Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Wynalazcy czy influencerzy - kogo Polacy znają lepiej?
Autor Wiadomość
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 12 Wrzesień 2023, 11:33   

Bolesław Leśmian? ;-) Sam czuję, że jest to ślepy strzał, ale po takich ciekawostkach (z mojego punktu widzenia drugorzędnych) trudno jest mi trafić... ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
zgryźliwy tetryk 
Poziom najwyższy
pradziadek



Hobby: Inne
Pomógł: 409 razy
Dołączył: 16 Lut 2019
Posty: 17873
Ostrzeżeń:
 5/5/5
Wysłany: 12 Wrzesień 2023, 11:35   

Wpisz w google albo leśniczówkę Pranie, albo jeden z tytułów (na przykład Zaczarowana Dorożka), który wymieniłem to się dowiesz. Inicjały K.I.G.
Ostatnio zmieniony przez zgryźliwy tetryk 12 Wrzesień 2023, 11:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 12 Wrzesień 2023, 11:36   

Konstanty Ildefons Gałczyński czy jakoś tak? ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
zgryźliwy tetryk 
Poziom najwyższy
pradziadek



Hobby: Inne
Pomógł: 409 razy
Dołączył: 16 Lut 2019
Posty: 17873
Ostrzeżeń:
 5/5/5
Wysłany: 12 Wrzesień 2023, 11:42   

On to właśnie. Czyli u młodych z polska z klasyką bryndza. :-(
To dla Krakowiaków powinno być znane, wręcz kultowe. :ok:
Gałczyński Konstanty Ildefons
Zaczarowana dorożka
I.
Allegro
Zapytajcie Artura,
daję słowo: nie kłamię,
ale było jak ulał
sześć słów w tym telegramie:
ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANY KOŃ.

Cóż, według Ben Alego,
czarnomistrza Krakowa,
„to nie jest nic takiego
dorożkę zaczarować,

dosyć fiakrowi w oczy
błysnąć specjalną broszką
i jużeś zauroczył
dorożkarza z dorożką

ale koń – nie.” Więc dzwonię:
– Serwus, to pan Ben Ali?
Czy to możliwe z koniem?
– Nie, pana nabujali.

Zadrżałem. Druga w nocy.
Pocztylion stał jak pika.
I urosły mi włosy
do samego świecznika:
ZACZAROWANA DOROŻKA?
ZACZAROWANY DOROŻKARZ?
ZACZAROWANY KOŃ?

Niedobrze. Serce. Głowa.
W dodatku przez firankę:
Srebrne dachy Krakowa
jak „secundum Joannem”,

niżej gwiazdy i liście
takie duże i małe.
A może rzeczywiście
zgodziłem, zapomniałem?

Może chciałem za miasto?
Człowiek pragnie podróży.
Dryndziarz czekał i zasnął,
sen mu wąsy wydłużył
i go zaczarowali
wiatr i noc, i Ben Ali?
ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANY KOŃ

II.
Allegro sostenuto
Z ulicy Wenecja do Sukiennic
prowadził mnie Artur i Ronald,
a to nie takie proste, gdy jest tyle kamienic
i gdy noc zielono-szalona,
bo trzeba, proszę państwa, przez cały nocny Kraków:

III.
Allegretto
Nocne WYPYCHANIE PTAKÓW,
nocne KURSY STENOGRAFII,
nocny TEATR KRÓL SZLARAFII,
nocne GORSETY KOLUMBIA,
nocny TRAMWAJ, nocna TRUMNA,

nocny FRYZJER, nocny RZEŹNIK,
nocny chór męski CZEŚĆ PIEŚNI,

nocne DZIŚ PARÓWKI Z CHRZANEM,
nocne TOWARY MIESZANE,

nocna strzałka: PRZY KOŚCIELE!
Nocny szyld: TYBERIUSZ TROTZ,

słowem, nocni przyjaciele,
wieczny wiatr i wieczna noc.

IV.
Allegro ma non troppo
Przystanęliśmy pod domem „Pod Murzynami”
(eech, dużo bym dał za ten dom)
i nagle: patrzcie: tak jak było w telegramie:
przed samymi, uważacie, Sukiennicami:
ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANY KOŃ.

Z Wieży Mariackiej światłem prószy.
A koń, wyobraźcie sobie, miał autentyczne uszy.

V.
Allegro contabile
Grzywa mu się i ogon bielą,
wiatr dmucha w grzywę i w biały welon.

Do ślubu w dryndzie jedzie dziewczyna,
a przy dziewczynie siedzi marynarz.

Marynarz łajdak zdradził dziewczynę,
myślał: Na morze sobie popłynę.
Lecz go wieloryb zjadł na głębinie.

Ona umarła potem z miłości,
z owej tęsknoty i samotności.

Ale że miłość to wielka siła,
miłość po śmierci ich połączyła.

Teraz dorożką zaczarowaną
jedzie pan młody z tą młodą panną
za miasto, gdzie jest stara kaplica,

i tam, jak w ślicznej starej piosence,
wiąże im stułą stęsknione ręce
ksiądz, co podobny jest do księżyca.

Noc szumi. Grucha kochany z kochaną,
ale, niestety, co rano

przez barokową bramę,
pełną sznerklów i wzorów,
wszystko znika na amen
in saecula saeculorum:
ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANY KOŃ.

VI.
Allegro furioso alla polacca
Ale w knajpie dorożkarskiej,
róg Kpiarskiej i Kominiarskiej,
idzie walc „Zalany słoń”;
ogórki w słojach się kiszą,
wąsy nad kuflami wiszą,
bo w tych kuflach miła woń.
I przemawia mistrz Onoszko:
– Póki dorożka dorożką,
a koń koniem, dyszel dyszlem,
póki woda płynie w Wiśle,
jak tutaj wszyscy jesteście,
zawsze będzie w każdym mieście,
zawsze będzie choćby jedna,
choćby nie wiem jaka biedna:
ZACZAROWANA DOROŻKA
ZACZAROWANY DOROŻKARZ
ZACZAROWANY KOŃ.
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 12 Wrzesień 2023, 17:34   

Na tym boisku graliśmy w piłkę w ramach zajęć wf, jak tylko pogoda sprzyjała. ;-) Ech, to były czasy- niby nie tak dawne, a jak sobie uświadamiam, to jestem prawie o 50% starszy... ;-) :-(

https://pl.wikipedia.org/wiki/Park_Zaczarowanej_Doro%C5%BCki
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
zgryźliwy tetryk 
Poziom najwyższy
pradziadek



Hobby: Inne
Pomógł: 409 razy
Dołączył: 16 Lut 2019
Posty: 17873
Ostrzeżeń:
 5/5/5
Wysłany: 12 Wrzesień 2023, 20:17   

Bartek617 napisał/a:
Ech, to były czasy- niby nie tak dawne, a jak sobie uświadamiam, to jestem prawie o 50% starszy...

Jak stwierdził pan Janusz Leon Wiśniewski (autor "Samotności w sieci") dla 5-cio letniego brzdąca rok to 1/5 jego życia. Dla 70-cio letniego dziadka rok to 1/70 życia. Dlatego wraz z wiekiem wzrasta poczucie wzrostu prędkości przemijania czasu. Czyli ludzkie życie przypomina swobodne spadanie ruchem jednostajnie przyspieszonym. Nie jest wiadome tylko, kiedy się spadnie do "poziomu zerowego" i "bum :!: "
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 313 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27310
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 12 Wrzesień 2023, 20:40   

Ja tam jakoś nie czuję, żeby czas płynął mi szybciej, niż kilkanaście lat temu xd
_________________
Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷

Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 12 Wrzesień 2023, 21:05   

Ja czuję, że prędkość przemijania czasu jest zależna od naszego samopoczucia i panują pod tym względem raczej odwrotne proporcje... ;-)

Lata 1998-2001: w luj szybko, bo na ogół spałem i mało się ruszałem- według Rodziców byłem cichym i spokojnym bobasem ;-)
Lata 2001-2005: no dobra w okresie przedszkola szło już trochę wolniej, ale też czas niemiłosiernie ciekł przez palce, robiłem wszystko, co mogłem, by unikać z mojego punktu widzenia niewygodnych sytuacji- zamiast kontaktów z dziećmi czy nawet dorosłymi uciekałem w klocki lub książki ;-) :-(
Lata 2005-2011: no w czasie szkoły podstawowej różnie było: na początku zleciało jak z bicza strzelił (tak jak wcześniej poza szkołą stroniłem od innych dzieci, więc miałem mniej stresu), później już trochę wolniej, bo zaczynałem chodzić na różne dodatkowe zajęcia, podczas których oczywiście miałem okazję doskonalić swoje umiejętności oraz przebywać z gromadą rówieśników, ale zdarzały się pewne przygody :-(
Lata 2011-2014: okres gimnazjum mi się nawet dłużył, bo zaczynałem mieć poważniejsze problemy, w ogóle na początku tego okresu borykałem się z nadpobudliwością :-(
Lata 2014-2017: Dobry Boże, w czasie szkoły średniej to już zaczynam naprawdę sporo sytuacji pamiętać- jeszcze dłuższy subiektywnie czas niż poprzednio, z uwagi na wyraźne niepowodzenia, ale raczej tylko na tle społecznym, w ogóle to był czas, kiedy postawa "być bardziej papieskim niż papież" zaczynała być u mnie najmocniej widoczna, dlatego mimo raczej uzasadnionych podejrzeń Aspergera kończyłem najczęściej z wzorowym zachowaniem (częściej niż w podstawce czy gimb, w których się zaledwie po 1 razie się zdarzyło) ;-)
Lata 2017-po chwilę obecną: prawie każda praktycznie chwila stoi mi przed oczami- przed wybuchem pandemii jeszcze jakiś rytm się trzymał, ale później jak zacząłem mieć na uczelni problemy i doszło do "czystki" w Rodzinie, wszystko się tak piekielnie zaczęło dłużyć... :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
zgryźliwy tetryk 
Poziom najwyższy
pradziadek



Hobby: Inne
Pomógł: 409 razy
Dołączył: 16 Lut 2019
Posty: 17873
Ostrzeżeń:
 5/5/5
Wysłany: 12 Wrzesień 2023, 22:30   

FKP napisał/a:
Ja tam jakoś nie czuję, żeby czas płynął mi szybciej, niż kilkanaście lat temu xd

Ja odwrotnie. Gdy byłem uczniakiem nie mogłem doczekać się niedzieli (wolnych sobót jeszcze nie było). Także wakacji. Teraz tygodnie mijają "jak z bicza trzasnął". Coraz szybciej "lecą" dni, tygodnie, miesiące, także lata. Pożyjesz dłużej, to przekonasz się "na własnej skórze".
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 7