Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38258 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 31 Styczeń 2022, 12:44
W sumie skoro ten czerwiec 2008 w NS takiego szału nie robił pod względem swojej nudy i sielskości, to czemu dałeś go jako ulubieńca "primaaprilisowego Piotra" ?
Ale cieszę się, że trochę racji przyznałeś, bo byłem w szoku w tych paru przypadkach. Mnie zwłaszcza ostatni tydzień nauczył jeszcze innej rzeczy. Bo tego, że zima ekstremalna pod względem śniegu i/lub mrozu to złoto, to się nie musiałem uczyć, to już wiem od roku Ale teraz coraz bardziej rozumiem jak ważna jest stabilność, a nawet regularność zimowa, żeby tylko unikać dłuższych ciągów benadzieji, które są serio dobijające. Styczeń 2017, nawet ten w mojej wersji, był cudowny od początku do końca, mimo, że w końcówce miesiąca było krajobrazy płatowe w nasłonecznionych miejscach. Jednak na każdym etapie, bez wyjątku, było widać, że jest prawdziwa zima i tylko "najstarszy" kmroz zaklinał rzeczywistość, że jest inaczej.
Zainspirowałeś mnie też do edycji swojej mapki i zrobienia, tak jak Ty, skali 7-kolorowej, a nie 5-kolorowej. Ze styczniem mam pewien problem, ale już wiem, że raczej neutrala, tak jak poprzedni styczeń, jednak nie dostanie, myślę właśnie, że w Twojej skali przeznaczony do takich miesięcy jest kolor pomarańczowy. Czerwień jednak nie, bo paradoksalnie ostatni tydzień tego miesiąca sprawił, że... doceniłem jego reszte, dokładniej okres od 6 do 24.01, który był oczywiście gorszy od niemalże analogicznego okresu z 2018, ale jednak trzymał poziom przez większość czasu.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 31 Styczeń 2022, 13:07
Wtedy szukałem właśnie takiego czerwca, który miałby przede wszystkim dużo lampy, bowiem chciałem, aby mój post był satyrą na zwracanie uwagi przede wszystkim na usłonecznienie. Czerwiec 2019 do tego nie pasował, gdyż był już zbyt upalny, 2016 wbrew pozorom miał niewiele dni takiej nieograniczonej lampy, zaś 2017 miał sporo dynamiki i opadów, które także takiemu "piromanowi" nie przypadłyby do gustu. Pozostał mi 2008, którego kojarzyłem z danych jako właśnie takiego nudziarza. Dopiero po tym, jak stanąłeś w obronie tego miesiąca, zwróciłem uwagę na to, że faktycznie trochę się w nim działo i zapewne nie był tak suchy, jak sugerują dane. Ponadto przypomniałem sobie, że raz porządnie w nim lunęło.
Skala moim zdaniem jest dobra, gdyż pomaga unikać zrównywania ze sobą miesięcy, które dużo dzieli - mając tylko jeden odcień zieleni, trudno byłoby mi np. zrównać przyjemny, ale dość wybrakowany grudzień 2021 z którymś z "królewskiej trójki" - 2001, 2002, 2010.
I jeszcze jedno pytanie mam do Ciebie - co sądzisz o czerwcu 2009 Dałem mu szarość, rozum kazał dać pomarańcz za te lodowe ulewy na początku wakacji, zaś serce podpowiadało kolor żółty dla uczczenia dynamiki w jego ciepłych momentach, wraz z porządnymi burzami. Ten miesiąc chyba nigdy nie był mi obojętny jak wspomniany 2008, którego na dobrą sprawę dokładnie nie poznałem - w czerwcu 2009 zawsze dostrzegałem coś wyjątkowego
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38258 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 31 Styczeń 2022, 13:14
No ta ocena ani mnie nie zaskoczyła, ani też nie zbulwersowała, więc nie komentowałem, ogólnie jak najbardziej logiczna moim zdaniem, u siebie pewnie już dałbym pomarańcz.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 31 Styczeń 2022, 20:23
Właśnie ten miesiąc ma w sobie dużo kłócących się ze sobą w odbiorze elementów. Ale jeśli miałby się kiedyś zdarzyć chłodny czerwiec, poproszę taki jak ten - miał w sobie całkiem sporo letniej aury, tyle że niegorącej i burzowej. Wolę czerwiec tego typu od np. niby niezłego, ale nieletniego czerwca 2004 czy jakiegoś PRL-owskiego z kilkoma dniami lata i resztą jak z maja drugiej kategorii. A jeszcze co do płatów w styczniu 2017, to pod koniec tego miesiąca u mnie też zaczynały się robić na trawiastych obszarach, jednak z uwagi na ich ograniczony charakter i zdecydowaną przewagę jeszcze większej niż symboliczna bieli, nie uznawałem tego za koniec pokrywy.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 1 Luty 2022, 14:24
Najbardziej mnie chyba zszokowała tak niezła ocena sraja 2021 przy bordzie dla 2020 xd Tym bardziej, że w 2021 u Ciebie też przecież były temperatury wstydu xd
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 1 Luty 2022, 14:32
Zwłaszcza, że zeszłoroczny maj był jak większość "złośliwy"- największy ogień trwający kilka dni przypadł na okres bezchmurny/słoneczny. Dobrze, że chociaż temp. nocne za bardzo nie szalały...
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 1 Luty 2022, 14:39
Bartek617, Tu się z Tobą w pełni zgodzę, na kij mi 30 stopni 11 maja przy gołych drzewach xd a potem druga połowa która była by dobra może na drugą połowę kwietnia w wersji południowej.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 1 Luty 2022, 15:04
Jak dla mnie większe ciepło (częste przekroczenia "25", oraz okresowe 2-cyfrowe noce, tzn. czasami tmin. większe od +10 C) mogłoby zacząć pojawiać się od okolic Dnia Mamy (26.05.), a wcześniej (w 1 i 2 dek. miesiąca przynajmniej) najlepsze byłoby dla mnie ok. 15-20 C w pełni dnia, oraz ok. +5 C nocami z różnorodną pogodą (raz słońce, raz chmury i deszcz, raz wiatry, raz burze)- niewiele cieplejsza kontynuacja kwietnia (można by powiedzieć, że wręcz jego przedłużenie). Jak ja spacerowałem w połowie zeszłorocznego maja w bluzie, to na drzewach pojawiały się liście, ale ich ilość była podobnie jak na G. Śląsku znikoma. Pod koniec tegoż maja ulistnienie też wydawało się mniejsze niż "powinno".
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum