Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 28 Grudzień 2021, 23:54
Dla mnie życiowo ogólnie dobry, najlepszy od 2018 (ale miał już inną specyfikę, trudno mierzyć te roczniki jedną miarą). Natomiast pogodowo bez pomysłu, ale jednak całkiem go polubiłem, głównie za lato i grudzień, a także epizody zimą. Trochę boli wiosna, ale z drugiej strony cieszę się, że w dobie Globcia przeżyłem tak lodowate porę roku
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 21118 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 29 Grudzień 2021, 20:00
Pogodowo naprawdę ok rok. Życiowo może nawet i najlepszy, choć sama końcówka a konkretnie 3 dekada grudnia z naciskiem na Święta niespecjalna . W sumie jeszcze końcówkę listopada kiepsko wspominam oraz wiosnę, w szczególności przełom marca i kwietnia no i Wielkanoc. W sumie dwa lata z rzędu miałem nieciekawe Święta za równo Wielkanocne jak i Bożego Narodzenia, ale w większości napr nie mogę narzekać, życiowo bardzo fajnie wspominam styczeń-luty, no i okres od czerwca do połowy listopada naprawdę był dla mnie bardzo łaskawy no i jeszcze w sumie pierwsze dwie dekady grudnia też będę dobrze wspominać, na pewno dużo gorszy był dla mnie 2020, a 2018 i 2019 powiedziałbym nieznacznie gorsze
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 29 Grudzień 2021, 20:08
Ja życiowo zdecydowanie najgorzej będę wspominać okres od 29 października do ok. 10 listopada z powodu ciężkiej choroby mojej Babci - najgorszy był 5 i 6 listopada, kiedy już niemal straciłem nadzieję i szykowałem się na najgorsza wiadomość. Listopad w ogóle był najgorszym miesiącem, bo dodatkowo rodzina się pokłóciła o opiekę nad Babcią i pewna osoba okazała się w tej sytuacji egoistą, do tego przekonaną o swojej nieomylności i wyższości nad innymi. Ale cóż, od 4 grudnia Babcia jest u nas i wróciła do zdrowia, jest w takiej formie jak przed chorobą. Słabo wspominam też okres kwarantanny w marcu oraz I połowę maja (tylko to ocieplenie dało mi trochę więcej wigoru) i sesję. Lipiec był za to bezkonkurencyjny, w ogóle okres od 29 czerwca do początku października był po prostu super, i to dzięki niemu będę tak miło wspominał ten rok. Przyjemny był też luty i grudzień, chociaż w tym drugim zły był czas 17-20 grudnia, kiedy przed samymi Świętami miałem ciężkie kolokwium i dużo zadania, a do tego dobijała mnie zmiana prognoz.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum