Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Łatanie, dzierganie, wypełnianie dziur. Nie chodzi tu o pracę krawcowej, ale nauczycieli układających plany lekcji na nowy rok szkolny. Nieraz przez trzy tygodnie, po siedem razy, z uwzględnieniem kilometrów między miastami. - Te plany nie satysfakcjonują nikogo, ale nie ma innego wyjścia - rozkładają ręce dyrektorzy szkół. W podstawówkach, liceach i technikach nie ma gdzie uczyć, a przede wszystkim nie ma kto uczyć.
Za taką głodową pensję to jeszcze tyle lekcji muszą przeprowadzić nauczyciele w ciągu dnia...
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 8 Wrzesień 2022, 17:33
Moi Rodzice pamiętają czasy, kiedy w soboty się szło do szkoły. Ale z tego co pamiętam z relacji Rodziców nauczyciele "trzymali się godzin", więc chwile na oddech chyba się jakieś znalazły.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 9 Wrzesień 2022, 15:50
U mnie zdarzały się w soboty (w okresie szkoły podstawowej, gimnazjum już rzadziej) niekiedy jakieś próby teatralne, jak uczestniczyłem w jakimś przedstawieniu (głównie i tak miałem małe role lub małe kwestie do wygłoszenia, bo daru do wyrażania swojej ekspresji nigdy nie posiadałem, a także stresowała mnie publiczność [co sobie inni pomyślą, jak mnie zobaczą i usłyszą] , jedynie miałem przed mutacją [od narodzin do 13-14 r. życia] głos trochę lepszy podobno- w sensie, że miałem dykcję, a obecnie często nawet najbliższe mi osoby "zarzucają" mi, że mówię niewyraźnie- no ale w zamian teraz potrafię lepiej gwizdać, no i mimo wszystko nawet lubię swój śmiech- moi Rodzice uważają żartobliwie, że mój odgłos jest wówczas podobny jak do mieszanki głosów wydawanych przez ropuchę i silnika w traktorze lub innym pojeździe mechanicznym, też taki trochę jest podobny jak u Waldemara Kiepskiego- poniżej jest kompilacja z jego rechotem).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.
Ostatnio zmieniony przez Bartek617 9 Wrzesień 2022, 16:07, w całości zmieniany 1 raz
Hobby: Większość z wymienionych Pomogła: 39 razy Dołączyła: 17 Maj 2022 Posty: 887
Wysłany: 9 Wrzesień 2022, 18:20
Dziwne nadal jest dla mnie czytanie o sobotach spędzonych w szkole... ale nie tak dziwne, jak lekcje popołudniowe i kończone po 20... Chociaż były takie przypadki parę lat temu, jak były te łączone roczniki (gimnazjalny i ten nowy- 8. podstawówkowy...).
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13485 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 9 Wrzesień 2022, 20:50
zgryźliwy tetryk napisał/a:
był to normalny dzień roboczy. Co prawda w zakładach pracy stosowano tak zwaną "angielską sobotę" czyli 6 godzin pracy zamiast 8-miu. Pierwsze wolne soboty zaczęto wprowadza w latach 70-tych.
W bardziej "postępowych" krajach zachodnich myślą już nad wprowadzeniem czterodniowego tygodnia pracy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum