Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 14 Wrzesień 2022, 00:13
Jedyne zalety jakie widzę, to że takie telewizory są/były na ogół lekkie, a zarazem o dobrych wymiarach i przeciętny zdrowy człowiek mógłby bez większych obaw w łapach nieść. W sumie też jak jakaś osoba ma kłopot z widzeniem całej akcji na ekranie, to taki wybór może okazać się strzałem w dziesiątkę- nasz wzrok w końcu swoje ograniczenia ma, a ekran o przekątnej ok. 20 cali może okazać się optymalny. Do wad z tego co widzę osobiście należy gorsza jakość obrazu oraz też większa szkodliwość dla oczu. Kineskopy były fajne za komuny, po okresie transformacji telewizory ciekłokrystaliczne LCD i Plasmy jednak bezapelacyjnie rządzą. Moi Rodzice ponad 15 l. temu zrezygnowali z kineskopa i nie żałowali tej decyzji, dla mnie też nowoczesne wideodbiorniki są gratką.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13485 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 14 Wrzesień 2022, 10:40
Pamiętam, jak na pierwszą komunię świętą (w 2000 roku) dostałem w prezencie telewizor, oczywiście kineskopowy. Nie był on zbyt wielki (ok 14 cali), ale działa on do dziś - obecnie trzymam go na działce xD
Hobby: Większość z wymienionych Pomogła: 39 razy Dołączyła: 17 Maj 2022 Posty: 887
Wysłany: 14 Wrzesień 2022, 14:57
Ach te telewizory "z dupą"! Nie wiem czy doswiadczyliście - ale jak dotykało się palcem po ekranie takiego telewizora to ten telewizor tak trochę "kopał".
Mam taki na działce (Grundig 14 cali) oczywiście z dekoderem cyfrowym (DVBT-2) i anteną pokojową "korona".
Bardzo ładny obraz, doskonałe kolory, mimo, że brak HDMI (połączenie "eurozłączem" SCART) sprawia, że zamiast HD jest SD.. Na działkę lepszego nie potrzeba.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 14 Wrzesień 2022, 16:09
funkcyjka napisał/a:
Ach te telewizory "z dupą"! Nie wiem czy doswiadczyliście - ale jak dotykało się palcem po ekranie takiego telewizora to ten telewizor tak trochę "kopał".
Tak jest, miałem wtedy uczucie takiego lekkiego łaskotania, jakbym dotykał takich drobnych granulek albo włosków
Ja telewizora kineskopowego nie mam już żadnego, choć do niedawna stary telewizor był jeszcze na strychu. Kiedy była przeprowadzana zbiórka zużytego sprzętu RTV, rodzice się go pozbyli. Dzisiaj trudno mi już sobie wyobrazić oglądanie programu na takim ekranie, zwłaszcza jeśli siedzi się dosyć daleko. Zaletą na pewno była możliwość wykorzystania "pudełka" jako miejsca pod jakieś rośliny czy ozdoby - np. w okresie świątecznym u mnie w domu stawiało się na nim taką dużą bańkę na podstawce
Co do radzieckich Rubinów, to też słyszałem, że czasami się zapalały - kiedyś widziałem na YT zakończenie programu telewizyjnego na początku lat 90, w którym po wyemitowaniu programu na następny dzień odtwarzany był jakby alarm, a na ekranie pojawiał się komunikat "nie zapomnij wyłączyć odbiornika". Ani mama ani tata nie mieli tych telewizorów i pierwsze kolorowe kupili dopiero wtedy, gdy dostępne stały się urządzenia "zachodnie". Tata pierwszy taki telewizor (Sony) przywiózł z Belgii w 1990 roku, a mama jakoś dwa/trzy lata później kupiła JVC (pamiętam że miał bardzo dobre kolory, był w użyciu jeszcze kiedy byłem mały ). Era płaskich ekranów zaczęła się u mnie w domu w styczniu 2010 roku, więc stosunkowo późno, ale za to z dużym 46-calowym ekranem porządnej jakości. Nie zapomnę tego momentu, czułem się jakbym miał kino w domu
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Miałem RUBINA montowanego w Warszawskich Zakładach Telewizyjnych, kupionego z puli dla pracowników tej fabryki. Pozbyłem się go, gdy system SECAM został zmieniony na PAL. Wcale się nie przegrzewał. Największą niedogodnością było codzienne "ręczne" ustawianie prawidłowości kolorów., Późniejsze telewizory regulowały to same automatycznie. Ustawienie było fabryczne, ale też w menu była opcja "edycji". Tak było moim następnym odbiorniku NEPTUNIE. W tym, co mam obecnie działkowym Grundigu kolory fabrycznie ustawione były doskonale.. Jednak w domu z opcji ustawiania barw musieliśmy skorzystać, gdy kupiliśmy "płaski" LG. Z tym, że od początku jego tuner był nie używany, tylko AV-1 gdyż rolę tunera pełni tu dekoder kablówki z nagrywarką PVR.
P.S. Pierwszym telewizorem moich rodziców była czarnobiała 14-to calowa WISŁA. Pudło wielkie, a ekran nieduży.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13485 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 14 Wrzesień 2022, 17:00
zgryźliwy tetryk napisał/a:
Mam taki na działce (Grundig 14 cali) oczywiście z dekoderem cyfrowym (DVBT-2) i anteną pokojową "korona".
Bardzo ładny obraz, doskonałe kolory, mimo, że brak HDMI (połączenie "eurozłączem" SCART) sprawia, że zamiast HD jest SD.. Na działkę lepszego nie potrzeba.
Też go miałem kiedyś na działce Ale później go zamieniłem na tego, co mam obecnie.
Prawie identyczny. Ale piszesz, że na działce jest i działa ten prezent komunijny:
LukeDiRT napisał/a:
Pamiętam, jak na pierwszą komunię świętą (w 2000 roku) dostałem w prezencie telewizor, oczywiście kineskopowy. Nie był on zbyt wielki (ok 14 cali), ale działa on do dziś - obecnie trzymam go na działce xD
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum