Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 7 Czerwiec 2022, 10:45
funkcyjka napisał/a:
No i nie lubię mrozu.
Ja uwielbiam A chodzenie po śniegu to też sama przyjemność dla mnie, chociaż wiadomo trzeba mieć dobre buty i jednak trochę więcej czasu, bo średnią prędkość obniża. Ale alternatywą zimą i tak jest albo błoto (jeszcze bardziej uciążliwe), albo brak błota i śniegu, ale to już jest bardzo niepokojące o tej porze roku.
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Hobby: Meteorologia Pomógł: 213 razy Wiek: 28 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8306 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 7 Czerwiec 2022, 11:01
Jak dla mnie zimą wgl nie powinno być temperatur z przedziału -2 do +5 stopni, no chyba, że jako stadium przejściowe przed solidną odwilżą, coś takiego jak na przełomie tego i poprzedniego roku było super, szkoda tylko że po 5.01 zamiast przyjść prawdziwa zima nadeszło takie gówno xd
Hobby: Wszystko! Pomógł: 179 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 39129 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 7 Czerwiec 2022, 11:11
Dla mnie zimą nie powinno być temperatur powyżej +5 stopni, chociaż takie upierdliwe +2/+5 stopni podczas którego nawet na chwilę nie chce zabielać też irytuje.
_________________ Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 21258 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 7 Czerwiec 2022, 14:51
No ja przełom grudnia 2021 i stycznia 2022 jak mogę za coś pod kątem pogody cenić, to większe deszcze, które "robiły co mogły" (typ opadu mi nie przeszkadza, deszcz się może w trakcie "właściwej zimy" zdarzać, gorsze są dla mnie znaczne termiczne odstępstwa od norm) i mocniejszy wiatr, który może "nie doceniał ich wysiłku", ale chociaż trochę próbował neutralizować sytuację w związku z anomaliami temp, zbijał dosyć skutecznie temp. odczuwalną i za to drobny "+" mógłbym dać... Ja tam ogólnie w ostatnich miesiącach odczuwam niechęć do temp. maks., temp. śr., a zwłaszcza/szczególnie temp. min. większych niż +5 C w okresie od połowy grudnia do połowy lutego, choć oczywiście mimo że na przestrzeni pewnego czasu stałem się naprawdę chłodnolubem, to do prawdziwych zim (z dużym śniegiem i całodobowym mrozem) też się nie umiem przekonać... Ostatni ekstremalnie ciepły okres od Sylwestra do 3 Króli powinien już prędzej pod kątem temp. (pogody w sumie też) pojawić się na przełomie marca-kwietnia, byłaby to na pewno o niebo lepsza alternatywa niż to co było...
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum