Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Najlepszy miesiąc lat 20-tych
Autor Wiadomość
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 20 Sierpień 2025, 19:45   

kmroz napisał/a:
ogólnie ułożenie grudni 2021-2023


Czyli 2021 mógłby np. zająć 3 miejsce i mielibyśmy tym samym jakiś punkt wspólny ;-) :jupi:
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13249
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 22 Sierpień 2025, 23:41   

kmroz,
Zaczynając od styczniów, niskie miejsce stycznia 2025 wynika z tego, że jego wszelkie wysiłki były bardzo mierne i nawet pomijając otoczkę, absolutnie nie przystały zimie, jej teoretycznie najmocniejszemu miesiącowi. Szanuję krótki epizodzik 02-05.01, ale właśnie - tak bardzo krótko :( Co do późniejszych wydarzeń, niestety trudno mi jest jakkolwiek je pochwalić. Opady z 12.01 były słabe, a uzyskana w ten sposób pokrywa dała mi wiele radości w końcówce listopada 2023, ale właśnie... w styczniu mam prawo oczekiwać, że to nie będzie wszystko. Miałem jedną szansę. 15.01 śnieg zaczął padać intensywnie i pierwszy raz tej zimy :!: zaczęło mi robić prawdziwą bajkę. Aż przyszedł marznący deszcz... Jeszcze tego samego dnia drzewa i dachy zostały spłukane, a pokrywa na ziemi - mocno nadwyrężona. Chciałem jakiegoś rewanżu, choćby przypudrowania, które byłoby w stanie poprawić krajobraz. Nie było go... Temperatury podczas tego wyżu, to jedna wielka żenada. W ciągu dnia stabilnie lampa i plusy, a w nocy... weź xD Śnieg stale się pogarszał i poza swoją podmiejską okolicą w ogóle nie było poczucia zimy. A końcówkę znasz i wiesz, co wtedy przechodziłem. Najgorszy styczniowy okres w historii mojej pasji. I niejedyny. W styczniu 2023 mogło być patolsko, ale bajka która przyszła później, wielokrotnie przewyższała najlepsze, co było osiągalne dwa lata później. A styczeń 2024 - choć bardzo rozczarował - jednak przez ten krótki okres potrafił połączyć realny mróz z ładną pokrywą, której nie dało się przemilczeć. A co do stycznia 2022, to choć pod względem ilości i jakości śniegu był złem, to przynajmniej poza fatalnym początkiem roku oszczędził patolstwa.

Jeśli chodzi o marce, to muszę zauważyć, że zanim nadszedł wielkanocny absurd, do 28.03 był to marzec wyraźnie poniżej progu rekordu, w którym ewentualna patola była krótkotrwała, a opady starały się niemal na każdym etapie. Druga połowa nie wykorzystała niestety swojego potencjału (szkoda 23.03), ale jednak wszystko mieściło się w granicach rozsądku. Marzec 2025 z kolei może na pewnym etapie się starał, ale jego końcówka okazała się jednak kompletnąniemocą opadową z temperaturami, które się "zawiesiły" (czego skutkiem był rekord średniej Tmax). A początek... Nie umiem tego rozgrzeszyć ani nawet zrozumieć, wiesz... W latach 1954-2024 w okresie 01-13.03 ani razu nie padła 20-tka. Tutaj padły 4, w tym prawie 22...

Co do kwietniów, 2024 razi swoją bezprecendsowością w niektórych momentach. Pomiędzy był fajny, ale tych kilka dni to naprawdę przegięcie. W 2025 roku tego typu rzeczy były bardziej ograniczone, a dominowała bardziej stabilność niż absurdalne wyskoki.

Jeśli chodzi o maje, to szczerze nie mam wśród nich wrogów. 2020 oburza mnie jednak najmocniej tymi już naprawdę srogimi mrozami w połowie i ogólnym lodem na niemal każdym etapie. Maj 2023 to bardzo niska suma opadów i lodowate noce, ale broni się brakiem jakichś koszmarnych zdarzeń. A 2022... rekordowo suchy, ale też pechowy. Przynajmniej miało co mijać stację. Obyło się bez przymrozków, a temperatury w porównaniu do innych regionów okazały się dość umiarkowane. Co do 2024, to hejtuję, ale przyznaję też że przywrócił ten miesiąc do sezonu burzowego w ludzkiej świadomości. Nie był aż tak bordowy jak w większości regionów (jedyny miesiąc wytchnienia dla NS w okresie luty-sierpień), a co do opadów, to sam mnie piotrowałeś, żebym nie mścił się na ocenach różnych okresów za to, że stacja stanęła w złym miejscu ;)
Wśród lipców jedynego wroga mam w koszmarnym, niemal rekordowo gorącym i rekordowo męczącym lipcu 2024. Wszystkie inne są spoko, naprawdę. Ale do 2021 roku mam słabość szacunek za jego dokonania (lampowy to on nie był :P ), zaś 2023 był dla mnie wzorem miesiąca ciepłego w górnych granicach rozsądku (ale jednak mieszczącym się w tych granicach) i wybitnie szczęśliwym deszczowo i burzowo. W takich okolicznościach lampowość mi nie przeszkadza. Już wolę ją niż loch, z którego niewiele wynika, a temperatury średnie i tak są wysokie. Czasami są chmury i nie chce padać. A tutaj mało chmur - a jednak tyle korzyści. Jeszcze w temacie lipca 2022, razi mnie ilość lampowych upałów i 01.07 sam w sobie. Dzień dużo gorszy od konkurencyjnego 03.07.2025, mimo że w nocy pokazał co nieco.
Jeśli chodzi o sierpnie, to w 2022 roku mamy casus maja. Miało co mijać... Nie zmienia to faktu, że w odróżnieniu od lipców, wśród których mam tylko jednego wroga, w gronie sierpniów poza 2021 i 2023 jestem hejterem.
Wrześnie... tak, tutaj prowokowałem. Chciałem pokazać, że ta pierwsza część KK to dla mnie żart, a nie katastrofa, a prawdziwy koszmar datuję na okres od patolutego :( Września 2023 nie lubię, ale też nigdy nie pomstowałem pod jego adresem. Mimo wszystko umiało w nim solidnie popadać - tak, jak w trwającym lecie prawie w ogóle. Największą wadą tego miesiąca były suchowieje w II połowie i tak naprawdę tylko z uwagi na nie, szczerze odstawiam ten miesiąc na niższe miejsce, podnosząc 2020 i 2021. Ale 2024 pozostanie na swoim miejscu jako mój jedyny wróg w tym zestawieniu. I dekada nie zasługuje na wybaczenie. Była gorsza niż cokolwiek we wrześniu rok wcześniej. Była mutantów bardziej niż cokolwiek wtedy. A potem uspokojenie było tylko pozorne. To odwlekanie ochłodzenia zakończone wjazdem patolstwa 24-27.09 pozostaną w mojej pamięci na zawsze :( I przez to guano wrzesień nie zdołał zejść poniżej poziomu avengersów 1975-1982-1999... A mógł to zrobić. Wystarczyło żeby spełniły się prognozy z końcówki II dekady i ochłodzenie się już nie odwlekło...
Co do październików, nie widzę alternatywy. Ten z 2022 roku był dla mnie tak po ludzku przyjemny i gdyby nie końcówka, to nawet bym się nie zastanawiał. 2020 i 2021 też nieskazitelne pod tym względem nie były. A 2024... dla mnie to początek wielkiego zacięcia - lampa, lampa, lampa, sucho, sucho, sucho, nudno, nudno, nudno, wtopa opadowa i tak dalej, do znudzenia. Jeszcze w kwestii grudniów, to między 2020 a 2024 była termiczna przepaść i pomimo wielkiej suchości grudzień 2024 broni się względną stabilnością chłodu i stosunkowo małą ilością patoli.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 23 Sierpień 2025, 01:14   

PiotrNS, już większość wymienionych rzeczy tutaj jestem w stanie przyjąć, choć no jednak to usprawiedliwianie patolstwa z początków stycznia 2022 i 2023 kosztem końcówki stycznia 2025 jest jednak trochę niekonsekwentne, tak samo jednak ten lipiec 2022 miał mocno ograniczone upały, tak samo nie rozumiem narzekania na loch, który jednak nawet jak nie daje opadów, to hamuje parowanie i obniża temperaturę.

Ale nic mnie już nie razi tak, jak to bronienie października 2022, który serio w NS był syfiastym, skrajnie suchym, patolskim nudziarzem. Październiki 2020 i 2024 oczywiście miały dłuższe suche okresy i nie zabrakło w nich patolskich epizodów, ale jednak miały też po prostu prawdziwe opady. Październik 2021 za to po prostu u Ciebie był... zimny. Każdy z tych październików, poza 2022, miał jakieś urozmaicenie w sobie, a 2022 u Ciebie (i tak, w Krakowie też) od początku do końca był mdłym, lampowym, patolskim sucharem, którego usprawiedliwia jedynie brak "bezprecedensowych epizodów" (ale w 2020, 2021 i 2024 też takowych nie było, były jedynie w 2023 z tego grona i do niego też mam olbrzymie "ale", tylko że jego chociaż te opady usprawiedliwiają.
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13249
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 23 Sierpień 2025, 23:36   

Zaczynając od ostatniego akapitu, stwierdzę że nadużywasz pojęcia "patolski" i "skrajnie". W październiku 2022 prawie nic takiego nie widzę. Tylko końcówka. Poza tym na siłę 16-17.10. Ale naprawdę na siłę. Nie utożsamiajmy ciepła w przejściowych miesiącach z "patolstwem". Na tym etapie października to jeszcze nic takiego, zwłaszcza że z absolutnie najwyższą temperaturą 22,5 stopnia (i to był jeden dzień) taki miesiąc statystyk nie zawojował. Dowolna broszka dekady 1984-93 miała więcej. A takich temperatur jako patolstwo na tym etapie nie traktuję. Jeszcze prędzej ucieszę się z nich niż z jakiegoś marnego jakościowo chłodu. Oczywiście jeśli nie ma przesady, a tutaj niespecjalnie ją dostrzegam. Do 25.10 był to dla mnie naprawdę przyjazny miesiąc, który anomalię wyrabiał raczej brakiem zimna i dominacją ciepła w granicach rozsądku, czym odróżnił się od październików 2020 i 2023, które jednak miały więcej naprawdę grubych dni i epizodów. Taki to "skrajnie patolski" xd A skrajnie suchy był październik 2000. Dość częste kapaniny może niewiele dawały, ale tworzyły nastrój i nie dawały o sobie zapomnieć.

Zobacz - ja to już w stosunku do listopada mam bardziej konkretne oczekiwania, bowiem wymagam jak najlepszego epizodu zimowego, najlepiej takiego który trochę potrzyma i pokaże coś ładnego, tj. w 2023 czy 2010. A w październiku chcę po prostu żeby było przyjemnie, bez wielkich ekscesów, złotojesiennie. 20-tka raz na jakiś czas tak powiedzmy do 20.10 mnie nie boli. Możliwości są dużo wyższe.
Trochę tak jak z latem. Nie obrażam się na lipiec 2023 i wysokie temperatury ze słońcem. Lato jest latem i nie uciekam przed taką pogodą, nie jestem jej wrogiem. Jeśli odczuwalnie czuję się przy niej jeszcze dobrze, a do tego jestem zaopiekowany opadowo i burzowo, to nie mam za bardzo czego się czepiać. Co do pochmurnej pogody niepołączonej z deszczem, to tak, też ma korzyści. Ale nie stawiałbym jej na piedestał, jakby wszystko inne miało być największym złem. Takim złem jest patolskie ciepło zimą, czyli wtedy gdy jest patolskie. W końcówce stycznia 2025 było czymś tak strasznym, koszmarnym i jaskrawym, że nie dało się tego przeboleć, zwłaszcza że ta "zima" przed nadejściem potwornego ocieplenia była takim g :cenzura: wnem. Styczeń 2025 to niemal dno pod względem osiągów, dostępności realnego śniegu właściwego zimie, a nie późnej jesieni/wczesnej wiośnie, podobnie jak pod względem temperatur, które naprawdę nadal wywołują we mnie ciarki żenady. Styczeń 2023 potrafił jakoś pokutować, a 2022 (choć niewiele lepszy od 2025) - przykręcić kurek z patolskim ciepłem po tym, jak przełom lat był jaki był. 2025 nic nie potrafił, tylko albo wkurzać albo sprawiać cierpienie.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
pawel 
Moderator
fan 2024 roku



Hobby: Meteorologia
Pomógł: 30 razy
Wiek: 29
Dołączył: 08 Lis 2019
Posty: 5975
Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 24 Sierpień 2025, 11:28   

PiotrNS napisał/a:
absolutnie najwyższą temperaturą 22,5 stopnia (i to był jeden dzień) taki miesiąc statystyk nie zawojował


Jest szansa, że sraj 2023 uznasz jako sraj :jupi: - pierwszy krok ku temu zrobiony :lol:
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 24 Sierpień 2025, 11:44   

Wartości temp. maksymalnych nie są wyznacznikiem wielkości danego miesiąca, zwłaszcza że "górka" nie przeciąga się na jakieś pół dnia, tylko trwa na ogół może z 2-3 godziny przy dobrych wiatrach ;-) W dni z opadami konwekcyjnymi ten czas trwania jest jeszcze krótszy i wtedy to już chyba trzeba polegać na pomiarach bardziej szczegółowych z danej stacji synoptycznej/klimatologicznej/opadowej (zamiast co godzinę np. co 10 minut) ;-)

Maj 2023 nie był jak dla mnie srajem- jeden z lepszych kandydatów, jeśli pogoda w tym miesiącu ma przeważnie być słoneczna i sucha ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
pawel 
Moderator
fan 2024 roku



Hobby: Meteorologia
Pomógł: 30 razy
Wiek: 29
Dołączył: 08 Lis 2019
Posty: 5975
Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 24 Sierpień 2025, 11:47   

Dla mnie był, bo maj to już powinien mieć co najmniej kilka dni "żaru" w rozumieniu kmroza, a i nawet fala upałów wg kryterium IMGW by nie zawadziła. Przecież od początku II dekady maja lampa już jest jak w lipcu :mrgreen:
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 24 Sierpień 2025, 12:00   

Okej, im dłuższy czas trwania dnia i silniejsza operacja słoneczna, tym siłą rzeczy możliwe większe dobowe amplitudy temp. powietrza ;-)

Nie twierdzę, że takie rzeczy nie są w maju możliwe, bo tam pogoda w 2018 i 2024 r. okazała się bardzo dobrym przykładem na poparcie tezy, ale z reguły taka fala gorąca lub upałów wiąże się z klęską żywiołową w postaci suszy (w maju jeszcze mamy do czynienia na ogół z cyrkulacją południkową) ;-) :-( Jak dla mnie lepiej że się trafił taki maj jak np. tegoroczny, który poza nielicznymi wyjątkami przynosił rzeczywiście wiosenne średnie dobowe, a także że prawie codziennie coś tam niemrawego leciało z nieba ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
pawel 
Moderator
fan 2024 roku



Hobby: Meteorologia
Pomógł: 30 razy
Wiek: 29
Dołączył: 08 Lis 2019
Posty: 5975
Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 24 Sierpień 2025, 13:15   

Bartek617 napisał/a:
taka fala gorąca lub upałów wiąże się z klęską żywiołową w postaci suszy

Kolejny, co myśli, że przy 30 stopniach dochodzi do przemiany fazowej :-D

Przecież maj 2023 mimo pizdowatości ciepła i tak był mocno wysuszający.
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 24 Sierpień 2025, 14:07   

Wiadomo, każdy przeciągający się okres z niedostatkiem opadów może szkodzić niezależnie od poziomu temp. ;-) , ale z reguły im wyższe są temp. powietrza, tym rozmiar szkód staje się większy ;-) :-( Upały takie prawdziwe (grubsze przekroczenia +30 C) przebiegają u nas na ogół z niskim zagrożeniem opadów (wilgotność powietrza jest wówczas siłą rzeczy obniżona) ;-) , największe siłą rzeczy prawdopodobieństwo deszczu jest przy dniu z temp. maks. 20-30 C (poniżej +20 C głównie są mżawki, kapuśniaki i symboliczne przelotne deszczyki) ;-) :-(

Analogicznie wygląda sytuacja w sezonie zimowym- podczas 2-cyfrowych mrozów śnieg z reguły nie pada, jednak mimo wówczas pogodniejszego nieba (co nie zdarza się za często) może pojawiać się niekiedy pył diamentowy ;-) - największe ryzyko opadów stałych u nas siłą rzeczy albo występuje przy temp. w okolicy 0 C, albo przy niewielkich mrozach (ogólnie więc stosunkowo umiarkowanych, choć powołując się na lustrzane odbicie względem pory letniej, tutaj bardziej niższych niż wyższych temp.) ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 7