierzyć, że w Katowicach spadło dla odmiany nawet ponad 10 cm. Następne dni były raczej w kratkę- jedne pochmurne z epizodami pogodnymi (wtedy mogło nawet coś drobnego poprószyć, ale ogimet rejestrował to jako ślad i słusznie, bo to było dosłownie kilka/kilkanaście płatków), drugie bardzo ładne. Temp. jednak trzymały się na wysokim poziomie: często kilka C powyżej 0 (przed najlepszym zdarzyło się 2-3 razy 10-12 C przy pogodnym nebie). Okres 15-20.02. to prawdziwy raj dla oka, bo wówczas przeważało zachmurzenie małe (a więc dużo błękitnego nieba), mnóstwo słońca i ponad 15 C na termometrze- więc np. w piłkę można było pograć. Następnie zaczęło się ochłodzenie i nawet coś popadało, ale był to głównie deszcz. Śnieg sypał już w znacznie mniejszej ilości. Na 2 dni się ochłodziło do okolic 0 C (ale w pogodnej wersji). A później powrót ciepła (przy 25-27 II to już ok. +10 C, a 28 II +15 C). Miesiąc zakończył się tak, jak przeważnie wyglądał- imponująco. ;-)

PiotrNS - 14 Marzec 2020, 18:13

W Nowym Sączu to szybkie ochłodzenie 3-4 lutego upłynęło bez śniegu i byłem naprawdę zaskoczony tym, że na Górnym Śląsku zrobiło się tak biało. U mnie już 7 lutego czuć było podrygi wiosny, no a 15-20 lutego, to tak jak mówisz - raj dla oka. W tym roku takiej pogody jeszcze nie było, bo w czwartek - mimo że notowano nawet więcej stopni - odczucia zakłócał silny wiatr. Pokrywę śnieżną przy ładnej pogodzie miałem w lutym 2019 już tylko 23-go, a koniec miesiąca podarował już nie tylko namiastkę, ale prawdziwą wiosnę. 28 lutego słyszałem nawet od osób ubranych "do kalendarza", że jest gorąco :D Później jeszcze raz sypało w Krakowie w marcu (chyba 12-go) i na tym się skończyło. W centrum miasta ciężko o taką naprawdę widoczną zimę. Potrzeba do tego tak przynajmniej 5-centymetrowej pokrywy, bo mniejsza prędko zostanie podeptana i rozjeżdżona, natomiast na dachach szybko się topi i spływa rynnami. Widać to nawet w Nowym Sączu. W styczniu 2017 przez cały miesiąc trwała tu niewielka, około 5-6-centymetrowa pokrywa i choć u mnie, na obrzeżach krajobrazy były całkowicie białe, to w mieście gdyby nie niska temperatura, nie byłoby specjalnie czuć tej zimy.
Swoją drogą 14 stycznia 2017 byłem w Krakowie i duże zdziwienie wywołało u mnie, że nie ma tam śniegu :) W moim mieście w tym sezonie stała pokrywa utrzymywała się wtedy od wieczora 29 grudnia do 12-14 lutego.

Bartek617 - 14 Marzec 2020, 19:28

Hmm, wydaje mi się, że te różnice co do krajobrazów są właśnie w dużej mierze zasługą MWC i też uwarunkowania przestrzennego (betonowy grunt, szerokie ulice asfaltowe, gęsta zabudowa, wysokość n. p. m. jeszcze na pograniczu nizin/wyżyn)+obecność dużych rzek (u Ciebie Dunajec, u mnie Wisła). Też czasem się dziwiłem, jak jechałem do centrum Krk (rok temu, bo w tym sezonie wiadomo, marnawo było), że tam po śniegu ani śladu, a poza miastem coś drobnego (ale jednak) się zebrało. W Sączu te różnice pewnie są większe. ;-)

Przepraszam Cię, jeśli trochę zmienię temat. ;-) Te wysokości n. p. m. są dość kłopotliwą kwestią. U Ciebie w Sączu jest o tyle "hardkorowo", że pewnie ciężko w większość okolic wyjechać na rowerze konkretnie poza miasto, chyba, że masz sprawne ręce i nogi. Będąc na Twoim miejscu pewnie bym sobie nie poradził. :-( Pamiętam, jak kiedyś próbowałem jechać drogą wojewódzką 794 w stronę Skały (15-20 km na N od domu). Na odcinku Przybysławice-Owczary musiałem sobie zrobić z 2-3 przerwy, bo był konkretny podjazd "pod górkę" (nawet zauważyłem znak drogowy z ostrzeżeniem, że nachylenie nawierzchni >10%). Skończyło się na tym, że zjechałem do Owczar i odbiłem z powrotem w stronę Krakowa. :-( Czy miałeś może kiedyś taką wyprawę rowerową, że przemierzałeś większe różnice wysokości, czy jakoś udawało Ci się jechać "na skróty"? ;-)

kmroz - 14 Styczeń 2021, 00:31

:zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz:
kmroz - 28 Kwiecień 2021, 14:40

:zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz: :zygacz:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group