Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 21118 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 16 Maj 2022, 15:04 Ocena sezonów letnich PRLu (od najlepszego do najgorszego)
Nudzilo mi się
1. Lato 1988
Ostatnie (w pełni) i najlepsze lato PRLu (niestety pogodowo nie było ono wcale zwiastunem większych zmian, bo na kolejne sensowne lato trzeba było czekać 11 lat, a dekada 1989-98 wcale nie odbiegała od standardów PRLu ). Bardzo dużo burz w 1 połowie lata, druga niestety już bieda, ale sporo niezbyt złośliwej lampy plus brak pustyni mimo suchego sierpnia. Na pewno na minus 5 petanda czerwca, 2 dekada lipca i sierpień jako całość niby totalnie nie przekonuje, ale ciężko mi wybrać jednoznacznie bardzo zły moment.
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=1988-08-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=92&ord=asc
2. Lato 1967
W dużej mierze bardzo fajny czerwiec, ale jednak ten mocny syf od 10 do 15.06 go pogrążył . Lipiec niby ok jak na tamte czasy i burzowy, ale wnerwia mnie tendencja do złośliwości, zwłaszcza trollujaca plucha w środku miesiąca . Sierpień trochę nudny, ale nawet spoko i widzę w nim znowu więcej tendencji do antyzłośliwosci . Drugie i ostatnie lato PRLu, które jestem w stanie szanować.
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=1967-08-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=92&ord=asc
4. Lato 1957
Podoba mi się, że czerwiec przez dłuższy czas miał tendencję do antyzłośliwosci, dopiero ostatni tydzień go popsuł, lipiec to w ogóle przez dłuższy czas był git, ale znowu się wkradła zakała na koniec miesiąca. Sierpień przez dwie dekady trochę nudny, ale jakiś poziom jak na PRL trzymał, dopiero ostatnia dekada, zwłaszcza od 26.08 było gówno. Podsumowując każdy miesiąc byłby dużo lepszy bez końcówki xD.
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=1957-08-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=92&ord=asc
9. Lato 1968
Czerwiec w dużym stopniu się nawet udał, poza starsznie złośliwym przejściem z "PRLu" do wręcz ekstremalnej lampy w dniach 8-18.06 . Lipca już nie lubię, chociaż doceniam bardzo dużą ilość lampy jak na tamte czasy przy rzeskosci, to nie da się go nie nazwać zlosliwcem . Do sierpnia mam słabość przez jego specyfikę i antyzłośliwosc, jedynie 2 dekadę bym wymienił na coś sensowniejszego, ale i tak doceniam, że nie był to permanentny loch.
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=1968-08-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=92&ord=asc
10. Lato 1971
Stara miłość nie rdzewieje . A tak serio to świetna 1 dekada czerwca, naprawdę mało która za mojego życia mogła się z nią równać. Potem niestety okres 10.06 - 3.07 to kaplica , chociaż miał też blaski tj. 27.06, czy nawet w tym wszystkim 15.06. Tamtych wakacji jakoś szczególnie nie miłuje, ale podoba mi się antyzłośliwa tendencja, miały wybitny przełom lipca i sierpnia oraz ekstremalną ilość rześkiej lampy, choć niestety było jej za dużo przez co wydają sie mdłe.
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=1971-08-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=92&ord=asc
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 153 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13810 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 16 Maj 2022, 17:43
Sprawdziłem na szybko dane z MeteoModel i wygląda na to, że najlepsze sezony letnie w PRL-u u mnie na Górnym Śląsku to: 1963, 1982 1983. I właściwie to byłoby na tyle
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 21118 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 16 Maj 2022, 18:21
Dla mnie lata 1963 i 1983 w lwiej części to pustynia ze złośliwymi opadami . A 1982 było w połowie pustynne, a w połowie typowo PRL-owskie więc bardzo złośliwy całokształt
Chociaż jak patrzę na Katowice to u Was sezony 1982 i 1983 były zdecydowanie lepsze, zwłaszcza ten pierwszy, ale 1963 chyba jeszcze gorsze gówno niż u mnie
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 21118 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 17 Maj 2022, 20:21
11. Lato 1970
Podoba mi się nawet czerwiec, bez samego początku. Potem druga petanda była cudowna . Dalsza część czerwca w dużej mierze bardzo rześka i dość pustynna, ale chociaż miała jedną burkę, dobre i to. Pierwsza połowa lipca nawet ok jak na swoje czasy, ale druga połowa, a konkretnie dwutygodniowy syf 15-28.07 . Sierpień już trochę be, bo strasznie mdły, ale szanuję za to, że był lampowy i nietypowy dla tamtych podłych czasów. Więc podsumowując, fajna pierwsza połowa lata, ale druga już strasznie nieprzyzwoita jak na lato .
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=1970-08-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=92&ord=asc
14. Lato 1972
Czerwiec miał fajne akcenty, ale przez te zlosliwe pluchy nigdy nie będę jego fanem . Lipiec wkurzający z tą swoją złośliwością i pustynnoscia, dopiero końcówka była coś warta. Sierpień miał spoko pierwszą połowę, ale druga już była łajnem. W sumie to doceniam to lato za to, że każdy miesiąc mimo iż był niespecjalny to dał coś dobrego od siebie, co nie zdarzało się często w PRL.
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=1972-08-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=92&ord=asc
22. Lato 1964
Fajna 2 połowa czerwca, pierwsza lipna, ale nie tragiczna, 3 petande bym chętnie wykreślił. Lipiec już nieciekawy, ale szanuję za to, że w ogóle miał parne akcenty, bo w tamtych czasach lata bez takich eskcesow nie były wcale wyjątkowe . Sierpień już gorszy, ale sznauje za to, że miał przebłyski i nie był 100%-owym zlosnikiem.
https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=1964-08-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=92&ord=asc
28. Lato 1980
Może wywoła kontrowersje, że stawiam je tak wysoko , ale warto jednak docenić, że miało jakiekolwiek pozytywy, tj. fajny okres w 1 połowie czerwca, czy końcówka lipca i 1 połowa sierpnia. Nawet myślałem, żeby może dać je trochę wyżej, ale nie jestem w stanie jak patrzę na pozostałą część tamtego "lata" . Zaczęło się naprawdę okropnie mimo jednej z fajniejszych końcówek maja i jako całokształt fajnej 1 połowy czerwca, to jednak paskudztwo 1-3.06 było naprawdę drastyczne, tak samo od 20.08 zrobiło się obrzydliwie, zwłaszcza 20-25.08, ale i tak najbardziej mnie przeraża 37 dni koszmarnego snu, czyli okres od 16.06 do 22.07. Tak permanentny loch z dużymi opadami i brakiem powiewów lata naprawdę zasługuje na "podziw" (oczywiście w negatywnym tego słowa znaczeniu) https://meteomodel.pl/dane/historyczne-dane-pomiarowe/?data=1980-08-31&rodzaj=st&imgwid=353180250&dni=92&ord=asc
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum