Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20722 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 8 Sierpień 2022, 23:08
Ostatnia sekcja też wydawała mi się dziwna, ale smog jest problemem wszechobecnym, więc no rzeczywiście autobusy czy tramwaje wydają się być takim środkiem transportu, który mniej szkodzi/więcej sprzyja środowisku niż samochód. Jednak pasażerowie komunikacji zbiorowej często uskarżają się na słabą klimatyzację w pojeździe lub na jej zasadniczy brak.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Jakoś kiedyś jedyną metodą przewietrzania tramwajów i autobusów było otwieranie okien, niekiedy (w autobusach Jelcz "ogórek") szyberdachów. I ludzie jakoś to znosili.
P.S. W młodości uważałem ze najlepszym pojazdem na upały i w ogóle na lato jest motocykl. Na rowerze prędzej człowiek zgrzał się pedałowaniem, niż ostudził "pędem powierza" a jazda autem-kabrioletem dostępna była tylko dla ludzi więcej niż zamożnych. Dlatego jeździłem WFM-ką taką jak na ściągniętej z netu ilustracji.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20722 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 11 Sierpień 2022, 00:38
To prawda, szybka prędkość generuje sporo "sztucznego wiatru", który działa orzeźwiająco dla motocyklistów. No tyle że dla przeciwwagi oni powinni nawet w większy gorąc mieć na sobie specjalny kombinezon ochronny- jak tak zapierniczają, to muszą więcej myśleć o bezpieczeństwie.
Z rowerem nie ma rzeczywiście takiego dobrego efektu, ale z drugiej strony zaleca się raczej mieć tylko kask na głowie (nie jest to jednak obowiązek) , a także lepsza jest podróż tymże środkiem transportu (w takich warunkach pogodowych) niż spacer na piechotę.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8319 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 11 Sierpień 2022, 09:18
No i dlatego jeżeli jest u mnie upał to jego nie odczuwam bo prawie zawsze wtedy mocno wieje. Fakt ,że u mnie często upał nie występuje chociaż w tym roku już był 2 razy w czerwcu ale ledwo i silny wiatr potem 3 razy w lipcu i tylko raz było na prawdę ciepło no i 2 razy w sierpniu i wtedy było przyjemnie ciepło choć wiatr był ale nie za mocny. Oj widzę ,że naprawdę ten rok idzie na rekord z upałem.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20722 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 11 Sierpień 2022, 10:27
Uważam, że upały powinny na ogół być wietrzne- albo wiatrem górskim z południa (fenem/halniakiem), albo znad morza z północy (bryzą, tylko nie wiem czy nocną czy dzienną).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
To prawda, szybka prędkość generuje sporo "sztucznego wiatru", który działa orzeźwiająco dla motocyklistów. No tyle że dla przeciwwagi oni powinni nawet w większy gorąc mieć na sobie specjalny kombinezon ochronny- jak tak zapierniczają, to muszą więcej myśleć o bezpieczeństwie.
WFM-ki nie były szybkimi maszynami. Ledwie osiągały "setkę", a przeważnie (ekonomicznie) jeżdżono na nich 70 km/h. W normalnych, a nie "specjalnych" jak obecnie na ścigaczach") ubraniach, dawniej bez kasku a od lat 70-tych w kaskach typu "orzech".
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20722 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 12 Sierpień 2022, 13:04
To tego nie wiedziałem. Ale w sumie ci ludzie mogli sobie na to pozwolić, na ulicach pewnie było mniej wypadków i piratów drogowych niż obecnie. A także pewnie było mniej autostrad czy dróg szybkiego ruchu, więc taki rowerzysta mógł się niemalże wszędzie odnaleźć.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Jako nastolatek mając kartę rowerową jeździłem rowerem po warszawskich ulicach, nawet po śródmiejskich. Oczywiście jezdnią, bo wtedy jazda chodnikiem była zabroniona, a "ścieżek rowerowych" po prostu nie było. Wtedy w Warszawie poza ulicami przelotowymi nie było dużego ruchu, zwłaszcza na kierunkach północ-południe. Ale na kierunkach wschód-zachód bywało ciasno gdyż wtedy były w stolicy tylko 3 mosty: Śląsko-Dąbrowski , Poniatowskiego, oraz wybudowany pod koniec lat 50-tych Gdański. Na prawko kategorii amatorskiej i motocyklowej zdałem za pierwszym razem jesienią roku 1962 mając 16 lat (to był wtedy minimalny wiek wymagany do uzyskania tego dokumentu). Obecnie mam A+B.
P.S. Autostrada w Polsce była tylko jedna , pod Wrocławiem, zbudowana jeszcze za czasów Hitlera przez Niemców
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum