Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
• Strona Główna • FAQ • Szukaj • Użytkownicy • Grupy • Statystyki • Rejestracja • Zaloguj • Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Które zwierzęta najbrutalniej obchodzą się ze swoją ofiarą?

Które zwierzęta najbrutalniej obchodzą się ze swoją ofiarą?
Dzikie psy
0%
 0%  [ 0 ]
Warany z Komodo
100%
 100%  [ 6 ]
Hieny
0%
 0%  [ 0 ]
Piranie
0%
 0%  [ 0 ]
Głosowań: 6
Wszystkich Głosów: 6

Autor Wiadomość
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 319 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27696
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 29 Grudzień 2022, 10:41   Które zwierzęta najbrutalniej obchodzą się ze swoją ofiarą?

Ja zagłosowałem na komodo, bo nie dość, że zjadają swoją ofiarę wyjątkowo długo, to na dodatek fundują jej posocznice i rozległe krwawienie ran.
_________________
Aktualna pora roku: Pełnia jesieni
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 165 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13496
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 29 Grudzień 2022, 11:04   

Ja również zagłosowałem na największe jaszczurki świata, które dzięki Tobie miałem okazję w jakimś stopniu poznać ;) Hieny kojarzą mi się raczej z pastwieniem się już po śmierci swojej ofiary, natomiast piranie choć przerażają, to nie są chyba tak nieustraszone i wyrachowane jak właśnie Komodo.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
zgryźliwy tetryk 
Poziom najwyższy
pradziadek



Hobby: Inne
Pomógł: 409 razy
Dołączył: 16 Lut 2019
Posty: 17873
Ostrzeżeń:
 5/5/5
Wysłany: 29 Grudzień 2022, 14:34   

Ja obstawiam koty, najzwyklejsze domowe, zagrodowe i działkowe "mruczki". Wielokrotnie na własne oczy widziałem jak nasze działkowe koty zanim zjedzą mysz długo się "bawią" z niedomęczonym "łupem" . Jak na tych fotkach:

Na nornice, które im nie smakują polują dla samej przyjemności polowania i późniejszej "zabawy". Potem przynoszą pod drzwi, alby pochwalić się ludziom jaki to z nich pożytek przy tępieniu szkodników. :ok:
Na drugim miejscu obstawiłbym ludzi noszących w foliowych "reklamówkach" żywe jeszcze karpie.
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 21457
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 29 Grudzień 2022, 18:41   

zgryźliwy tetryk napisał/a:
żywe jeszcze karpie.


Lepiej byłoby kupić martwą rybę. ;-) W pewnym sensie byłoby to "zbezczeszczenie zwłok" zamiast "zabójstwa" (ten czyn pewnie się wydaje obrzydliwy i ohydny, ale wyroki padają niewielkie za tego typu przestępstwa- bo w końcu myśląc racjonalnie: jak serce przestało bić, mózg umarł lub płuca nie pracują, to w zasadzie niewiele złego już można zrobić- w skrócie: jest już "pozamiatane", podobnie w kwalifikacji prawnej się ocenia "sprzątanie" po zabójstwie, tzn. zacieranie śladów morderstwa- więcej niż kilka l. pozbawienia wolności raczej się nie powinno otrzymać). ;-)

Rozumiem oburzenie ludzi, bo w końcu do takiej prawdziwie czarnej roboty raczej mało kto ma predyspozycje: nieważne czy chodzi o wypatroszenie zwierzaka czy o pozbawienie życia człowieka: nie tylko "ogólne", ale także przed jego narodzinami (aborcja) lub na jego życzenie czy prośbę z powodu m. in. odczuwania ciężkiej choroby (eutanazja). :-( Prawda jest taka, że na takie drastyczne widoki trzeba być uodpornionym i na swój sposób gruboskórnym. :-( Ja mogę bez większych konsekwencji wpierdzielać "truchło" ryby (jak się porządnie ją usmaży, upiecze czy ugotuje), ale no bycie świadkiem jej szlachtowania nie byłoby dla mnie przyjemnym doświadczeniem :cry: Podobnie jakbym widział rozszarpane nienarodzone dziecko czy okrutnie zamordowanego człowieka, to pewnie bym pojechał do Rygi... :cry: Nie, nie chodziło mi o podróż do stolicy Łotwy (nadbałtyckiego kraju). ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 21457
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 29 Grudzień 2022, 18:45   

Oddałem głos na warany, bo widziałem nieliczne wzmianki o ich okrucieństwie, gdy dopadają swoje ofiary. :-(

Ale się ładnie uśmiechają. ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
zgryźliwy tetryk 
Poziom najwyższy
pradziadek



Hobby: Inne
Pomógł: 409 razy
Dołączył: 16 Lut 2019
Posty: 17873
Ostrzeżeń:
 5/5/5
Wysłany: 29 Grudzień 2022, 19:51   

Bartku, a czy kiedykolwiek byłeś na świniobiciu na wsi, lub na przykład własnoręcznie zarzynałeś drób. :?:
Ja tak. Kiedyś, gdy nie było ferm drobiarskich, kury i inny drób kupowało się na bazarach żywy (zabity niesprzedany mógłby zaśmiardnąć z braku lodówki) Za dodatkową opłatą sprzedawca zabijał taką kurę, albo wiozło się ją do domu i samemu zabijało. Robiłem tak, gdy przez pewien czas z rodziną wynajmowałem pokój w jednej z podwarszawskich wsi (w Warszawie było bardzo drogo i niechętnie wynajmowano rodzinom z dziećmi). Wtedy na targu można było taniej kupić kilka kurczaków i sukcesywnie je zabijać i zjadać.. A teraz każdego kreta złapanego na działce w pułapkę rurową topię bez "zmrużenia oka". O biciu much i komarów nie wspomnę, bo to robi chyba każdy.
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 21457
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 30 Grudzień 2022, 03:09   

Nie, nie widziałem nigdy takich rzezi na własne oczy (na żywo). ;-) Sam oczywiście też nie musiałem nic przy zwierzętach robić ;-) , chociaż trochę boleję teraz, że jestem taki niezaradny. :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 3,34 sekund. Zapytań do SQL: 12