Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21025 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 26 Maj 2022, 20:25
Na północy Polski wiosna wygrywa konkretnie z jesienią pod kątem usłonecznienia, w południowej jej połowie różnice jednak są mniejsze (podczas kwietnia-maja padają z reguły "gorsze" sumy, a w trakcie października-listopada są dla odmiany na ogół lepsze). Termicznie różnie bywa (tak mi się przynajmniej wydaje)- na południu Polski trudno jest raczej określić jednoznaczną przewagę (w latach 2020-2021 zwyciężyła pewnie jesień, natomiast co do lat 2018-2019 już miałbym wątpliwości) , natomiast na północy raczej wygrywa jesień (Morze Bałtyckie jest zawsze w przyzwoitej formie pod względem temp., nawet po felernym [w tym przypadku chłodnym] lecie, a po nawet najłagodniejszej zimie monopol na wysokie temp. się kończy).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Od lubienia lata odstręczają mnie upały, które fatalnie wpływają na moje serce. (Dwa zawały, wszczepione stenty i by-passy). Moim mottem jest: NA MRÓZ I CHŁÓD ZAWSZE MOŻNA SIĘ ODPOWIEDNIO UBRAĆ, ALE W UPAŁ NAWET NA GOLASA JEST ZBYT GORACO.
Ostatnio zmieniony przez zgryźliwy tetryk 26 Maj 2022, 20:46, w całości zmieniany 1 raz
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21025 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 26 Maj 2022, 20:39
Z tą myślą też się zgadzam. Dlatego straciłem sympatię do pory roku, jaką jest lato... Niektórzy zwolennicy ciepła (u królowej, nie tu) podobno pisali, że mamy obecnie kijowe sezony letnie (mimo że czerwień, niekiedy wręcz ciemna dominowała w tabelkach) : to kiedyś ja w ramach reakcji zamieściłem takie proponowane przedziały temp. i ciekawe czy by się spodobały (dla mnie tylko mogłyby by być okresy marzec-kwiecień i październik-listopad, ale no nic, może miłośnicy kontynentalizmu w wersji ekstremalnej byliby wniebowzięci, widząc cały taki rok pod kątem temp.).
Średnia miesięczna temp. maks./Średnia miesięczna temp. min.
Lipiec: +50 C/+30 C
Czerwiec/Sierpień: +40 C/+20 C
Maj/Wrzesień: +30 C/+10 C
Kwiecień/Październik: +20 C/0 C
Marzec/Listopad: +10 C/-10 C
Luty/Grudzień: 0 C/-20 C
Styczeń: -10 C/-30 C
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 64 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8386 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 27 Maj 2022, 16:06
zgryźliwy tetryk napisał/a:
Od lubienia lata odstręczają mnie upały, które fatalnie wpływają na moje serce. (Dwa zawały, wszczepione stenty i by-passy). Moim mottem jest: NA MRÓZ I CHŁÓD ZAWSZE MOŻNA SIĘ ODPOWIEDNIO UBRAĆ, ALE W UPAŁ NAWET NA GOLASA JEST ZBYT GORACO.
Jeśli chodzi o mój region to upały w ogóle nie przeszkadzają bo jeżeli są to ten 1 dzień lub dwa z upałem da się przeżyć zwłaszcza jak one są to na ogół jest większy wiatr więc ten upał jest mało odczuwalny. Ale są lata ,że nie ma w ogóle upałów więc pod tym względem mój region jest lepszy.
Upały najlepiej spędzać poza betonowym miastem. W dzielnicach podmiejskich, a tym bardziej na wsiach, nie są już one aż tak uciążliwe.
A najlepiej jest mieć możliwość co i raz zanurzyć się w chłodnej (ale nie zimnej) wodzie. Rzeka, jezioro, a nawet staw lub basen. Nawet polewanie wężem na działce to "radocha".
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 164 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13350 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 5 Czerwiec 2022, 12:23
Dla mnie najlepszą porą roku jest lato, o czym przekonał mnie na dobre ubiegły rok, natomiast w wyjątkowych sytuacjach ta pora roku może ustąpić miejsca innej. Co do zimy, moim zdaniem trudno byłoby mi uznać ją za najlepszą porę roku (chyba że np. w 2006 czy innym roczniku, w którym zima była piękna, a lato słabe), jednak może być naprawdę piękną i wspominaną wyjątkowo dobrze porą roku, pod warunkiem że będzie wyglądać tak jak należy. Na myśl o lutym czy niemałej części stycznia 2022 zbiera mi się na torsje i taką zimę najchętniej w ogóle przespałbym albo spędziłbym w ciepłych krajach. Ale gdyby przyszła taka przepiękna...
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum