Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
ciemnozielony - piękny miesiąc, niemalże idealny, bądź ocierający się o ideał, niemający większych wad. Jak nietrudno zauważyć, większość miesięcy nie ma nawet swojego przedstawiciela w tym kolorze.
jasnozielony - miesiąc bardzo dobry, ale mający swoje wady, bądź po prostu dobry jak na swoje standardy. Starałem się dać więcej takich "kolorków" dla miesiąca, który nie ma swoich "ciemnozielonych" reprezentantnów, ale absolutnie nie robiłem tego "pod linijką".
żółty - miesiąc niezły, mający ewidentne zalety, ale bez polotu, lub po prostu mający jakieś niewybaczalne wady w sobie
szary - miesiąc neutralny, przeciętny
pomarańczowy - miesiąc kiepski, ale daleki od tragedii, albo po prostu mający w sobie jakieś drobne perełki
różowo-czerwony - miesiąc zły lub bardzo zły, ale jeszcze nietragiczny, mający w sobie jakieś jasne strony
bordowy - miesiąc tragiczny, pozbawiony istotnych zalet, za to mający w sobie bardzo złe elementy. Jak widać jeden z miesięcy - listopad - nie dostał tu swojego reprezentanta, było sporo bardzo złych listopadów w ostatniej dekadzie, ale żaden nie był na tyle tragiczny, bym miał ochotę go jednoznacznie rozstrzelać.
Raczej wielkich zaskoczeń z Waszej strony nie będzie, ale dajcie znać co sądzicie. Tak jak wyżej napisałem, nie robiłem tego od linijki, toteż mogą być specyficzne sytuacje i nierównomierność w ocenach, starałem się iść głosem serca.
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 165 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13450 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 31 Styczeń 2022, 14:36
Zaskoczeniem jest tylko brak większych zaskoczeń O ile nie podzielam Twoich wrześniowo-październikowych upodobań, to znając Twoje preferencje, niewiele mnie zdziwiło. Oczekiwałem bardziej bordowego koloru przy wrześniu 2020 i tego byłoby chyba na tyle. Cieszą mnie oczywiście oceny zimowe, aczkolwiek lute 2002 i 2016 bardziej bym pogrążył za przygnębiającą przewagę trzydziestolatkowania, no i brak bordu dla bezśnieżnego grudnia 2008 wywołuje we mnie mały bunt
Miesiące pory ciepłej pozytywnie - cieszy mnie przychylność dla majów 2006 i 2009, jak również wyzbycie się sentymentów wobec miesięcy małoletnich, które stary Kmroz prędzej lubił; to już mnie przychodzi to trudniej, o czym świadczą resztki słabości wobec czerwca 2014. Zabrakło mi potępienia ekstremalnie niskiej sumy opadów czerwca 2015 - ja nie okazałem dla niego litości, choć z bólem serca, bo życiowo bardzo lubię ten miesiąc. Czerwiec 2019 w Twojej wersji też powinien być chyba ciemniejszy, choć nie bordowy; Królowa z nocy 13/14 czerwca to perełka, która ratuje ten całokształt. Chyba jedynym miesiącem, w którym nie zaskoczyło mnie absolutnie nic, jest sierpień. No i kwietnie też w pełni zrozumiałe; z mojej strony, gdybym mieszkał w Legiowawicach przy tych miesiącach byłaby najwyżej jakaś drobna kosmetyka kolorów. Marce również w porządku, choć możliwe że zrobiłbym ciemnozieloną linię w pierwszym kwartale 2006 roku
Ogólnie fajna tabelka, jakby jeszcze coś przyszło mi do głowy, to się z Tobą podzielę
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 31 Styczeń 2022, 15:12
Oczywiście grudzień 2006 miał być bordowy, nie wiem czemu zapomniałem tam zaznaczyć xd Grudzień 2008 w porównaniu do innych bordów (w obu znaczeniach, haha), jednak dał bieli (szronowej, ale jednak) na Święa i okres końcówki roku, o czym w innych beznadziejnych grudniach można było pomarzyć (w 2015 to były tylko 3 dni), do tego poza początkiem nie był jednak jakimś horrorem. Był to bardzo zły grudzień, dużo gorszy od każdego stycznia w tym wieku poza 2020, ale jednak miał gorszą konkurencję, a bordów i tak razem z 2006 jest już bardzo dużo.
Czerwiec 2015 faktycznie powinienem zamienić z czerwcem 2005 chociażby, tu uwaga słuszna. Jeszcze po opublikowaniu myślałem, że może sierpień 2017 powinien być zielony - w końcu wyjątkowo mało zieleni (czy to jasnej, czy ciemnej) dostały sierpnie w porównaniu do innych miesięcy (tylko 3), no ale z drugiej strony taki urok tego miesiąca, że rzadko jest zielony
Wrzesień 2020 jednak do 11go i od 24go był w miarę znośny, horror trwał naprawdę krótko w porównaniu do innych wrześniów. Ja to się wahałem czy nie dać mu "szarego", ale sobie przypomniałem jakie temperatury panowały w drugiej części Wielkiej Pluchy 26-27.09 Z drugiej strony nie podzielam aż tak mocno tej Twojej niechęci do wrześniowego gorąca i na swój sposób nawet wolę takie dni jak 16.09.2020 niż takie łajno jakie lubiło występować we wrześniu 2006 xd Jeszcze myślę, czy nie zamienić września 2010 z 2011, ten pierwszy jednak był w miarę znośny w okresie od 9 do 21.09, a ten drugi tylko czasem udawał, że jest fajny, a tak naprawdę był beznadziejny.
Niezmiennie też się waham, nad słusznością neutralizacji stycznia i lutego 2021, zastanawiam się za każdym razem czy nie robię trochę tego wbrew sobie. Jednak niestety - lutemu 2021 nie można darować tego, co zrobił od 19go, a styczeń miał w sobie mniej niż więcej prawdziwie zimowej aury, a całodobowego mrozu to bodajże jakieś 8 dni w sumie, więc no bądźmy poważni. Żeby nie to, co było dokładnie rok temu , to nawet nie wiem, czy szary by się mu w pełni należał, zwłaszcza gdy go zestawiamy z XXI wiekiem, a pomijamy lata 90-te.
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum