Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Absolwent "The Graduate" (1967 r.)
Autor Wiadomość
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 11 Wrzesień 2023, 04:11   Absolwent "The Graduate" (1967 r.)

Chciałbym spytać, czy mieliście może styczność z tym filmem? ;-) Ta raczej kultowa produkcja jest co prawda również uważana za komedię obyczajową, ale ja bym raczej przychylał się w stronę dramatu. :-( Bohater mimo osiągnięć naukowych nie wie co może zrobić ze swoim życiem- dla mnie jest to trochę nie do pomyślenia, zważywszy na fakt że naprawdę był postrzegany jako szkolny prymus, a nie przeciętny czy słaby uczeń... :-( I podejmuje niezbyt rozsądną decyzję, mianowicie pozwala sobie na swawole ze znajomą swoich Rodziców, a później z jej córką... :cry: Co prawda ta pierwsza babka zachowuje się nadpobudliwie i w zasadzie to ona jest tą aktywną stroną, ale to jednak dla tej drugiej zdobywa się na rozmaite poświęcenia jak np. odległą podróż... :-( Swoją drogą zastanawiam się, jak udało mu się ją zlokalizować (jechał z okolic Los Angeles do też otoczenia San Francisco), jak oprócz ewentualnie kompasów mapy w tamtych czasach (ponad 50 l. temu) nie należały do najlepszych, a w dodatku o nawigacji GPS można było pomarzyć... :-( Prawdę powiedziawszy dla mnie ten film był krępujący i jak były sceny od lat 18 to gdzieś tam w bok sobie patrzyłem :-( (mój pokój nagle stał się dla mnie bardziej interesujący- wstyd przyznać) ;-) , ale końcówka zrobiła na mnie wrażenie. ;-) Chodziło o scenę ślubu tej młodej kobiety/dziewczyny z jej znajomym ze studiów, który został przerwany przez wbicie głównego bohatera do kościoła, a także o jej następstwa. ;-) Wywiązało się niestety nieporozumienie z bójką w tle, :-( , ale co mi się podobało naprawdę, to jak tym krzyżem wymachiwał, a później zablokował tymże obiektem religijnym drzwi świątyni i osoby przebywające w środku (w tym rodzice panny młodej) nie mogły się wydostać. ;-) :-(

Swoją drogę aktorzy nie zostali przynajmniej w moim odczuciu najlepiej dobrani do swoich ról, bo filmowego ojca i syna dzieliło podobno ok. 10 l. różnicy, a między atrakcyjną matką i córką (z drugiej rodziny) również w rzeczywistości występowała porównywalna różnica wieku. :-( Rodzice jednak zostali skutecznie wystylizowani na starszych a z kolei ich pociechy zostały o przynajmniej kilka l. odmłodzone. ;-)

https://www.filmweb.pl/film/Absolwent-1967-1042
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 26 Marzec 2024, 15:23   

Ja już chyba wiem o czym myślał bohater główny tego filmu. ;-) To znaczy czego dotyczyły jego rozterki... :-(

Martwił się, że zostanie bezrobotny oraz bezdomny i tym samym podzieli los wielu panów, których życie legło w gruzach :-( i których można znaleźć na ławce przy budce z piwem (tj. brzydko mówiąc "menele"). :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 30 Kwiecień 2024, 11:41   

W ogóle to jest takie straszne, jakie nieprzyjemne i negatywne stany emocjonalne mogą dotknąć osoby, które mają odbyć lada moment wstydliwą czynność... :-( :cry: Na szczęście sam nie miałem takiej sytuacji (cnoty jeszcze długo stracić nie planuję: kto wie może i do końca mojego życia) ;-) , ale no moja wyobraźnia pozwala mi przypuszczać, że no wiele ludzi bardzo źle może znosić chwile bezpośrednio przed podjęciem tejże operacji (zarezerwowanej wyłącznie dla osób dorosłych)... :-( :cry: Jedni np. (ci bardziej delikatni) mogą płakać w poduszkę (albo w spodnie), planować ucieczkę, próbować popełnić samobójstwo :-( :cry: , drudzy z kolei (ci bardziej agresywni i bardziej skłonni do uzewnętrzniania swoich uczuć i emocji) :-( np. mogą odczuć taką potrzebę, by komuś solidnie wtłuc (tak bardzo w stylu GTA!) ;-) :jupi: , by nabrać adrenaliny. ;-) :-( :cry:
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 11 Maj 2024, 16:01   

Jak mi się podoba początkowy cytat z filmu w tłumaczeniu na j. polski: "Plastik ma wielką przyszłość.". ;-) :jupi: Nie wiem co prawda czy się nie zmienił zasadniczo pogląd w tej sprawie na inny po upływie przeszło 50 lat, ale naprawdę no jest to konkretna teza do potwierdzenia lub podważenia w zależności od rozwoju sytuacji i obecnych okoliczności. ;-) :jupi: Nie jestem też do końca przekonany czy chodziło w tej wypowiedzi naprawdę o świetlaną przyszłość tworzyw sztucznych i ich dobrego wpływu na środowisko (jako że jestem prostomyślący, to podejrzewam, że o tą kwestię chodziło) ;-) czy autor wypowiedzi miał na myśli w mowie potocznej dziewczyny "plastikowe" (tzn. przypominające trochę z wyglądu i zachowania księżniczki Disneja lub lalki Barbi- czekające na swojego księcia z bajki, a traktujące resztę jak żuli). :-( :-( Ale w latach 1960+ dopiero zaczynała wchodzić w życie rewolucja seksualna i osoby płci pięknej nie były tak bardzo postrzegane jako istoty rozwiązłe czy prowadzące bogatsze życie erotyczne, jak obecnie, gdy w dobie zaprowadzonego równouprawnienia panuje przynajmniej w niektórych kręgach kulturowych większe wyzwolenie i bezprawie... :-( :cry: :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 10 Luty 2025, 14:56   

https://sedzia-anna-maria-wesolowska.fandom.com/pl/wiki/Odcinek_238

Ten odcinek z Sędzi Marii nawet mógłby znaleźć jakieś punkty wspólne w związku z filmem, gdy nie podane okoliczności:
- przepaść wiekowa między bohaterami (a tutaj oskarżeni to praktycznie rówieśnicy, wobec czego wdowa miała jeszcze małoletnią córkę, a córka Robinsonów była w takim wieku jak Ben- młoda, ale dorosła; inna sprawa, że ogólnie kiedyś wspominałem, że do tej produkcji powołano obsadę należącą z grubsza do podobnej grupy wiekowej: plus minus 10-15 lat to raczej jeszcze różnica typowa dla starszego rodzeństwa lub kuzynostwa, no nie dla rodzica w każdym razie- dlatego ja się tak czasem próbuję pocieszać, że jak np. jakiś 10-latek do mnie powie na "pan", to nie oznacza, że jestem stary [w ogóle nie czuję tego, bym miał wygląd typowego Rodzica, tylko raczej jakiegoś zaniedbanego absolwenta szkoły średniej] ;-) :-( , tylko mnie nie zna, a jest po prostu dobrze wychowany i chce okazać szacunek nieznajomemu) :-( :cry:
- relacje między dwójką bohaterów (w filmie chociaż była jakaś fascynacja do chwili odrzucenia, a właściwie nawet nie odrzucenia, tylko większego zainteresowania się inną osobą, a tutaj wiadomo tyle że był podobno jakiś romans, ale pod koniec rozprawy, gdy tajemnice zostały odsłonięte i grunt zaczął się palić oskarżonym pod nogami, sami się zaczęli nawzajem obrzucać winą, by zasiać wątpliwości, wywołać zmieszanie u pani sędzi i tym samym może i docelowo wspólnie uniknąć kary za zbrodnię, której się najprawdopodobniej razem dopuścili: przyznali się po ujawnieniu dowodu rzeczowego, tj. nagrania, do wyrzucenia worka do lasu, ale no właśnie, czy gdyby nie dopuścili się wcześniej tego morderstwa, musieliby sprzątać i później "wywozić śmieci" w miejsce mało uczęszczane, by nikt tylko zwłok ofiary nie znalazł?) ;-)
- wydarzenia w tle, w tym zabójstwo (małżeństwo Robinsonów mimo kryzysu jakoś sobie trwało z tego co pamiętam z filmu, najwyżej wizja separacji czy rozwodu się przewijała, a tutaj w odcinku mąż dla żony się już kompletnie nie liczył, np. został wyrzucony z pokoju wspólnego i mieszkał w kuchni- pan Robinson tymczasem może i trochę przez frywolność małżonki wyszedł na łosia :-( , ale w dalszym ciągu to raczej Ben miał przesrane, gdy nie mógł ożenić się z ich córką :-( - no jak bohater wymachiwał krzyżem i potem zatrzasnął wszystkich uczestników nabożeństwa wraz z księdzem [poza oczywiście sobą i córką] w kościele, to no raczej musiał zostać doprowadzony do ostateczności :-( - no taki dobry materiał na stronę chamsko sprzed kilkudziesięciu/kilkuset lat, bo w dzisiejszych czasach, tolerujących bardziej niekonwencjonalne postępowania, pewnie by powiedziano, że nic takiego nie zrobił) ;-) :-(

Oskarżony wyglądał jak dla mnie dosyć podobnie do protagonisty Absolwenta ;-)

No i teraz można sobie wyobrazić jakby sytuacja wyglądała, gdyby połączyć te dwie fabuły ze sobą: mąż pani Robinson zostałby w sposób masakryczny (poprzez poćwiartowanie siekierą) zgładzony :-( , Ben i pani Robinson mieliby proces i prawdopodobnie wyrokiem sądu spędziliby wiele lat w zakładzie karnym, Elena (córka małżeństwa Robinson) twierdziłaby, że miała dwóch ojców, ale tego zabitego się wstydzi (bo pił i chodził zaniedbany), a Ben zostałby tym nowym superczadem, jednak jak wspomniałem powyżej, już nie na wolności, ale w więzieniu. ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 10 Luty 2025, 15:29   

No nic, przepraszam, wyobraźnia dzisiejszego dnia mnie niemiłosiernie ponosi i piszę androny :-( :cry:
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 1,71 sekundy. Zapytań do SQL: 11