Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20471 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 7 Styczeń 2020, 14:42
Gdyby ten okres rozpoczął się 2 tygodnie później, to luty 2002 byłby najmniej zimowym miesiącem w historii, nie wiem jaką dokładnie miałby anomalie, ale na pewno zawstydził by poprzednika sprzed 12 lat. Niestety na pewno jako całość nigdy nie będzie moim ulubionym miesiącem, przez zjazd w dół w II połowie miesiąca. Marzec też był ciepły i pogodny, ale pojawiły się też nie fajne epizody.
Podobnie jak 12 lat wcześniej, przyszło mocne i lampowe ochlodzenie w I dekadzie kwietnia, jeszcze pierwsze 2 dni naprawdę w porządku przez wysokie maxy, ale pozostałe 8 fatalne. Dalsza część kwietnia ciepła, głównie noce, ale wyjątkowo pochmurna tj. rok wcześniej, no i na domiar zlego sucha (choć akurat w 2002 nie musieliśmy martwić się o susze). Był to na pewno jeden z najwredniejszych kwietni tego wieku, może tylko kwietnie 2001 i 2017, no i kwiecień 2012 jak najbardziej godny.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 7 Styczeń 2020, 19:20
Nie mogę wyjść z podziwu nad dniem 4 lutego 2002 roku. Zaryzykuję stwierdzenie, że był to najbardziej niesamowity zimowy dzień XXI wieku; taki 20 grudnia 2019, 25 lutego 2008 czy 9 grudnia 2006 to półka niżej. Środek zimy, raptem kilka dni po statystycznie najzimniejszej dobie roku, a tu brak choćby przymrozku, niewiele wiatru, niebo bez jednej chmurki i aż 17,4 stopnia. Taki dzień bardzo odpowiadałby mi nawet pod koniec marca, a tu zdarzył się w porze rozbierania choinek Średnia temperatura dobowa wyniosła wtedy 8,8 stopnia, co przy tak słonecznym dniu jest trudne do wyobrażenia. Tak wysokie temperatury dobowe zdarzają się na ogół w pochmurne i wietrzne, albo zamglone dni typu, a jednak się udało To jest sufit moich pogodowych marzeń na tę sub-porę roku jaką jest środek zimy. Choć i 28 lutego świeciłbym oczami na taką pogodę.
4 lutego to nie wszystko, bo wyjątkowo ciepła i lampowa zarazem była cała pierwsza pentada mar...lutego 2002. Poza 1 lutego, kiedy notowano "tylko" 13 stopni, codziennie notowano powyżej 15-stu przy pełnym usłonecznieniu. Później zaczął się niezbyt przyjemny, bo mokry i wietrzny, ale nadal ciepły okres trwający do kolejnej, choć już nie tak spektakularnej poprawy pogody 15 lutego, a następnie było już typowo przedwiosennie/późnowiosennie. Niestety luty 2002 po Pentadzie Stulecia nie robił już szału, ale i tak był jednym z lepszych.
Wracając do meritum...
19 stycznia u mnie było jeszcze bardzo zimno z całodobowym mrozem, temperaturą -16 o poranku i opadami śniegu, którego i tak było już 20 centymetrów. Coś ruszyło się następnego dnia, w niedzielę. Zaczął padać deszcz (w Zakopanem nadal był to śnieg, właśnie wtedy kibice skoków narciarskich obrzucali śnieżkami Svena Hannawalda ), który w ciągu pięciu dni zmył z ziemi cały dorobek ciężkiego grudnia i początku Nowego Roku. Na dobre pożegnaliśmy całodobowe mrozy, a od 27 stycznia rozpoczęła się dekada z codziennymi przekroczeniami 10 stopni. Skoro mówimy o okresie 19 stycznia (moja modyfikacja: 20 stycznia)-14 lutego, to według moich obliczeń te 26 dni przyniosło średnią temperaturę równą aż 5,8 stopni, a więc dużo więcej nawet niż w rekordowo ciepłym regularnym miesiącu zimowym, jakim był luty 2016 (TŚr 4,9). Tylko 6 nocy przyniosło spadek poniżej zera, zaś 14 spośród 26 dni dało temperatury maksymalne powyżej 10 stopni. W ten sposób średnia TMax dla - jakby nie patrzeć - środka zimy wyniosła 10,4 stopnia. Wśród regularnych miesięcy wyższy parametr tego rodzaju miał tylko luty 1990 ze średnią 10,6.
U mnie najcieplejszy ruchomy 30-dniowy miesiąc jaki da się wyciągnąć z tego okresu, to 21 stycznia-20 lutego ze średnią 5,4. W ten sposób mamy ukryty skrajnie ciepły zimowy miesiąc, cieplejszy od takich "asów" jak grudzień 2015 czy lute 1990 i 2016, w środku skądinąd konkretnej zimy.
W sezonie 2001/02 zaczynaliśmy śpiewać kolędy przy 30 centymetrach śniegu i ciężkim mrozie, a kończyliśmy przy ponad 15 stopniach i naturalnej lampce
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13485 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 7 Styczeń 2020, 19:27
PiotrNS napisał/a:
25 lutego 2008
A nie przypadkiem 24 lutego 2008?
Bo u mnie 25 lutego było chwilowe załamanie pogody z deszczem i porywistym wiatrem. No i było chłodniej niż dzień wcześniej oraz dzień później.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13252 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 7 Styczeń 2020, 19:43
Rzeczywiście, w skali kraju 24 lutego był bardziej anomalny. Przyniósł odchylenie równe +8,40K, podczas gdy dzień następny już "tylko" +6,11. U mnie najwyższa temperatura maksymalna (18,5) wystąpiła jednak właśnie 25-go.
Generalnie taka ciekawostka, między 1989, a 2002 trafiło się 5 wyjątkowo ciepłych lutych, które były cieplejsze od rekordowego lutego sprzed 1989, czyli lutego 1925. Były to lute 1989, 1990, 1995, 1998 i 2002 później jeszcze lute 2008 i 2016 były nieco cieplejsze od tamtego rekordy, luty 1925 był zbliżony anomalia do tego sprzed roku https://meteomodel.pl/klimat/poltemp/wykresy/02_luty.png
Jednak brakuje mi zim typu 1988-2002, gdzie właśnie grudzień najbardziej z całej trójki lubił zaskakiwać zima. Wydaje mi się, że obecna zima będzie cieplejszym odwzorowaniem zim 2017/18, 2011/12 czy 2004/5 nawet identyczna jak 2006/7 (czyli krótko mówiąc luty najbardziej zimowym miesiącem zimy)
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20471 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 7 Styczeń 2020, 20:33
A ja tyle razy powtarzalem, żebyś się przygotował, że czekają nas zejścia na ziemię, czyli roczniki typu 2013 czy 2017.
Może nie być przez jakiś czas odpowiedników kwietnia 2018 czy czerwca 2019.
Najlepiej jakby ten rok był podobny jak 2017, tylko oddałbym sporą część opadów I połowie, bo wtedy głównie się skupiły na miesiącach sierpień-październik.
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Hobby: Meteorologia Pomógł: 6 razy Wiek: 30 Dołączył: 03 Cze 2019 Posty: 20471 Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 7 Styczeń 2020, 20:34
Jeszcze co do I dekady lutego 2019, to w sumie masz rację.
Jednak wolę lute 2014 i 2019 od tych z 1990 czy 2002. Bo najchlodniejszy był początek miesiąca, potem już tylko było cieplej, no luty 2019 zawalił w dniach 22 i 23 II, ale 2 dni to jak najbardziej do wybaczenia
_________________ Pierwsza połowa wiosny 2026 to horror, ale 2026 rok to najlepszy moment po 2013 roku na właśnie taką
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum