Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13485 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 13 Listopad 2024, 10:21
FKP, Dla mnie wystarcza taki poziom wegetacji jaki był np. w 2007, 2011 oraz 2019 roku. Ale oczywiście im szybsza wegetacja, tym lepiej No ale trzeba być realistą i uświadomić sobie, że nie każdego roku będziemy mieli powtórkę z wiosny 2014 lub 2024...
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 13 Listopad 2024, 13:21
Pora ciepła jest bardziej odczuwalna, bo wiatr staje się bardziej rozregulowany (dlatego występują na jej początku większe amplitudy dobowe temp.: dni typu 15-20 C/0-5 C to częsty majowy przedział- w kwietniu bywa analogicznie ok. 5 C mniej) , co z drugiej strony przyczynia się do pogorszenia stanu powietrza.
Jednak maj z reguły praktycznie znajduje się pod względem wysokości temp. powietrza poniżej czerwca, lipca, sierpnia i września (w niektórych skrajnych pojedynczych rocznikach zdarzało się, że nawet kwietnia czy października).
Południe PL ma z reguły niższe temp. (wyłączając ewentualnie okresy z nadejściem frontu chłodnego, które później o kilka-kilkanaście godzin je obejmuje)- serce większych oraz niżej położonych miast jak np. Krakowa, Katowic czy Nowego Sącza (o wysokości między 200-300 m. n. p. m.) niewielki ma tu wpływ neutralizujący.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 13 Styczeń 2025, 15:49
Co można powiedzieć- rok legenda w kwestii temp. (głównie dziennych) i usłonecznienia... W kwestii opadów zaś lider miał miejsce przynajmniej na przestrzeni 2 poł. XX wieku równo 30 lat później (2010).
Styczeń 1980: 41.9 h
Luty 1980: 32.8 h
Marzec 1980: 48.2 h
Kwiecień 1980: 75 h
Maj 1980: 145.2 h
Czerwiec 1980: 96.1 h
Lipiec 1980: 54.1 h
Sierpień 1980: 119.9 h
Wrzesień 1980: 85.1 h
Październik 1980: 66.3 h
Listopad 1980: 26.2 h
Grudzień 1980: 26.5 h
A mimo wszystko mimo obecnie oficjalnie większego bicia rekordów słonecznych mam takie dziwne wrażenie, jakby tego słońca pojawiało się mniej niż przed narodzinami wielu z nas.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum