Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Wysłany: 2 Styczeń 2025, 20:33 Polska wieś zaraz o II wojnie światowej.
Oto wybrane fragmenty z filmu KONOPIELKA.
Pokazują one mentalność ludzi z polskiej wsi w drugiej połowie lat 40-tych XX wieku, gdy próbowano wprowadzić tam oświatę i kulturę. Dla tych co filmu nie oglądali w całości wytłumaczę genezę ostatniej z tego "wyboru" sceny "łóżkowej". Otóż gospodarz wcześniej podejrzał nauczycielkę jak uprawiała seks "na jeźdźca" z facetem z gminy. On chciał to samo zrobić z własną żoną, nakazując jej "wskakuj". Ona uznając to za szkaradny grzech odwróciła się od niego i zaczęła płakać.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konopielka_(powie%C5%9B%C4%87)
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20714 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 28 Luty 2025, 23:08
I dobrze waćpanna postąpiła... Tak sobie zawsze wyobrażałem niewiasty- ledwo się rzuci okiem na nie i już po chwili zostaje się z pewnym poczuciem winy czy pewnymi wyrzutami sumienia, że się je skrzywdziło swoim spojrzeniem.
Niestety dzisiaj jest gorzej, bo z jednej strony społeczeństwo staje się nazbyt wyzwolone, z drugiej strony i tak nie dla przeciętnego Kowalskiego ta atrakcja zarezerwowana, tzn. nie każdy może chcieć Twojego wtajemniczenia w ów krąg wyzwoleńców, a w jeszcze większym skrócie: nie każdy może chcieć Twojej "fajności"... Więc tak się zastanawiam czy w tej kwestii przeszłe czasy nie były dużo lepsze: przynajmniej cnotliwość nie była cechą tak traktowaną wybiórczo jak obecnie- jak ktoś był "wstydliwy", to przynajmniej konsekwentnie, sprawiedliwie i solidarnie wobec wszystkich, jak leci (jak Bozia przykazała) - a nie tak jak teraz się to często dzieje, że tylko wobec tych indywiduów, którzy sprawiają wrażenie, że nie mają zupełnie nic ciekawego swoją osobą do zaoferowania.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Mężatka, a nie waćpanna. Chciała "po bożemu", czyli w "pozycji misjonarskiej"
Bartek617 napisał/a:
Niestety dzisiaj jest gorzej, bo z jednej strony społeczeństwo staje się nazbyt wyzwolone, z drugiej strony i tak nie dla przeciętnego Kowalskiego ta atrakcja zarezerwowana, tzn. nie każdy może chcieć Twojego wtajemniczenia w ów krąg wyzwoleńców, a w jeszcze większym skrócie: nie każdy może chcieć Twojej "fajności"... Więc tak się zastanawiam czy w tej kwestii przeszłe czasy nie były dużo lepsze: przynajmniej cnotliwość nie była cechą tak traktowaną wybiórczo jak obecnie- jak ktoś był "wstydliwy", to przynajmniej konsekwentnie, sprawiedliwie i solidarnie wobec wszystkich, jak leci (jak Bozia przykazała) - a nie tak jak teraz się to często dzieje, że tylko wobec tych indywiduów, którzy sprawiają wrażenie, że nie mają zupełnie nic ciekawego swoją osobą do zaoferowania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum