Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Sierpień 2002: Suwałki
O dziwo, nie spodziewałem się tego wyboru w tym miesiącu, ale tam to był prawie taki sam piach jak sierpień 2015, tyle że trochę bardziej rześki. Chociaż patrząc na tamtejsze standardy to tam pustynia wcale nie była mniej anomalna niż w reszcie kraju, chwilami to mam wrażenie, że wręcz bardziej. Zero burek z opadem tylko plucha chłodząca.
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2002-08-31&rodzaj=st&imgwid=354220195&dni=31&ord=asc
Sierpień 2012: Rzeszów
W tamtych czasach ta stacja raczej zawyżyła usłonecznienie, więc trzeba tu brać je pod poprawkę, ale sam typ ekstremalnie złośliwy i pełny skrajności termicznych oraz solarnych. Do 22.08 nic dobrego . Do burz też miał strasznego pecha na tle innych stacji (zakładając, że dane się zgadzają z rzeczywistością), tylko dwie burze z czego jedna bez opadu https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=2012-08-31&rodzaj=st&imgwid=350220580&dni=31&ord=asc
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38276 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 10 Maj 2022, 16:27
Cieszę się, że "doceniłeś" beznadzieję cierpnia 2001 w moim regionie, dla mnie to serio łajno na równi z cierpniem 2005 i najgorszymi cierpniami lat 90-tych. W zasadzie tylko cierpień 2015 wyraźnie gorszy, ale ten miesiąc to osobna kategoria.
Cierpień 2002 w Suwałkach też żenada, chociaż doceniam w nim namiastkę solarnej antyzłośliwości. Pół roku temu bym na niego przychylniej spojrzał, ale teraz najbardziej nie znoszę suszy i bezburzewia, bardziej nawet niż "braku lata".
Co do cierpnia 2003 to pamiętam porównanie Wrocławia i Nowego Sącza. Słubice wzięły skrajny step Nowego Sącza i falę upałów Wrocławia w pierwszej połowie. Ohydne połączenie, jak na moje niewiele lepszy od cierpnia 2015, chociaż szanuję za trend i za rześkie noce (przy takiej pustyni to serio tylko i wyłącznie plus )
Z cierpniem 2004 prawda, straszna kontrastowość w tej złośliwości. Wiesz, może pamiętasz, jak poszukiwałem, gdzie był najlepszy i nie mogłem się zdecydować, bo w 80% był taki średni/lekko słaby, myślałem więc, że znalezienie najgorszego będzie równie trudne, ale jednak w tej Zielonej Górze się baaaardzo negatywnie wyróżnił na tle kraju, nawet jego W i SW części (we Wrocławiu pamiętam, że był wielokrotnie lepszy, w Gorzowie chyba też)
Cierpień 2005 w Kole się w sumie wiele od mojego nie różnił, poza kwestią całkowitego braku burz i jeszcze bardziej żenującej sumy opadów. Tak czy siak żenada, ale z drugiej strony było wiele miejsc, gdzie więcej padało przy bubu i nie wiem czy to plus xd
Cierpień 2006 w Jeleniej to przykład PRL-owskiego złośnika i marnowania sum opadowych Chyba oprócz suwalskiego cierpnia 2002 to jeszcze nic bardziej ohydnego tu nie było, a zresztą nawet ten cierpień 2002 nie był aż tak okropny xd
Sierpień 2007 w Resku to szczerze jakoś mnie nie odpycha, może poza tymi marznącymi opadami pod koniec (ale na szczeście przelotnymi, słońca też trochę było wtedy). Ale reszta mi się całkiem podoba, naprawdę antyzłośliwy. Myślę, że chociażby w Lublinie było gorzej (pierwszy przykład z brzegu jaki pamiętam xd). Pierwszy wybór, z którym się tutaj z Tobą nie zgadzam, ale bez danych obserwatora się upierać nie będę.
Sierpień 2008 w Szczecinie też mnie jakoś nie przeraża, ale inna sprawa, że ja w przeciwieństwie do Ciebie dosyć lubię ten miesiąc w skali kraju Więc całkiem możliwe, że tam był najgorszy, chociaż też bym pomyślał o jakimś wschodnim czy południowym regionie w zamian. Dla mnie jesli jest tmin>15 i tmax>20 to jest kutwa jednak lato i loch w takich warunkach mnie średnio wkurza, przykładem tego mogą być dni 2-3.07.2021 u mnie A jak na drugą połowę sierpnia to już w ogóle miodzio, bo jest to na chwilę przed wrześniem, a we wrześniu to aura marzeń, dosłownie.
Cierpień 2009 w Opolu raczej do bani, brak burz, dużo lampy przy gorących temperaturach i faktycznie realne opady (swoją drogą i tak malutkie) tylko przy bubu. Nie mój typ, ale przy innych antyperełkach też mnie aż tak nie przeraża.
Sierpień 2010 w Szczecinie szczerze też mnie nie odpycha, bardzo mi przypomina mój sierpień 2006, z tym wyjątkiem, że faktycznie brakuje burz, ale to chyba ogólnie urok tego regionu Jedynie ta końcówka okropna, ale ona taka była wszędzie, no i to ocieplenie koło 20.08 też wkurzające. Ogólnie był to super miesiąc w skali kraju i nie wykluczam, że nigdzie nie było gorzej - w przeciwieńśtwie do 2007 i 2008 nie mam nawet pomysłu gdzie szukać, jak już to chyba mimo wszystko na zachodzie.
Sierpień 2011 akurat w Resku faktycznie wkurzał złośliwością, ale były miejsca, gdzie ten miesiąc miał niecałe 10mm i jednak na nich bym się skupił.
Cierpień 2012 w Rzeszowie to do 20.08 faktycznie tylko kibel, ale ostatnia dekada mi się bardzo podoba, myślę, że były inne miejsca na SE, gdzie było gorzej, nie wiem nawet czy nie Nowy Sącz...
Cierpień 2013 w Lesku faktycznie drastyczny Pierwszy raz po kilku latach się zgadzam z Twoim wyborem, ale też wydaje mi się, że ogólnie na SE było mega tragicznie, tu sam bym miał dylemat czy wolałbym "ostatniodniwakacyjną" trzecią dekadę, ale nasilającą suszę, czy jednak złośliwą, ale powstrzymującą parowanie od insolacji.
Cierpień 2014 w Suwałkach do bani, ale szokuje mnie, że jest to tak blisko miejsca, gdzie był najlepszy w kraju (Mikołajki). Pierwsza dekada to mega klaun mieszający suchy upał i bezburzowy lochowy tropik, a potem to w ogóle jesień paskudna, chociaż obiektywnie było wiele miejsc w kraju gdzie była gorsza xd W porównaniu do mojego regionu, gdzie w sumie tylko pierwsze 2 weekendy no i okres 24-28.08 wkurzały, to naprawdę łajno.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20479 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 10 Maj 2022, 16:56
A co do sierpniow 2007-08 czy 2010-11 to one w lwiej części kraju byly spoko/bardzo spoko (w przeciwieństwie do 2003-05 czy 2009 które praktycznie wszędzie były gówniane ) i jakoś wszystkie właśnie na NW wydawały mi się najbardziej mdłe i niezbyt ciekawe stąd te wybory
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum