Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 27 Październik 2024, 01:06
U mnie też jeszcze jest sporo liści na drzewach, choć oczywiście stanu do października sprzed roku (albo analogicznie do kwietnia w tym roku jeśli chodzi o anomalię dotyczące pojawiania się i znikania liści) nie ma co porównywać: wyżowa pogoda przyspieszyła proces odwrotny do fotosyntezy, co poskutkowało szybkim przebarwieniem liści. W dodatku one są w moich stronach mokre, więc mimo dominacji "nudnej" pogody od połowy października do posuchy została jeszcze daleka droga. Bardzo suche listopad i grudzień według projekcji Jakuba nie doprowadzą raczej (przynajmniej w południowym pasie Polski) do zagrożenia Bóg wie jaką suszą.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum