Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38269 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 17 Luty 2022, 14:47
Czas chyba zmienić tytuł Wspaniały rok, z super zimowymi obwarzankami. Reszta roku udała się łagodnie mówiąc średnio, ale szczerze mówiąc, to mnie to średnio obchodzi. Przynajmniej złośliwości nie było, a lodowych pluch poza srajem też o dziwo malutko. No a w 3 dekadzie lipca mieliśmy mini-Lipusia
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38269 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 28 Sierpień 2023, 17:17
Postanowiłem wrócić do dokładnych ocen miesięcy wszystkich lat. Zacznę od 2005 roku, bo mniej więcej od tego czasu dane znam praktycznie na pamięć - z małymi wyjątkami.
Styczeń 2005 - Ocena 3/10. Szczerze mówiąc, to po kilku zawirowaniach, znowu jestem do niego mocno zniechęcony. Przyniósł on właściwie tylko przez 2 dni opady śniegu u mnie i to dość słabe (23-24.01, łącznie niby przybyło 8cm, ale na tym koniec). Potem po prostu tylko trzymanie i psucie jakości przez tydzień. Do 18.01, a właściwie 22.01 - zimy totalne zero. Tak naprawdę to niewiele różniący się od lutego 2023, a przecież po styczniu powinniśmy oczekiwać więcej niż po lutym. Sytuację ratuje tylko to, że trwało to nieco dłużej i jednak ponad tydzień takiej wybitnie suabej zimy był.
Luty 2005 - Ocena 8/10. Tutaj z kolei na powrót zyskałem mnóstwo sympatii. O ile pierwsza połowa to niestety zamarznięta breja przy sporym mrozie i lampie, która pewnie wypalała trochę śniegu i nie widzę sensu tego bronić, o tyle od 15.02 przyszło autentyczne cudo, przez które mogę wybaczyć słabość poprzednich tygodni. Nie tak dawno temu czepiałem się 22-24.02, ale uważam, że jak na odwilż nie było źle - nie lał deszcz, nie było patolsko i nie było suki, a śnieg w takich warunkach ma największe szanse. No i potencjał mrozu w drugiej połowie wykorzystany super - najpierw 2 ładne śnieżyce, potem doprószanie regularnie i jeszcze na koniec ładnie uderzyło zimą. Łącząc to z faktem, że pierwsza połowa też była jednak zimowa - klaunowo, ale jednak, wychodzi nam cudowny luty i śmiało mogę mu dać wysoką notę. Ale jednak 2 oczka odejme za to, że wystąpiła ta odwilż i nie było takiej cudownej ciągłości zimy. Nadal wolę lute 2009 i 2010, ale temu spokojnie 3 miejsce w tym wieku mogę dać
Marzec 2005 - Ocena 8/10. Tu ubóstwiam pierwszą połowę marca, prawdziwa potężna zimka, ale jednak jest ból tyłka, że to już nie była zima. Ale mimo wszystko w pierwszej połowie marca coś takiego propsuje. Z moją nową "filozofią" za taką pierwszą połowę powinienem spokojnie dać mu dyszkę i serio - jakby druga połowa była minimalnie sensowna, dała jakieś sensowne wiosenne ocieplenie z opadami i ciepłymi nocami na kilka dni. Ale nie... Nie chodzi już nawet o żółtą sukę samą w sobie, ale o stypę, pustynię i chore amplitudy. Naprawdę taki trochę pożarzec 2022 był w tej drugiej połowie marca...
Kwiecień 2005 - Ocena 5/10. Większość tego miesiąca to pustynny śmietnik, ale okres od 6 do 19.04 naprawdę szanuje, a od 12.04 to już w ogóle Dlatego moja opinia trochę na powrót wzrosła, ten tydzień naprawdę jest wart docenienia, bo nie w każdym kwietniu tak było.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13486 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 28 Sierpień 2023, 19:32
W 2005 roku udanymi miesiącami były:
Styczeń, kwiecień, lipiec, wrzesień oraz październik.
Natomiast w tym roku udanym miesiącem był tylko styczeń oraz... lipiec sierpień
Chociaż z drugiej strony nie wiem, czy ta moja ocena dotycząca roku 2005 jest obiektywna, czy raczej jest to efekt pewnej dozy nostalgii do dawnych lat...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum