Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38258 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 22 Grudzień 2024, 23:23
Janekl napisał/a:
Krzysio jestem pełen podziwu ,że potrafisz uchwycić wszystkie nieścisłości bo faktycznie lipiec 2010 roku był z jednych najcieplejszych lipców i nie mam pojęcia jak ja go tam wpisałem. Ale dzięki za obserwację chyba za szybko to wpisywałem powinienem chociaż raz wszystko sprawdzić. Ale już poprawiłem.
Janekl, tego piekiełka to ciężko nie pamiętać
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20714 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 22 Grudzień 2024, 23:54
Kraków ma z grubsza podobne temp. do Katowic (zwłaszcza w skali miesięcznej, jeśli chodzi o stacje synop.), więc z mojej strony zaskoczeń większych raczej nie ma. Ale osobiście mi się to tak nie podoba- od lat 1990+ akurat zaczęło średnimi temp. ostro w górę rzucać, zwłaszcza w półroczu ciepłym...
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 22 Grudzień 2024, 23:58
kmroz, luty 2018 był ambitny, ale jednak trochę zabrakło. Jest siódmy na te 35 lat. Kwiecień 1991 miał lodowatą drugą połowę i jest ostatnim bez osiągnięcia 20 stopni - w 2021 roku to pierwszy dzień miesiąca zrobił niezły wynik, a rok później to 14 kwietnia deczko przyglobciował. Co do majów, to trochę dziwi, że obecność 1995 Cię dziwi - do ocieplenia w ostatnim tygodniu był całkiem jak kwiecień. Maj 2021 poza paroma dniami w I dekadzie szczędził jakiejś mocnej zimnicy. Jeśli chodzi o czerwce, to myślę że bardziej zdziwić może tak odległa pozycja. Mało brakowało i wypadłby z pierwszej piątki, a w wielu regionach był naprawdę ekstremalnie zimnym czerwcem, niemającym nic wspólnego z latem. W NS potrafiło być wtedy gorąco. Lipiec 1998 w NS nie jest w ogóle nawet lekko chłodny. Ostatnia dekada go mocno wyciągnęła. Z kolei lipiec 1990 to taki sielski przyjemniaczek. Poza upalnym 1 lipca przypominał raczej czerwiec, i to taki, jaki byśmy nawet polubili. Sierpień 1995 (podobnie jak 1997) na swoją pozycję zapracował licznymi zimnymi nocami. Gdybyśmy zrobili ranking średnich Tmax, to znalazłby się poza pierwszą dziesiątką, a wiesz który sierpień byłby najzimniejszy PiotrNS go kocha, podobnie jak rok, w którym wystąpił. Wrzesień 2010 jest szósty, tuż za podium. A październik 1994 miałtakiego prawdziwka, że klękajcie narody.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20714 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 23 Grudzień 2024, 00:10
Niesamowite, jak kąt padania światła słonecznego (długość dnia) wpływa na temp. oraz upodobania pogodowe: pizgawica w porę przejściową (kwiecień tamtejszy to z automatu przy dobrych wiatrach nasz marzec, październik z kolei w najlepszym razie nasz listopad), wczesne w skali roku, ale krótkie ocieplenie (okres maj-lipiec robią się dosyć nieprzyjemne w drugą stronę) i długa zima: dostrzegam po opisie fascynację kontynentalizmem pełną gębą...
Sam się czasem zastanawiam, jak można lubić strefę klimatyczną, w której siłą rzeczy gęstość zaludnienia maleje i warunki pogodowe dla sporej grupy osób nie są sprzyjające... No ale w sumie mój wygląd m. in. w sumie też raczej wskazuje, że nie jestem za bardzo fanem wyrazistych czterech pór roku... Głęboko i blisko siebie osadzone oczy, dosyć ciemne włosy, wąskie usta (choć dolna warga większa od górnej) m. in.- według wierzeń ludowych, horoskopów i innych zabobonów takie osoby podobno cenią sobie powtarzalność i przewidywalność, a nie lubią za to zmian. Dla mnie mogłaby cały rok trwać jesienio-wiosna.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum