Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 21 Wrzesień 2025, 18:29
Też sam poziom temp. taki zgubny może być- temp. rzędu +30 C lub wyższe padają na ogół przy niskiej wilgotności powietrza, a niekiedy i silniejszym wietrze, co może zawsze neutralizować odczucia
Ale kwestia występowania wysokich/średnich/niskich temp. powietrza jest czysto losowa- trzeba dokładnie dane cyrkulacje analizować, by móc ustalić prawdopodobieństwo wystąpienia danych wartości na termometrze oraz określonej pogody mogącej na nie wpływać Na zmiany w poziomach temp. (przynajmniej w ciągu dnia, bo nocami już różnie może być) zwykle i tak siłą rzeczy wpływa brak opadów, niska wilgotność powietrza (nocą z kolei dla odmiany wysoka- co ma ręce i nogi: niższe temp. powietrza w połączeniu z "cięższym" powietrzem odczuwalnie mają stać się ekwiwalentem wyższych temp. powietrza z "lżejszymi" masami), słaby/umiarkowany wiatr (brak przy zwiększonej wilgotności powietrza raczej zahamuje proces wzrostu, podobnie jak dla odmiany zbyt silne ruchy) Poziom zachmurzenia czy usłonecznienia paradoksalnie różny może występować, może być bezchmurnie na niebie lub mieć miejsce zachmurzenie małe, umiarkowane lub duże, a nawet całkowite (pod warunkiem obniżonej wilgotności powietrza)- zmiany wtedy jakieś na termometrach na ogół wystąpią No rodzaj chmur ma może jakiś wpływ- chmury typowo opadowe (o różnych piętrach) np. raczej nie powinny przyczyniać się do wzrostu/spadku temp. (w nocy już jednak różnie z tym bywa, zwłaszcza w obszarach podmiejskich lub wiejskich), podobnie sytuacja wygląda z niskimi chmurami warstwowymi przy podwyższonej wilgotności powietrza i zwykle braku mierzalnego wiatru (tym samym zbliżonego punktu rosy ze wskazaniami termometrów)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Ale jak dla mnie już prawie po lecie. Dla Was nawet już od miesiąca. Chociaż pamiętam także październikowe plażowanie w którymś z lat 80-tych XX wieku.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 21 Wrzesień 2025, 19:56
Podejrzewam, że w latach PRL liczyło się bardziej na słoneczną aurę (tym samym brak opadów deszczu i/lub śniegu), a poziom temp. powietrza pozostawał raczej sprawą drugorzędną Czy termometr miał wskazywać po kilkanaście, czy 20+ C (poniżej +10 C zdarza się mimo wszystko już rzadziej) raczej nie robiło ludziom większej różnicy Nie było jeszcze raczej takiej wylęgarni asów meteorologicznych, a przy tym również i meteopatów- z każdych warunków termiczno-pogodowych ludzie pewnie bardziej potrafili zrobić użytek
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
pochody pierwszomajowe oraz koncerty w parkach przy letniej temperaturze.
No cóż.. wtedy to prędzej sypał śnieg np. 1985
Faktycznie w 1955 dowaliło ciepłem, ale to że zapadło w pamięć, to właśnie dlatego, że było to tak rzadkie
Następny ciepły 1 maja po tym 1955 był... 14 lat później, zaś w 1970 się srogo zemścił, bo było jak 1 kwietnia 2019
W 1989 było zawrotne 8 stopni
Kolejne ciepłe 1 maje to(z danych w NS - Tmaxy co najmniej 24°C): 1973, 1977, 1987, 1993, 2000, 2001, 2004, 2012, 2018
Ten 1 maja 1955 to drugi najcieplejszy za Twojego życia
Czy to dane dla Warszawy, bo wtedy tam mieszkałem. Pamiętam pierwszomajowe koncerty w Parku Sowińskiego na Woli. Wtedy mieszkałem tam w małej klitce, dopiero w roku 1980 po podaniu Gierkowi w czasie pochodu (wtedy był chłodny 1 maja) dostaliśmy w trybie pilnym mieszkanie spółdzielcze na Nowym Targówku. Jednak (powtarzam) wtedy chyba była druga połowa lat 70-tych, bo córcia wtedy w czasie koncertu, którego słuchaliśmy z pierwszą żoną jeździła po parku na dziecinnym rowerku, pasierb na młodzieżowej kolarzówce a pod wieczór w "garniaku" nie było zimno. Zdaje mi się, że w podobnych imprezach uczestniliśmy więcej razy. Takich ciepłych lub "termicznie komfortowych" majówek pamiętam więcej, zwłaszcza że w czasach szkolnych (podstawówka i liceum) zgłoszenie się na pochód było obowiązkowe. Sprawdzano listę obecności, ale potem łatwo było "urwać się" w tłumie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum