Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 13 Październik 2025, 15:15
Piękne miasto, moim zdaniem top3 obok Krakowa i Gdańska w Polsce, przynajmniej z tych większych miast i z tych które odwiedziłem. Bardzo mi się też podobał Toruń, ale chyba jednak bym umieścił to miasto tuż za podium. Natomiast np taki Wrocław az tak mi się znowu nie podoba, poza ścisłą starówka na kolana mnie nie powala
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 13 Październik 2025, 15:21
PiotrNS, no w Krakowie też jest ich całkiem sporo, stan sprzed 2 tygodni zbadany, więc jeśli w Poznaniu jeszcze więcej, to nic tylko się cieszyć
Szkoda tylko tej Warszawy. Doceniam, że zamiast stawiać te paskudne "patyki" to robią te spodki Savy, ale szkoda, że zrobili to tak masowo i na terenie granic administracyjnych miasta znaleźć sodusie jest już bardzo trudno (na chwilę obecną około 98-99% to ledowy szajs)
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 13 Październik 2025, 22:11
kmroz, na mnie najbardziej upiorne wrażenie zrobił okres od 19.09, kiedy odwlekanie ochłodzenia ocierało się jużo kuriozum, a NE ćwiartka Polski zapomniała o wszelkiej przyzwoitości. Było jużwiadomo, że wszelkie nadzieje na zbicie anomalii przepadły, a 18.09 pamiętam jeszcze nadzieję - ogólnie chyba żadnego dnia tego okresu nie wspominam tak miło, także za sprawą burzy, która przetoczyła się wtedy nad Małopolską. Cały pobyt w Mikołajkach pogoda mi popsuła, a późnowieczorny spacer (już dobrze po 21:00) w krótkim rękawku przy dosłownie powiewającym halnym znad Warmii śni się po nocach
jorguś, mnie Poznań też urzekł, ale jednak jestem fanem Wrocławia, który w mojej hierarchii sytuuje się o klasę wyżej. I to zarówno starówka, jak i trochę odleglejsze miejsca bardzo mnie urzekły - szczególnie zagospodarowanie brzegów Odry i wyspy (Piasek i Słodowa) to dla mnie magia. Z kolei rejon Sky Tower to taka metropolia idealna - bardzo nowocześnie, a zarazem wyjątkowo zielono i przestronnie. Krajobrazowo dla mnie miasto kompletne, uniwersalne. Do Krakowa trudno mi porównać, bo za dużo razy tam byłem (albo za mało razy w Ciudad 2018 xd ), ale ogromnie cenię, że także poza ścisłym centrum i Kazimierzem jest mnóstwo bardzo uroczych obszarów, jak moja Krowodrza
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13249 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 14 Październik 2025, 09:01
Tylko że ocieplenie jak ocieplenie. Może się pojawić i wycofać. Największe wrażenie we wrześniu 2024 (oczywiście poza początkiem) robiło na mnie to niezrozumiałe wydłużanie ciepła, które właśnie na NE zarysowało się najbardziej. Dni mijały, październik pukał powoli do drzwi, a tam nic nawet nie drgnęło. Codziennie mocno ponad 20 stopni i halny znad Warmii... Absurdalne wydłużanie i cementowanie mutantowej (wg. standardów sprzed roku i miesiąca) anomalii było dla mnie w tym wszystkim najbardziej przerażające. A dni 24-27.09 (a jeszcze ściślej - 26 i 27.09) to ten czas, w którym ponad dwa tygodnie starań o zbicie anomalii także w moim regionie poszło na marne. Byłem wtedy już naprawdę przemęczony tą pogodą. Na tyle, że kiedy przyszło ochłodzenie, to prawie go nie odczułem. Myślałem sobie "no fajnie, w samą porę, jak już wszystkie wrześnie poza 2023 w skali kraju zostały rozbite w mak...".
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Meteorologia Pomógł: 208 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8211 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 14 Październik 2025, 10:08
A co do sodusi to w Katowicach jest ich nadal zdecydowana większość, ledusie to są albo przy głównych arteriach albo ewentualnie przy jakiś nowych osiedlach/innych obiektach użyteczności publicznej oddawanych w użytkowanie w ostatnich kilku/kilkunastu latach. Natomiast w stosunkowo bliskich mi ze względu na moje miejsce zamieszkania Tychach faktycznie jest "ledusiowy terror", ale szanuje za to, że akurat w ścisłym centrum jednak pozostawiono sodusie, dodaje to jednak sporo uroku tym uliczkom.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 152 razy Wiek: 35 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 13485 Miejsce zamieszkania: Gliwice
Wysłany: 15 Październik 2025, 06:24
Świetne zdjęcia Piotrze
Ja byłem dwa razy w Poznaniu, i to niestety tylko przejazdem - w 2000 i 2008 roku. Więc najwyższa pora, żeby znowu się tam wybrać - tym razem na dłuższe zwiedzanie
jorguś napisał/a:
Natomiast w stosunkowo bliskich mi ze względu na moje miejsce zamieszkania Tychach faktycznie jest "ledusiowy terror"
A ja lubię oświetlenie ledowe. Może nie ze względu na wygląd samych latarni, ale głównie z powodu białego światła. Może dlatego, że mam sentyment do białego, rtęciowego oświetlenia, które dominowało przed "erą" sody jeszcze w latach 90.
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38257 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 15 Październik 2025, 13:11
LukeDiRT, rtęciowe światło też lubię, podobnie halogeny (do całkiem niedawna było ich całkiem sporo w centrum Warszawy - choćby na Alejach Jerozolimskich między Dworcem Zachodnim a Centralnym, na sporej części Marszałkowskiej, czy np na bodajże Targowej przy Dworcu Wileńskich (Praga Północ). Rtęciowych jeszcze 7.02.2023 było całkiem sporo na Grochowie.
Problemem latarni ledowych jest nie tylko barwa, co ich oślepiająca forma. No i oczywiście płaski wygląd obudowy - nawet te Savy w Warszawie, choć 100 razy lepsze od typowych "patyków" ledowych, to jednak nie mają klosza, a dla mnie jest on podstawą latarni....
Ale oczywiście najbardziej lubię światło sodowe i mam do niego olbrzymią słabość. Całe szczęście, że w pow. pruszkowskim nadal ono znacząco dominuje, a zmiany są przeprowadzane wyjątkowo powoli - w gminie Michałowice z 3-4 ulice na rok, a w gminie Nadarzyn oraz miastach Pruszków i Piastów, to wymian praktycznie nie ma - jedynie jak stawiają gdzieś nowe, to dają oczywiście ledy
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum