Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Od Cyryla się zaczęło - analiza stycznia i lutego 2007
Autor Wiadomość
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 3 Styczeń 2022, 23:09   Od Cyryla się zaczęło - analiza stycznia i lutego 2007

Zima 2006/2007 została zapamiętana po pierwsze jako ekstremalnie ciepła, ale po drugie jako bardzo dwutwarzowa. Jej pierwsza połowa to w zasadzie jedna wielka nuda pogodowa i baryczna oraz ciągły napływ z Atlantyku. Pół-trzydziestolatka dosłownie i w przenośni, bo tak jak 13 lat później panował ciągle ten sam schemat baryczny... Zaś druga połowa tej zimy... uważam ją, za jeden z ciekawszych okresów, który kojarzy się najpierw ze spektakularnym końcem stycznia, a następnie bardzo zróżnicowanym krajowym lutym... I oczywiście na analizie tej drugiej połowy zimy się skupmy - chociaż nie byłbym sobą, jakbym nie zrobił małego wstępu.

13.01.2007 - Półmetek zimy, na tym etapie równie niezimowy co 13 lat później. Cyrkulacja strefowa zdała się absolutnie zdominować wszystkie partie troposfery, obrazek wręcz podręcznikowy



W kolejnych dniach pojawił się wyżowy grzbiet, który zaskutkował "ochłodzeniem" do tmin koło 0 stopni i tmax koło +5/+7 stopni. Jednak nie na długo, bo szykował się już kolejny nadmuch skrajnego ciepła, ale tym razem nieco inny od poprzedników...





Było to nic innego jak sławny Cyryl. Jedna z największych wichur, jakie nosiła polska ziemia. Połączona oczywiście skrajnym ciepłem o zgoła nieprzyzwoitej porze doby. Późnym wieczorem w znacznej części kraju temperatura oscylowała na poziomie +12/+15 stopni.

Mało kto o tym wspomina, ale wtedy nie skończyło się na jednym orkanie. Tak się składa, że dobrze pamiętam te dni, plus oczywiście wielokrotnie analizowałem synopy z tego czasu. Po chwilowym uspokojeniu, 20.01 powrócił wyjątkowo silny wiatr, a wraz z nich kolejne ekstremalne uderzenie ciepła, ale też nieco słabsze niż 2 doby wcześniej

Analizując to co się stało w dniach 20-21.01 barycznie, nie sposób jednak zobaczyć czegoś jeszcze...





Niespodziewana migracja wyżu azorskiego na północ, wzrost geopotencjału nad Grenlandią. Widok obiecujący, chociaż na tym etapie jeszcze ciężko było mówić o zwycięstwie, niemniej jednak przez CAŁĄ zimę 2019/2020 można było pomarzyć o takim widoku. Wtedy próby migracji wyżu azorskiego na północ następowały w regionie zachodniej Europy i nie dawały nawet najmniejszej próby przebicia się w kierunku Grenlandii.

Zwrot akcji był naprawdę niesamowity, tu warto przeanalizować dzień po dniu, dosłownie, bowiem w ciągu 24 godzin potrafiło dojść do takich transformacji barycznych, jakie nie potrafiły zajść przez całe poprzednie 2 miesiące.







Powyższe obrazki prezentują nam już coś nowego, mianowicie już ewidentne tworzenie się blokady atlantyckiej. Ono samo w sobie nie jest jeszcze sukcesem, jednak jak połączymy to ze spływem zimnego powietrza przez zachodnią Europę po Morze Śródziemne, to dopiero wtedy dochodzi do tak oczekiwanej cyklogenezy nad wodami tychże wód...

Tak oto w niespełna tydzień przeszliśmy ze skrajnego, atlantyckiego ciepła do naprawdę potężnego uderzenia zimy. Nie lubię kiedyśtobyłozimowania, ale tutaj sam muszę trochę to zrobić. Naprawdę, mam wrażenie, że z jakiegoś powodu takie kolosy śródziemnomorskie przestały istnieć. To z jaką schematyczną łatwością się wtedy taki utworzył, robi niesamowite wrażenie.

W kolejnych dniach jak dobrze wiemy, niemal podręcznikową, chociaż zarazem tak trudną i rzadką, trasą VB kierował się przez środkową Europę. W dniach 24-25.01 konkretnie zasypał sporą część kraju, ale mam wrażenie, że Mazowsze wtedy wygrało z tymi 25cm śniegu. Dla mnie to naprawdę fenomen i przy całej swojej niechęci do stycznia 2007, nie jestem w stanie go totalnie skreślić. W dodatku na dużych śnieżycach się nie skończyło, bo zimna masa powietrza zaczęła docierać i do Polski, co w połączeniu z fajnym klinem wyżowym 26.01 dało chyba najcudowniejsze zimowe warunki, jakie idzie sobie wyobrazić





Lampa, ponad 20cm świeżego śniegu, tmin koło -12 stopni i tmax koło -5. Jeśli istnieje bajkowa pogoda, to dokładnie ona tak wygląda. Nie chcę bluźnić, ale wysławiany przeze mnie 31.01.2021 czy 18.02.2021 przy tym wyglądają żałośnie cieniutko xd Nie mogę sobie darować, że jako wówczas mały smarkacz nagrałem pełno idiotycznych filmików z wygłupami w domu, czy nawet wewnątrz samochodu podczas podróży na narty, a nie mam chociażby jednego filmiku czy zdjęcia z widokiem na dwór.

Wracając jednak do kontynuacji pogodowo-barycznej podróży. W kolejnych dniach blokada puściła i nastąpiła walka nurkujących niżów z powoli nacierającym oceanem. Na przełomie stycznia i lutego przeszły jeszcze 3 głębokie niże z olbrzymimi sumami opadów. Niestety w moim regionie tylko ten pierwszy (27.01) był w całości śnieżny, kolejny (29.01) to już mieszanka, docelowo topiąca spora śniegu w ulewie, a ten ostatni (31.01-1.02) to już konkretna odwilż niemalże całkowicie zabijająca białą magię. Inaczej było na krańcach E/NE Polski, gdzie pierwsze dwa niże dowaliły konkretnymi śnieżycami, a ten trzeci wprawdzie już zahaczył odwilżą, ale jednak nie tak mocną i absolutnie nie topiącą do końca śniegu.

Pomiędzy wspomnianymi układami niżowymi (widocznymi poniżej) właziły kliny wyżowe niosące nawet ładne nocne mrozy (30.01 w moim regionie do -8 stopni) i sporo rozpogodzeń, a w międzyczasie potrafiło walnąć nawet śnieżną konwekcją.







Dysproporcja między NE a SW była w tych dniach mocno widoczna. To był dopiero początek okresu z takim trendem, luty 2007 niemal jak w zegarku podzielił Polskę na totalnie zimowe N i E oraz totalnie trzydziestolatkowe S i SW. Z biegiem tygodni ten pogodowy gradient z południkowego stał się bardziej równoleżnikowy (bo w końcówce stycznia to bardziej podział W-E mimo wszystko). Naprawdę nie kojarzę innego miesiąca, który tak skrupulatnie przez większość swojego czasu by tak dzielił Polskę. Akurat centrum Polski było w ogniu walki i tam mieliśmy istnego przeplatańca.

Ale o tym już w kolejnym komentarzu, raczej jutro albo nawet później ;)
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 3 Styczeń 2022, 23:20   

Udało mi się za to wykopać takie zdjęcie, zrobione 28.01.2007, już w innej części świata, bo w Dolomitach. Niestety nie było tam aż tak pięknie, a od tego śniegu aż bije dodatnią temperaturą, chociaż o dziwo oblepienie jest konkretne. Ale można chociaż sobie częściowo wyobrazić, jak pięknie było 2 dni wcześniej na Mazowszu...

_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 3 Styczeń 2022, 23:58   

Rozpoczynając podróż po lutym 2007, należy wspomnieć jeszcze o 4 z serii nurkujących niżów, lecz już tak ułożonym, że dał odwilż w całym kraju. We wschodniej Polsce się wtedy sporo śniegu stopiło, ale o dziwo nadal się utrzymało tak koło 10cm. W pozostałych regionach już nie miało co się topić... Ten niż przeszedł 3.02



Dzień po tym niżu napłynęło już konkretnym łajnem z W. Dni 4-5.02 były najcieplejsze w całym lutym, w większości Polski za dnia temperatury przekroczyły +5, a w nocy były bez mrozu.



Jednak już 2 dni później doszło do poważnej przebudowy barycznej, bowiem atlantycka blokada zdawała się odbudowywać. Pojawiła się nadzieja na powrót zimy do całej Polski.



Niestety, nie do końca się to udało. Napierający Atlantyk zatrzymał rozrastający się wyż, co widać na schematach barycznych z 8-9.02. Warto zwrócić uwagę na te obrazki, bo to właśnie one były punktem kulminacyjnym tamtego miesiąca





Sytuacja przy tym niżu była naprawdę osobliwa, bo on de facto podzielił kraj na 3 strefy. W północnej połowie Polski, nawet w takim Szczecinie czy Gorzowie, zawitała prawdziwa zima. Sypnęło porządnie śniegiem (średnio koło 10cm, co w przypadku Podlasia gdzie zalegało już ponad 10cm, dało w sumie 25cm pokrywę), w pasie między 50 a 52 równoleżnikiem również sypnęło w dniu 8.02, ale dzień później wlazła zafajdana niosąca temperatury do +3/+4 stopni i sporo się stopiło. To dotyczyło takich miast jak Wrocław, Łódź, Kielce, a nawet Lublin, chociaż w tym ostatnim przypadku to trochę inna kategoria, bo tam wcześniej też zalegał śnieg. No i pozostają regiony ścisłego południa, gdzie nie było mowy o najmniejszej namiastce zimy, dosłownie... W takim Nouvel Songe patrzę, że zabieliło z konwekcji w momencie spływu 7.02, ale już 8-9.02 to wyraźna odwilż, a 10.02 to... szkoda gadać xd

Kolejne dwa dni (10-11.02) to przejściowe pojawienie się wyżu, niosącego w znacznej części Polski ładne spadki temperatur poniżej -10 stopni, a im bliżej N/NE to nawet do -20 stopni. O ile w północnej połowie kraju przylampiło, to we wspomnianym już wcześniej pasie od Wrocławia po Lublin nieco znowu posypało śniegiem. Warto zwrócić uwagę na to, że w S połowie kraju praktycznie nie było żadnych większych mrozów, owszem temperatury spadły do -5/-8 stopni, ale nic poza tym. Co również osobliwe, to południe kraju w tym dniu (11.02) się właśnie zachmurzyło, podczas gdy w północnej połowie był to jedyny pogodny dzień w tamtym okresie xd





W kolejnym tygodniu doszło do kolejnej przebudowy barycznej. Wyżyk niestety wywaliło do Putina, a pseudoatlantycki niż wrzuciło na Polskę, przez co znowu pojawiła się odwilż. Słaba, bo słaba (poza południem, ale ono w tamtym lutym to serio stan umysłu xd), no i w sumie zachodem. Ale jednak poza regionami woj. podlaskiego, warmińsko-mazurskiego i wschodniej części mazowieckiego oraz północnej części woj. lubelskiego ponownie roztopiła śnieg. U mnie np pozostał tylko w lasach, co mam udokumentowane na filmie z 18.02. Wspomniany niż przyniósł ładne deszcze głównie na zachodzie i centrum kraju, na południu częściowo też.



Barycznie było widać jednak, że na N i E od Polski zima ani na chwilę nie odpuszcza. Wspomniał o tym synoptyk z TVN nawet (wideo z 16.02 wstawie nieco niżej)



I w kolejnych dniach ten zagon wyżowy zaczął się niespodziewanie rozszerzać, ale nadal był mocno powstrzymywany przed rozwojem w kierunku południowej Polski XD



A oto właśnie prognoza z 16.02.



Ciąg dalszy nastąpi w trzecim komentarzu, teraz to już chcąc nie chcąc jutro :lol:
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 4 Styczeń 2022, 00:16   

Wspomniany wyżej układ wyżowy z 16/17.02 dał ładne spadki temperatur, ale głównie na NE kraju, tylko tam temperatura dała radę zejść poniżej -10 stopni. Przedstawiona wyżej prognoza TVN mocno przeszacowała spadki temperatur.

W dodatku ten układ wyżowy szybko został pochłonięty przez ciepłą masę. O ile dzień 17.02 w NE "ćwiartce" Polski dał jako taką imitację zimy, o tyle w reszcie kraju nawet o to było ciężko. Dzień 18.02 to już wywianie tego mrozu za wschodnie granice, nawet do Mazowsza dotarło wtedy +9 stopni, o wyżu przypomniała tylko noc z wyraźnym, chociaż już niezbyt silnym mrozem



Jednak na powyższej grafice nietrudno zauważyć, że już nad Arktyką się czaił kolejny wyż, bardzo chętny do podróży do Europy, w tym Polski. Trzy dni później nabrał na sile i swym klinem zahaczył już część naszego kraju, przynosząc powrót calodobowego mrozu do sporej części kraju, oszczędzając w tym jedynie regiony południowe, gdzie nadal psim obowiązkiem było tmax>5 stopni XDD



Dzień później przez środkowy pas Polski przeszedł niż z opadami śniegu, na powrót zabielający krajobrazy od Gorzowa po Lublin. Słabiej z tym było na północy kraju, gdzie zagościł na powrót słoneczny wyż. Przykładowo w takim Olsztynie mimo zacnego mrozu, zdołał spaść jedynie 1cm śniegu

Na mapie dość ciężko zauważyć tutaj, ale był tak jakby zafalowany front z bardzo płytkim, niewidocznym na dużej mapie niżykiem



Wraz z takim układem do 2/3 Polski zawitała już całkiem ładna zimka, oczywiście od zapowiedzi z TVN wiele się nie sprawdziło, bo nie było chyba nawet -20 nigdzie, ale jednak spadki poniżej -10 stopni nocami i -5 stopni za dnia się pojawiła. Wyjątkiem był tylko cyrk południa, gdzie wprawdzie na 1-2 dni zagościł całodobowy mróz, ale bardzo słaby, a nocami z powodu chmur spadki szalu łagodnie mówiąc nie zrobiły, oczywiście do tego brak śniegu tam.

Jeśli ktoś marzył o trwałej blokadzie, to jednak trzeba było go zmartwić, bowiem ten wyż docelowo się odciął od Arktyki i zaczął uciekać na wschód, a na Arktykę powrócił niski geopotencjał, co niestety już okazało się zapowiedzią marcowej strefy... Dzień 25.02 to w wielu regionach nadal ładna zimka, ale na południe ciepło już weszło jak do siebie. Pionierował tutaj słynny kurort nad Dunajem, który w tym dniu dał już +8 stopni :-|



W dniach 26-27.02 przez Polskę przeszedł niż, miejscami w ćwiartce NE, jak i ogólnie na wschodzie przynosząc jeszcze porcję śniegu, który jednak w ciągu dnia 27.02 się już wszędzie topił. Ot typowy front ciepły, na pożegnanie. Ale w większości kraju ten niż był niczym innym, jak już ostatecznym pożegnaniem zimy z ulewami i wzrostem temperatury



Docelowo stało się to 1.03. Po ponad miesiącu przerwy powrót już stopniowej strefówki, chociaż jeszcze obrazek dający nadzieję, bowiem wyż nad Morzem Śródziemnym był słaby. Niestety to wystarczyło, by już serio się ociepliło do +5/+10 stopni w całej Polsce, a lokalnie nawet więcej...




Tym akcentem żegnamy podróż po lutym 2007, jak i drugiej połowie stycznia. Niesamowitym było to, jak praktycznie na całym etapie NE wręcz zmiatało SW z powierzchni Ziemi... A począwszy od tego niżu z 8.02 to już w ogóle były dwa różne światy....

Mam za sobą wiele analiz barycznych, ale tę uważam za jedną z najbardziej porywających.
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 4 Styczeń 2022, 00:24   

A oto ten niezwykły czas w różnych regionach w Polsce

NE: https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-2-28&rodzaj=st&imgwid=353230295&dni=40&ord=asc
E: https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-2-28&rodzaj=st&imgwid=351230497&dni=40&ord=asc
E/C: https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-2-28&rodzaj=st&imgwid=351210488&dni=40&ord=asc
C: https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-2-28&rodzaj=st&imgwid=351190465&dni=40&ord=asc
N/C: https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-2-28&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=40&ord=asc
N: https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-2-28&rodzaj=st&imgwid=353200272&dni=40&ord=asc
NW: https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-2-28&rodzaj=st&imgwid=353140205&dni=40&ord=asc
W/C: https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-2-28&rodzaj=st&imgwid=352160330&dni=40&ord=asc
SW: https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-2-28&rodzaj=st&imgwid=351160424&dni=40&ord=asc
S: https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-2-28&rodzaj=st&imgwid=350190560&dni=40&ord=asc
S/SE: https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-2-28&rodzaj=st&imgwid=349200660&dni=40&ord=asc
SE: https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2007-2-28&rodzaj=st&imgwid=350220580&dni=40&ord=asc
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 313 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27310
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 4 Styczeń 2022, 04:10   

Taka blokada atlantycka to se może w kwietniu być :jupi:
_________________
Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷

Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
 
     
LukeDiRT 
Administrator
Łukasz



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 152 razy
Wiek: 35
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 13485
Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 4 Styczeń 2022, 08:31   

Oto moje zdjęcie z 26 stycznia 2007. Piękna zima.
Gdyby nie ten epizod zimowy, styczeń 2007 mógłby mieć rekord nawet do 2050 roku... a tak jest szansa, że styczeń 2022 może go pokonać.

 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 313 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27310
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 4 Styczeń 2022, 09:04   

LukeDiRT, :zygacz: :zygacz: :zygacz:
_________________
Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷

Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
 
     
LukeDiRT 
Administrator
Łukasz



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 152 razy
Wiek: 35
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 13485
Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 4 Styczeń 2022, 10:03   

A tak było 21 stycznia - widoczne smugi opadowe

 
     
pawel 
Moderator
fan 2024 roku



Hobby: Meteorologia
Pomógł: 30 razy
Wiek: 29
Dołączył: 08 Lis 2019
Posty: 5975
Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 4 Styczeń 2022, 10:52   

kmroz napisał/a:
wyżowy grzbiet, który zaskutkował "ochłodzeniem" do tmin koło 0 stopni i tmax koło +5/+7 stopni.

kmroz dorkuje :-D

A przebieg lutego 2007 chyba wzmacnia moją tezę, że zmrożona Skandynawia przeszkadza połączeniu lampa+ciepło.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 10