Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 318 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27458 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 5 Czerwiec 2022, 12:30
Nawet Trzydziestolatka nie była piękna To już nawet wiosna jest lepsza, dużo lepsza. Lubię w wiośnie tą drogę od dna do lata, jednak samo lato zdecydowanie najlepsze. A jesień to umieranie niestety, trudną ją jakoś lubić i cenić, ale jest urokliwa Zima nie jest ani urokliwa, ani przyjemna, ani ciekawa i najlepiej byłoby ją co roku przesypiać, to niepotrzebny dla mnie okres, który tylko męczy i ogranicza.
_________________ Aktualna pora roku: Wczesne lato
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 164 razy Wiek: 27 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13350 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 5 Czerwiec 2022, 12:44
FKP napisał/a:
Zima nie jest ani urokliwa, ani przyjemna, ani ciekawa i najlepiej byłoby ją co roku przesypiać, to niepotrzebny dla mnie okres, który tylko męczy i ogranicza.
To tym bardziej nie powinno Ci na niej zależeć jeśli pokaże pazur Chyba warto przetrwać porządną, śnieżną i mroźną zimę dla późniejszych miesięcy, które mogą być dokładnie po Twojej myśli
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21025 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 23 Kwiecień 2026, 02:50
temperatura: lato (jest lipa, ale jednak nie płacze tak człowiek jak w kwietniu gdy się pojawia opad mieszany przy temp. niewiele wyższych od 0 C)
usłonecznienie: chyba remis (obie pory roku są w tej kwestii nieprzewidywalne)
liście: lato (no mam ochronę przed innymi puchatkami w okolicy jak nic, krajobrazy są ewidentnie bujne wraz z rozpoczęciem meteorologicznego lata)
kwiaty: lato (chyba więcej się ich pojawia)
burze: wiosna (bo wtedy jeszcze trudno jest liczyć na ich obecność, przynajmniej wziąwszy pod lupę ostatnie roczniki)
śpiew ptaków: lato (kulminacja życia w przyrodzie trwa)
motyle: lato (też mi się wydaje, że ich szczyt przypada na okres wakacyjny)
grzyby: lato (no statystycznie istnieje wyższe prawdopodobieństwo znalezienia ich w lasach po dżdżystej pogodzie)
dzień: lato (już tendencja związana z okresem górowania słońca tak bardzo nie męczy)
noc: wiosna (przynajmniej nie trzeba się martwić, że się coś wówczas niepokojącego wykluje i poza mrozowiskami temp. bardziej naturalne występują)
długość dnia: lato (lepiej długi dzień znoszę na wycieczce rowerowej niż np. przebywając na uczelni i robiąc rzeczy ze studiami związane- mówi się, że przyjemniejsze chwile trwają krótko, a te mniej dłużej, ale w tej kwestii u mnie występuje przynajmniej wyjątek)
perspektywa: lato (już wszystko co miało urosnąć, urosło, a także odpadają te stresujące porównania typu jak było kiedyś, a jak jest dzisiaj)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum