Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 18 Styczeń 2022, 16:51
Po wybuchu Krakatau taki skok ciśnień okrążył Ziemię kilka razy, a dźwięk wybuchu był słyszany nawet na Madagaskarze. Ludzie na wyspie Rodrigues oddalonej o 4800 km widzieli na horyzoncie słup popiołu i błyski; to musiała być szalona wysokość, skoro pomimo krzywizny Ziemi było widać ślady z takiej odległości
Przeraża mnie myśl o tym, z jak daleka byłby słyszalny wybuch Yellowstone czy Pól Flegrejskich, o których napisałem w innym poście w dziale "Ciekawostki". Oby nikt z nas nigdy się tego nie dowiedział, ale gdyby doszło do takiej, czy innej tragedii, eksplozję spod Neapolu, który w tym momencie przestałby istnieć, byłoby na pewno słychać nawet w Polsce...
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 22 Styczeń 2022, 23:11
Dla mnie to jest ciekawa sprawa, że okresy wybuchów wulkanów na świecie zbiegają się z okresem większych śnieżyc w Polsce. Na przełomie grudnia 2018/stycznia 2019 też była jakaś głośna sprawa z tym związana, a kilka dni później u nas "załamanie pogody" w postaci mrozów (niekiedy całodobowych, chociaż z reguły temp. krążyła w okolicach 0 C) i sporych opadów śniegu.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Dla mnie to jest ciekawa sprawa, że okresy wybuchów wulkanów na świecie zbiegają się z okresem większych śnieżyc w Polsce. Na przełomie grudnia 2018/stycznia 2019 też była jakaś głośna sprawa z tym związana, a kilka dni później u nas "załamanie pogody" w postaci mrozów (niekiedy całodobowych, chociaż z reguły temp. krążyła w okolicach 0 C) i sporych opadów śniegu.
Wtedy dużo jeździliśmy na działkę. Niebo było niemal, bezchmurne, ale nie miało świeżości wiosennego błękitu, było jakieś szare. Ale mgieł już nie było. Mam na myśli datę pogrzebu Kaczyńskich (18-IV-2010).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum