To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum wielotematyczne LUKEDIRT
Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!

Ogólnie o pogodzie i klimacie - Pośmiejmy się!

Jacob - 24 Lipiec 2020, 21:48

PiotrNS napisał/a:
Jacob napisał/a:
Ja byłem przekonany, że jestem najmłodszy na tym forum. Obstawiałem, że jesteście jakoś z lat 80-tych ;-)

Gdybym urodził się przed wrześniem 1996, to pokazywałbym dane z tego miesiąca moim potomkom i opowiadałbym jak to tatuś przeżył epokę lodowcową :lol: Mimo że to tylko trzy lata, to jednak między 1996 a 1999 nagromadziło się całkiem sporo takich lodowatych miesięcy; masz się czym pochwalić w przyszłości, kiedy Globcio sprawi, że te miesiące będą wydawały się tak skrajne, jak dla nas potworki z XIX wieku :D


Pod koniec września 1996 to ja miałem chrzest, którego nie pamiętam :lol: . Ale rodzice i dziadkowie świetnie pamiętają, jak tata musiał wyjść ze mną z kościoła, bo dostałem ataku histerii :lol:

PiotrNS - 24 Lipiec 2020, 21:52

Ja na swoim byłem podobno grzeczny, ale powody do histerii może by się znalazły, bo tego dnia na początku lipca panował niemały upał :D Swoją drogą ciekawe czy takie małe dzieci są z natury bardziej ciepło czy zimnolubami ;)
FKP - 24 Lipiec 2020, 21:53

PiotrNS, Ja podczas chrztu ledwo zipałem a była lampa i temp. ok. 27 st. Xd
FKP - 24 Lipiec 2020, 21:55

Czyli podsumować można to tak, że moja reakcja na pierwszy gorąc nie była typowo ciepłolubna :lol:
Jacob - 24 Lipiec 2020, 21:59

Chyba małe dzieci raczej nie są fanami gorącej lampy ;-)
FKP - 24 Lipiec 2020, 22:02

Jacob, No i mrozów też nie, jedna z moich ciotek zamarzła w styczniu 1961, bo poród rozpoczął się jeszcze na wozie przed dotarciem do ówczesnej "kliniki położniczej".
Bartek617 - 24 Lipiec 2020, 22:14

Takie bardzo małe (nie umiejące chodzić czy mówić) raczej źle znoszą zarówno 1 i 2 skrajność. Ale sam będąc w okresie przedszkola/szkoły podstawowej lubiłem gorąc (nawet takie na poziomie +35 C), oczywiście w lampowym wydaniu. Mrozów i śniegu też nie lubiłem szczególnie (chyba że szedłem na sanki na osiedlową "górkę"- to wiadomo, biało być musiało- tzn. tak z 10 cm chociaż, bo do bałwana trzeba z 5 cm), ale w okresie dzieciństwa mieszkałem w bloku (a nie w bliźniaku, jak teraz), więc nawet jak zimy były bardziej surowe, to o kwestie ogrzewania Rodzice nie musieli się tak martwić. ;-)
Jacob - 24 Lipiec 2020, 22:36

Ja w wieku szkolno przedszkolnym, zdążyłem być fanem klimatów podzwrotnikowych, okołobiegunowych, kontynentalnych, morskich
Chyba wszystkich jakie są na Ziemi :-P

U mnie to chyba zależało jaka pogoda panowała w danym czasie i zazwyczaj właśnie ta mi nie odpowiadała. Np. w 2010 roku byłem fanem morskich klimatów :-)

PiotrNS - 24 Lipiec 2020, 22:44

Ja przede wszystkim byłem zakochany w padającym śniegu. Potrafiłem co chwilę biegać do okna, by sprawdzić ile go już nasypało, a nocą budzić się i schodzić do salonu na dole, żeby popatrzeć na ośnieżone i lekko podświetlone winno-pomarańczowym odcieniem nieba, ogrodowe sosny :) Nadal trochę mi tego zostało, zawsze kiedy patrzę na sypiące grube płatki, to budzi się we mnie dziecko, któremu było smutno, gdy usłyszało w telewizji że nadchodzi odwilż.
A w najmłodszych latach, których nie pamiętam lub pamiętam bardzo słabo, chyba dobrze znosiłem upały; na wszystkich zdjęciach w lampowej scenerii jestem uśmiechnięty :D Pewnego gorącego sierpniowego dnia (na 90% w 2002 roku) zdarzyło mi się nawet uciec z domu, ale na szczęście Babcia która opiekowała się mną w czasie nieobecności rodziców i w tym czasie szykowała mi drugie śniadanie, prędko zauważyła moją nieobecność i mnie znalazła.

Jacob - 24 Lipiec 2020, 22:53

PiotrNS, Ja pierwszy raz niechęć do gorąca i lampy odczułem właśnie w sierpniu 2002 ;-) . Później był u mnie rollercoaster pod tym względem. Lata 2003 nie pamiętam, za to bodajże na początku sierpnia 2004 całymi dniami potrafiłem opalać się razem z mamą na podwórku :-D . Później w lipcu 2005 zacząłem oglądać prognozy kiedy te je*ane upały się skończą :lol: . Najlepsze jest to, że wręcz "przespałem" lipiec 2006 :lol: , a w sierpniu marudziłem kiedy ten je*any deszcz przestanie padać ;-) . Pamiętam, że w 2007 roku bardzo mi pasowała końcówka sierpnia. A latem 2008 byłem ogólnie zadowolony z pogody :-) . W lipcu 2009 pierwszy raz dokuczyła mi parnota ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group