Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Sierpień jako pełnia lata jest zwykle gorący. Więc anomalię dodatnia wolałbym na końcówkę kalendarzowego lata, we wrześniu. Zresztą bywały ciepłe wrześnie, chociażby w roku 2020.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8218 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 18 Wrzesień 2022, 20:24
W sumie trochę się zastanawiałem nad odpowiedzią, bo w sierpniu jednak norma oznacza całą masę nieletności, zaś we wrześniu może być choćby jak w zeszłym roku- nie był to szczególnie ciepły wrzesień a w sumie to w miarę mnie zaspokoił. Jednak wybrałem ostatecznie wrzesień, bo o ile sierpień poniżej normy i nieletni jeszcze może sie poukładać że przynajmniej nie przyniesie bólu to wrzesień choćby minimalnie poniżej normy już nie ma bata żeby nie przynosił nadwyżki patologii- w tym zeszłym wrześniu tak szczerze to też był tydzień do dupy, ale reszta dawała radę i jakoś ten miesiąc się uratował, ale gdyby nie ta końcówka to już bym był delikatnie mówiąc niezadowolony.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13253 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 18 Wrzesień 2022, 20:30
Ja mam z tym pytaniem problem. Z jednej strony nadal lubię bardzo ciepłe wrześnie, lampowe dni i taki nastrój przedłużania lata, choćby ułomnego. Byle przy tym padało. Nie dałem się tak do końca zkmrozić/zjacobizować (jak to FKP określa xd), gdyż cenię sobie anomalie w takim okresie za to, że nie muszą oznaczać wcale nieprzyjemnie gorącej pogody.
Z drugiej strony uważam, że wrzesień to już nie pora na temperatury ponad 25 stopni, lecz na powolne wkraczanie w jesień, a lato ma swoje prawa. Tylko błagam, niech taka wysoka anomalia w sierpniu nie oznacza pustyni jak w tym roku, ale w miarę dynamiczną i w miarę możliwości nie aż tak upalną aurę. Gdybym miał do wyboru sierpień 2022 i np. wrzesień 2018, łatwo wybrałbym to drugie. A wrzesień 2006? Nawet bym się nie zastanawiał (ten miesiąc całkiem cenię za brak szczególnie wysokich temperatur; pokazał, że to klaun, a nie pełnowartościowe lato). Jednak gdyby ktoś zaoferował mi sierpień bardzo ciepły, ale nie suchy, z porządnymi burzami i z małą ilością pogody "ognistej", brałbym sierpień.
Na razie wstrzymuje się od głosu, muszę się zastanowić. A może ktoś mnie przekona, np. Jacob, który nauczył się porządnie piotrować
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8218 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 18 Wrzesień 2022, 20:49
PiotrNS napisał/a:
Ja mam z tym pytaniem problem. Z jednej strony nadal lubię bardzo ciepłe wrześnie, lampowe dni i taki nastrój przedłużania lata, choćby ułomnego. Byle przy tym padało. Nie dałem się tak do końca zkmrozić/zjacobizować (jak to FKP określa xd), gdyż cenię sobie anomalie w takim okresie za to, że nie muszą oznaczać wcale nieprzyjemnie gorącej pogody.
Z drugiej strony uważam, że wrzesień to już nie pora na temperatury ponad 25 stopni, lecz na powolne wkraczanie w jesień, a lato ma swoje prawa.
To pod pierwszą częścią wypowiedzi się podpisuje zdecydowanie, z druga już się nie zgadzam, nie chciałbym stawiać temu miesiącowi żadnych barier termicznych jeśli chodzi o t.max, jesień i tak przyjdzie, a im później tym lepiej xd
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20722 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 18 Wrzesień 2022, 20:53
Zależy jaki to byłby styl (raczej wolę amplitudowe i słoneczne wydanie, ale nie za ciepłe) , ale tak czy owak wychodzę z takiego założenia, że niższe temp. w trakcie wakacji szkolnych postrzegam jako ulgę (zwłaszcza nocami, bo w ciągu dnia może sobie być od czasu do czasu naprawdę ciepło- to w końcu powinna być przeplatanka chłodu/rześkości z gorącem/upałem) , a w takim wrześniu (poza ewentualnie początkiem miesiąca, bo nawet w tym roku nienajgorzej wyglądał) czy w październiku nawet na rześkich nocach zaczyna mi przestawać szczególnie zależeć, no i zimna pogoda w tych miesiącach już raczej nie jest odbierana jako zwyczajna łagodność (przynajmniej w październiku, we wrześniu to jeszcze raczej pozostaje kwestią dyskusyjną), ale robi się chłodno, zresztą koło połowy września (orientacyjnie) zwykle powoli zaczyna się sezon grzewczy. Także konkludując, o cieplejszej pogodzie myślę częściej w trakcie września czy października niż poprzednich kilku miesięcy: w poprzednich wprawdzie też myślę, ale i tak zwracam uwagę na "prawdziwość" i względnie niski poziom wilgotności powietrza: np. +25 C ogólne powinno być odbierane jak +25 C lub nawet nieco mniej, a nie +30 C wzwyż. Podczas września nie przeszkadzają mi przekroczenia "25", bo i tak za długo takie temp. zwykle w ciągu dnia nie trwają, przynajmniej w porównaniu z przełomem czerwca-lipca (kiedy dzień jest 2 razy dłuższy od nocy).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum