Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 8 Luty 2020, 21:40
Październik 2019 w Nouvel Songe Przy tej niezwykłej pogodzie szukałem takich słonecznych piosenek jakich do tej pory nie znałem i bardzo mi się spodobały
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
A to z końcem czerwca, chociaż to dla mnie dawno i w pewnej mierze nieprawda. Bo wtedy oceniano od "dwójek" do piątek". Dwója "niedostateczny", piątka "bardzo dobry".
Sierpień roku 2007. , Jechaliśmy do Jastarni na Helu. Gdy w Gdyni Chyloni skręciliśmy z obwodnicy Trójmiasta na drogę prowadzącą do Redy rozszalała się wielka nawałnica z piorunami. W tej chwili w radio zaczęła "lecieć" ta piosenka.
Samochody jechały jeden za drugim wolniuteńko, bo widoczność była mocno ograniczona. Tak lało także gdy w Redzie wykręciliśmy na Władysławowo, a potem z Władysławowa na Hel.
Jednak koło Kuźnic deszcz ustał "jak nożem uciął", widać było tylko ulewę nad Zatoką Pucką. Gdy wjechaliśmy do słonecznej, acz parnej Jastarni, wszystkie samochody jadące od Władysławowa były mokre, a inne zupełnie suche, nawet zakurzone. Taka była moja "droga na Hel". A może "road to hell"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum