Forum wielotematyczne LUKEDIRT Zdjęcia, pogoda i klimat, astronomia, sport, gry i wiele więcej! Serdecznie zapraszamy!
Ogólnie o pogodzie i klimacie - Miesiące na prawdziwy plus
FKP - 15 Styczeń 2025, 00:41 kmroz, Swoją drogą jaką anomalię miałby maj 2024, gdyby wymienić jego pierwszą połowę na pierwszą połowę kwietnia 2024 FKP - 15 Styczeń 2025, 00:46 Poza tym nie chcę Cię martwić, ale pierwsza połowa maja 2024 ma podobną średnią, jak druga połowa maja 2013 kmroz - 15 Styczeń 2025, 01:02 No pierwsza połowa maja to przez może ogólnie nie była odczuwalnie tak zimna, jedynie to że każdej nocy (w okresie 6-14.05) mroziło przy gruncie, to na ogrodnikach pewnie robiło wrażenie. Ale jednak druga połowa śmietnia dojebała bubu i to stety, czy niestety każdy pamięta.
Generalnie z tych czterech ekstremalnie/rekordowo ciepłych pór roku realne wrażenie na ludziach robiła tylko jesień 2023. Wtedy to się realnie gadało o tym jak długo ciepło, zielono na drzewach itp - a słynny wrzesień 2023 to naprawdę był fenomen socjologiczny.Bartek617 - 15 Styczeń 2025, 06:55
kmroz napisał/a:
, dlatego w kwestii odczucia ciepła, gorąca i letniości to lato na pewno było bezprecedensowe i ten argument o Czechach nad polskim Morzem jak najbardziej to potwierdza. Ale w kwestii "piekielności" niekoniecznie. Patrząc obiektywnie, bez skupiania się na psychicznych traumach i chęci przełamań itp. to taki układ jest znośniejszy.
Tak samą z zimą 23/24, która na południu była rekordowo ciepła a dała łącznie około miesiąca zimowej pogody. Podczas gdy nieznacznie chłodniejsze zimy 19/20 i 06/07 (mowa cały czas o południu) dały co najwyżej kilka dni... Zima 13/14 też nieco ponad tydzień.
Jestem mocno przeciwny jakimkolwiek ekstremom i rekordom, ale zarazem uważam za fenomen, że na dobrą sprawę trzy z rzędu rekordowo (no w skali kraju to dwie, bo zima nie) ciepłe pory roku były nieodczuwalne dla tłuszczy. Wiosna z silnym ziąbem w 2 połowie kwietnia i 1 połowie maja - też. Do dzisiaj słyszę opinie o okrutnie zimnej wiośnie 2024. O Wielkanocy (stety, czy niestety) nikt już nie pamięta, a śmieszkowanie o zimie na Wielkanoc jest dalej aktualne... Za to o tym ziąbie co przyniósł w wielu regionach straty w rolnictwie, niestety każdy pamięta.
Jeśli chodzi o zimę to raczej dla analogu wakacji 2024 musiałoby być sucho przy ochłodzeniach, tymczasem ostatniej zimy próżno było szukać dnia bez opadu. I w kwestii temp. też zawierałoby mnóstwo dni ze średnią temp. powyżej +20 (jeśli nawet więcej niż +25 C), jak i poniżej +15 C. To już początek obecnej zimy pasuje bardziej do tego stylu w moim odczuciu przynajmniej Dużo dni ponad normę termiczną i odczuwalnie niczego sobie (lepiej niż rok temu na tamtym etapie), ale jednak tzw. patolskości bardzo mało. Bartek617 - 15 Styczeń 2025, 07:13
Cytat:
No pierwsza połowa maja to przez może ogólnie nie była odczuwalnie tak zimna
Słońce to nie do końca dobry wyznacznik ciepła- ostatniej wiosny wręcz malutko go się pojawiało jak na windującą anomalię temp. za sprawą niskiej wilgotności powietrza (która jednak nie oczyszczała nieba z chmur, najwyżej powietrze było nieco osuszone). Jak np. lało w połowie września, nikt raczej nie trząsł się z zimna, ziemia jedynie gdzieniegdzie nie dawała sobie rady z absorpcją opadu na bieżąco.
Poza tym, sam pamiętam Krzysiu, co pisałeś, kiedyś: mając pochmurną, deszczową pogodę przy określonej temperaturze (tam między 15-20 C) chodzisz w szortach, a przy słońcu to bluzę lub sweter nosisz... jorguś - 15 Styczeń 2025, 21:29 Ja tu jestem jak to czesto na tym forum bywa posrodku- lipiec moim zdaniem odczuwalnie dawal w kosc I takiego 16 lipca popoludniu przy tej saunie, majac w perspektywie wyjazd do jeszcze upalniejszych Wloch nazajutrz to mialem takie mysli na zasadzie "niech sie wreszcie troche ochlodzi". Dlatego 23.07-09.08 przyjalem z otwartymi ramionami. Natomiast sierpien odczuwalnie byl dla mnie komfortowo dosc przyjemny, aczkolwiek np w okresie 13-17.08 przebywalem w Lebie, w ktorej bylo chlodniej niz w Katowicach, a pozniej bad Balatonem gdzie no, chlodniej nie bylo xd ale jednak pobyt wakacyjny ma tez swoja specyfikeBartek617 - 15 Styczeń 2025, 21:52 No w wakacje przeważająca część osób raczej jeździ by się zamoczyć w chłodnej wodzie (bywają oczywiście koneserzy chłodniejszych celów podróży typu np. Islandia, ale północ Europy nie jest raczej tak powszechnym kierunkiem, jak inne kraje środka EU, zachód czy południe kontynentu: wschód pewnie już nie jest tak atrakcyjny jak kiedyś z uwagi na liczne kontrole graniczne oraz trudną codzienną rzeczywistość). Problemy pewne się jednak zaczynają, gdy weryfikowane stają się umiejętności pływackie... A zwłaszcza gdy np. rekinki w okolicy się przemieszczają (chociaż no ok, nad Morzem Śródziemnym np. raczej jeszcze nie powinno pojawiać się ich zbyt dużo, więcej np. u wybrzeży Stanów Zjednoczonych i Meksyku można je spotkać). Bartek617 - 20 Styczeń 2025, 18:16
kmroz napisał/a:
Tak samą z zimą 23/24, która na południu była rekordowo ciepła a dała łącznie około miesiąca zimowej pogody. Podczas gdy nieznacznie chłodniejsze zimy 19/20 i 06/07 (mowa cały czas o południu) dały co najwyżej kilka dni... Zima 13/14 też nieco ponad tydzień.
Zależy też o jakim południu mówimy: o tym, gdzie gęstość zaludnienia jest bardzo duża, i na ogół zimy w wydaniu termiczno-śniegowym są kiepskie, czy tam gdzie ludność staje się rozproszona, krajobrazy "bardziej górskie" i pogoda lubi (poza okresami z inwersją czy dla południowych okolic również wiatrów halnych/fenów) być mroźniejsza.
Np. to też jest południe Niemiec, tak jak np. Norymberga, Stuttgart czy nawet Monachium, a jednak warunki robią się już często inne: zarówno śniegu jak i słońca więcej, podobnie jak w wyżej położonych okolicach admina ŁŚ.