Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20720 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 2 Kwiecień 2022, 23:20
Niedługo problem może pojawić się innego rodzaju, ale oby to były tylko gusła pijanego modelu ECMWF, i skończyło się na kilkunastu C z deszczem Po tym co zapewne wielu z nas przeżyło w ostatnich dniach (a właściwie godzinach), to mi odechciewa się zupełnie ekstremów ciepła... i każdy dzień z wyraźniejszym przekroczeniem "20" też będę do początku czerwca wyklinał.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20720 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 3 Kwiecień 2022, 12:53
Może się zagalopowałem wczoraj z 3-cyfrową sumą opadów, ale chciałbym, by do końca kwietnia pojawiło się obowiązkowo ok. 30-50 mm deszczu: ten nieszczęsny epizod trzeba jakoś innym rodzajem opadu przykryć. W kwestii temp. też zmieniłem lekko zdanie: nieśmiałe przekroczenie "20" może się pojawiać, ale z ładniejszą aurą i koniecznie z chłodniejszą nocą (typu 0-5 C lub co najwyżej okolice +5 C)...
Naprawdę to będzie szczytem skurczysyństwa, jak się nie daj Boże okaże, że tegoroczny 4 miesiąc okaże się ciepły (lub co gorsza bardzo ciepły), mimo że samym początkiem (licząc z dzisiejszym dniem to już jest 10%) już nieźle zmroził krew w żyłach... Nawet jak się podobne noce do teraźniejszych zdarzają, to taki termiczny dołek trwa typowo kilka godzin, zaś normalnie powinno w takiej sytuacji w ciągu dnia być no po 10-15 C więcej... Noce z przymrozkami powinny raczej teraz wiązać się ze słoneczną lub przynajmniej suchą aurą, a nie wilgocią jak teraz...
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Woda z topniejącego śniegu (bo przecież spadł on na nie zamarzniętą glebę) na pewno nawilży glebę i złagodzi skutki suszy. Oby tylko nie wymarzły te rośliny, których wegetacja już ruszyła.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum