Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 27 Marzec 2025, 22:20
Można przyznać, że prawie każdy kwiecień przeplata trochę zimy i trochę lata. Tyle że słowo "przeplata" musimy potraktować raczej rozszerzająco i zakwalifikować w ten sposób sam fakt występowania w tym miesiącu pogody kojarzącej się z latem i tej nasuwającej raczej zimowe skojarzenia. Poza kwietniem 2009 każdy miał w sobie choćby drobny element pogody, jaka może z powodzeniem zdarzać się zimą (nawet w 2018 1 kwietnia padał śnieg), a zdecydowana większość przyniosła też (choćby epizodycznie) pogodę, która pod względem temperatury przynajmniej w ciągu dnia mogła przypominać lato. Ale nie wszędzie. Północna połowa Polski na przełomie lat 70 i 80 zaliczyła długi okres dominacji kwietniów, w jakich nie zanotowano nawet pojedynczych 20 stopni.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 27 Marzec 2025, 23:36
Kwiecień faktycznie jest kwintesencją wiosny, to właśnie w trakcie tego miesiąca najwięcej roślin i zwierząt "loguje" się do nowego sezonu. Jednak kwiecień potrafi też zaskoczyć niszczącymi przymrozkami, które wbrew propagandzie są częstsze i bardziej niebezpieczne, niż w maju. Maj jak Piotr zauważył jest już dość podobny do lata, ale dla mnie to akurat na plus, bo wolę letnie krajobrazy i warunki pogodowe, niż wiosenną goliznę i rosyjską ruletkę.
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Ostatnio zmieniony przez FKP 29 Marzec 2025, 12:39, w całości zmieniany 1 raz
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 28 Marzec 2025, 00:08
Tak jak Krzysztof pisał kiedyś, śnieg (w takiej naturalnej postaci, jakiej znamy go z zimy: głównie bardziej mokry, rzadziej bardziej puszysty) w porównaniu do przymrozków nie jest oczywistym zjawiskiem w kwietniu (co innego ciągły deszcz przy +2 C czy przelotny deszcz z krupą przy ok. +5 C). Na przestrzeni ostatnich 25 lat, to prawie co drugi kwiecień na stacji Kraków-Balice tego zjawiska z powodzeniem unika (12 sztuk notuje oficjalnie okrągłe zero w sumach godzinowych opadu, w październiku z kolei średnio co 5 egzemplarz zawiera opad stały- w tym wieku pojawia się średnio ok. 5 przypadków: tutaj Krk miał bodajże 2003, 2007, 2009, 2012, 2015, w maju z kolei pojawiają się średnio po ok. 2-3 lata na 25). Natomiast ujemne wartości na termometrach nocami to są rzeczywiście wyjątkowe w swej upierdliwości i nieustępliwości zasrańce Dają się we znaki nie tylko w kwietniu ale i w maju (choć rzeczywiście w kwietniu ich liczba zwykle jest większa- wszystko zależy od panującej cyrkulacji: masy morskie będą takie sytuacje raczej ograniczały do minimum, kontynentalne wprost przeciwnie)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 63 razy Wiek: 62 Dołączył: 06 Sie 2019 Posty: 8319 Miejsce zamieszkania: Kaszuby
Wysłany: 28 Marzec 2025, 09:32
W 1997 roku średnia kwietnia u mnie to 2,83*C więc tam niczego z lata nie było i wtedy tylko raz średnia dobowa miała 10 stopni i 22 dni z przymrozkiem. Nawet luty czy marzec miały mniej dni z przymrozkiem i mniej śniegu od kwietnia.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 29 Marzec 2025, 00:55
Narzędzia sztucznej inteligencji tam twierdzą, że bardziej przymrozkowe masy są kontynentalne mimo wszystko, bo duża większa jest w tych masach suchość i większa zdolność do wychładzania się nocą, z kolei morskie mają wysoką wilgotność powietrza- przynajmniej jeśli chodzi o same suche statystyki dotyczące poziomu temp., bo odczuwalnie to morskie mogą rzeczywiście wydawać się mniej przyjazne (w przypadku niższych temp. przynajmniej) z uwagi na większą wietrzność
Właściwa zima 1996/1997 była z tego co kojarzę przykładem zimy o dobrej trwałości mrozów przy jednocześnie stosunkowo rzadkich i niezbyt licznych jak na owe czasy opadach śniegu (podobnie jak 2002/2003) Jeżeli chodzi o przymrozki, to tam nie wiem, ale na wiosnę ogólnie zwiększają się dobowe amplitudy temp., aż osiągają swój szczyt w trakcie lata, więc paradoks paradoksów wtedy temp. poniżej 0 C mogą niekiedy okazywać się częstsze, niż w trakcie właściwej zimy W 2020 r. np. chyba maj z grudniem wygrał tutaj rywalizację: mgły przy 1-2 C całą dobę vs. słońce przy +10 C oraz kilka C mrozów przy pogodnym niebie nocami A jeśli brane pod uwagę są ilości śniegu, to pewnie różnice nie należały do zbyt dużych W lutym pewnie trwało dziedzictwo (tzn. trzymał regularnie śnieg mający swoje początki żywotności w 2 poł. grudnia), w marcu pewnie rzeczywiście coś tam gdzieniegdzie od czasu do czasu zabieliło, w kwietniu z kolei opady zimowe raczej nie były pokaźne, ale za to czas bardzo niskich temp. nieprzeciętnie długi- kumulacja pokrywy mogła w takich warunkach zachodzić A czasem sobie myślę, że takie kwietnie rzędu 1997 są o niebo lepsze niż np. 1996 czy 2013 z uwagi na brak większych ociepleń windujących średnią i dodającym wrażeń że trwa lato Zresztą gdyby np. początek, środek albo koniec lata tak wyglądał, że temp. dzienna ledwo przekracza +20 C, a temp. nocne wynoszą kilka C, mnóstwo ludzi pewnie by uważało, że to zmiana na lepsze, ale w dobie dzisiejszych pogmatwanych czasów, gdzie cyferki na termometrach mają podobną wartość jak monety różnego rodzaju np. złotówki (inflacja!), takie coś się niestety określa mianem parodii lata jak już No koneser solidnych sezonów raczej tego latem nie nazwie, już bardziej chyba taki fan przeciętnej/umiarkowanej pogody jak ja, któremu przez większość czasu wtedy temp. mogłyby być niższe niż w obecnych czasach, gdy padają wysokie średnie miesięczne i krzywda by się nikomu nie stała...
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 313 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27310 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 29 Marzec 2025, 01:50
Bartek617, Ale masy kontynentalne wiosną są ciepłe, mowa tutaj o kwietniu i maju, bo w marcu to wiadomo, że przymrozki mogą występować we wszystkich możliwych masach, nawet w PZ xd
_________________ Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷
Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 29 Marzec 2025, 07:30
Maj z całą pewnością, nie ma o czym gadać xd tak samo oczywiście wrzesień jesienią, choc no fakt faktem że oba te miesiące pod pewnymi względami jednak "chcą być" jak lato xd
W sumie trochę jak wypindrzona 15 latka albo w drugą stronę wymalowana babka kolo 50tki xd
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 29 Marzec 2025, 14:34
No kontynentalne masy powietrza wydają się bardziej amplitudowe i bardziej prawdopodobne robią się za ich sprawą wówczas (tj. wiosną) wyższe temp. dzienne
Wrzesień wydaje się raczej bardziej letnim miesiącem od maja: mimo krótszej długości dnia i tym samym gorszego potencjału do notowania bardzo wysokich temp. między wschodem a zachodem słońca, temp. na ogół nie są tak podatne na skrajności, np. przymrozki czy okołozerowe temp. nocne wtedy nie występują Ostatnimi czasy zwykle też można policzyć dni na palcach jednej ręki (no może dwóch rąk byłoby bezpieczniej) , kiedy we wrześniu dni z temp. od ok. +20 C wzwyż nie występują, a w maju kiedy występują
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum