Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
2005 rok - najlepszy - najgorszy miesiąc
Autor Wiadomość
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 179 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 39102
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 19 Październik 2020, 23:59   

FKP napisał/a:
Jacob, Raczej 2005 najgorszy, zero pełnoprawnego lata a mnogość lodówy przeraża.


Dla mnie chyba trzeci najgorszy. No bo pierwszy najgorszy to oczywiście 2015, a drugi to 2002 - ta druga połowa to jednak horror i nawet kilka ładnych burz i tropiczek z pierwszej nie ratują jego honoru. Chociaż jak tak to napisałem, to wiecie co, chyba jednak wolę już sierpień 2002 od 2005 xd
_________________
Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga :serce: :prayer:
 
     
pawel 
Moderator
fan 2024 roku



Hobby: Meteorologia
Pomógł: 30 razy
Wiek: 30
Dołączył: 08 Lis 2019
Posty: 6055
Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 24 Październik 2020, 19:09   

Styczeń:3/10
Luty:0/10
Marzec:2/10
Kwiecień:6/10
Maj:6/10
Czerwiec:6/10
Lipiec:3/10
Sierpień:8/10
Wrzesień:6/10
Październik:7/10
Listopad:2/10
Grudzień:0/10
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Antyczerwcowiec


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 21093
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 3 Lipiec 2021, 22:28   

Grudzień
Luty
Marzec
Listopad
Styczeń
Kwiecień
Październik
Lipiec
Czerwiec
Maj
Sierpień
Wrzesień
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 179 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 39102
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 5 Październik 2025, 01:58   

1. Marzec
2. Luty
3. Grudzień
4. Listopad
5. Czerwiec
6. Styczeń
7. Wrzesień
8. Sierpień
9. Kwiecień
10. Maj
11. Październik
12. Lipiec

Tutaj dość zabawna sytuacja, bo ile TOP wiadomo wyróżniające się, to od 7 do 12 miejsca to praktycznie jest remis - każdy z tych miesięcy dość słaby, ale żadnego nie uważam za jakiś szczególnie zły, w takim 2019 to nawet lipiec 2005 by się załapał do lepszej połowy bez problemu xd
_________________
Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga :serce: :prayer:
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Antyczerwcowiec


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 21093
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 5 Październik 2025, 02:06   

1. Marzec
2. Luty
3. Listopad
4. Grudzień
5. Czerwiec
6. Sierpień
7. Październik :mrgreen:
8. Maj
9. Kwiecień
10. Styczeń
11. Lipiec
12. Wrzesień
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 179 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 39102
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 7 Listopad 2025, 16:22   

Potrzebuje trochę dopaminy :help:

Rajd po 2005 roku

Styczeń 4/10
Luty 9/10
Marzec 9/10
Kwiecień 3/10
Maj 4/10
Czerwiec 7/10
Lipiec 3/10
Sierpień 5/10
Wrzesień 3/10
Październik 3/10
Listopad 6/10 (ostatnio sobie uświadomiłem, że pierwsza połowa jedna z gorszych :help: )
Grudzień 8/10

Pory roku
Zima 2004xd/2005 6/10
Wiosna 2005 3/10 (fatalny trend od połowy marca)
Lato 2005 3/10 (nawet kusiło niżej za tę pustynię waloną, ale jednak muszę docenić ostatnio naprawdę zimne lato, od tego czasu maks na co możemy liczyć to "ciepłe" :-( )
Jesień 2005 2/10 (susza straszna :zygacz: )

Rok 5/10. Termicznie naprawdę spoko, pod względem wyczynów zimowy wręcz wspaniały :prayer: Ale od połowy marca do połowy listopada dominacja suszy i wrednych trendów (z wyjątkiem lata jeśli chodzi o miesiące same w sobie, bo już w kwestii przebiegu czerwca i sierpnia to badziewie...)
_________________
Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga :serce: :prayer:
 
     
Jacob 
Poziom najwyższy
Antyczerwcowiec


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 6 razy
Wiek: 30
Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 21093
Miejsce zamieszkania: Włocławek
Wysłany: 9 Listopad 2025, 20:39   

A ja zrobię sobie średnie od 2005 (bez wagi) a później porównam :lol:

2005
Styczeń: 3/10
Luty: 7/10 (ta pierwsza połowa jednak u mnie mocny vibe srutego 2025 :roll: )
Marzec: 9/10
Kwiecień: 3/10
Maj: 4/10
Czerwiec: 6/10
Lipiec: 3/10
Sierpień: 4/10
Wrzesień: 2/10
Październik: 4/10
Listopad: 7/10
Grudzień: 7/10

Średnia: 4,91(6)/10
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 179 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 39102
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 13 Maj 2026, 02:07   

Rok 2005 w NS

Styczeń 2005: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2005-1-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Do 19.01 czekanie, ale poza kilkoma dniami koło 10.01, przebiegało we względnie miłych warunkach i próbach. A potem... nadzwyczajne i niezwykłe odreagowanie :prayer: Może pod tym względem lepiej niż w 2012, kiedy to jednak dobro przyszło szybciej, ale było bardziej "szarpane"... Ocena 8/10

Luty 2005: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2005-2-28&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=28&ord=asc

Miesiąc przede wszystkim bardzo zboostowany poprzednikiem, choć trzeba przyznać, że swoje też dawał :snieg: Na minus jednak to, że praktycznie zdominowany przed odwilże i sklaunowany falą silnego mrozu, czego nojednak fanem nie jestem... Do 21.02 jednak trzymał się wybitnie i na ewentualne uszczerbki reagował szybko :snieg: Dopiero ostatni tydzień się już na dobre pogubił, a szkoda.. Ocena 8/10

Marzec 2005: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2005-3-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Do 13.03 Król :prayer: potem poszło to już w słabą stronę... i ten brak opadów od 18.03 :/ Ocena 7/10

Kwiecień 2005: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2005-4-30&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=30&ord=asc

Inny świat niż u mnie, choć od bycia fanem też jestem jednak daleki :lol: Nawet nie chodzi o noc 21/22.04, gdyby to była jedyna wtopa to na tym etapie bym przymknął oko, ale ogólnie jednak o nadmiar patoli w 1 dwóch dekadach. Jego ocenę jednak podbija lochowość, regularność opadów i cudna końcówka. Ocena 6/10

Maj 2005: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2005-5-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Nawet próbował na szacunek pracować, ale zimni lujownicy wszystko zepsuli :zygacz: Choć już za 9-10. się żółta kartka należała. Pomijając jednak tę wtopę, to jak na taki "pozytywny trend" i tak dał dużo dobrego i w zasadzie tylko upały pod koniec to już poziom rażący, ale z uwagi na noce to nadal nie jest coś dramatycznego, no i ten 31.05 na koniec jakoś ratuje :lol: Ocena 6/10

Czerwiec 2005: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2005-6-30&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=30&ord=asc

Jeśli myślisz, że widziałeś sklaunowane opady to... :lol: Na plus to, że sklaunowanie solidną, sytą pluszką i że jednak poza tym 9-10.06 to i tak te sumy się zdarzały i problemem była skrajna pizdowatość :lol: Pomijając ten wątek, to razi jednak ten "trend", ale na szczęście nie w tak skrajnej formie jak rok wcześniej, powiem wręcz że todni 14-17.06 dowaliły a potem poza epizodem kolo 25.06, to wręcz było... chłodnawo :?: Ocena 7/10

Lipiec 2005: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2005-7-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Do 25.07 świetny miesiąc, ale ostatnia pentada to drastyczność, nic tylko wyłupać oczy ;help: Ocena 8/10

Sierpień 2005: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2005-8-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

A tu już złego słowa nie powiem, choć no ten trend trochę smuci, brakuje mi takiej realnej sielskości w 2 połowie, ale o takie drobiazgi się nie będę czepiał. Ocena 9/10

Wrzesień 2005: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2005-9-30&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=30&ord=asc

Dni 7-14.09... przesadny bord, przedłużenie i pizdowate opady... Poza tym miesiąc bardzo dobry. Pierwsze 6-7 dni to wręcz miła, chłodnawa sielskość (jakiej właśnie zabrakło w 2 połowie sierpnia xd) a z kolei 2 połowa miała dużo fajnych opadów i termicznie byla że tak powiem fajnie zrównoważona. Gdyby nie tedni 7-14.09, a tak naprawdę do 9-12.09 to byłby nawet kandydat na.. dychę :?: Ocena 8/10

Październik 2005: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2005-10-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Pierwsza połowa w porównaniu do niektórych regionów to nawet spoko, druga w sumie poza tym zbędnym epizodem bordu git, nawet solarnie tak nie razi, ale zostaje rzecz niewybaczalna... opady.. a raczej ich brak. Suma za mała by choćby neutralizować :/ Ocena 3/10

Listopad 2005: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2005-11-30&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=30&ord=asc

Do połowy koszmar może nie termiczny, możę nawet nie solarny :lol: Ale po prostu brak opadów. Druga połowa za to świetna, choć zabrakło... dociągnięcia. Ocena 7/10 (przez tę pierwszą połowę mam problem by dać więcej...)

Grudzień 2005: https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2005-12-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=31&ord=asc

Pierwsza połowa jakich wiele, tu szanuje brak patoli, opady i epizody pudru. Druga zaś... absolutnie wspaniała. Święta? Mogło być gorzej, tu biel sie utrzymała, ba - 25.12 nawet świeżego dodał. Ocena 9/10

Rok? No powiem szczerze wcześniej nie doceniałem, a teraz widzę że wspaniały. Ewentualne niedociągnięcia ginęły w tłumie, nawet ten październik przy takim roku to nie jest jakiś red flag, opadów wcześniej w ogóle nie brakowało (co z perspektywy mojego regionu brzmi absurdalnie xd) Zimowo to ten rok dawał więcej niż sobie można wyobrazić, wiosna mimo pojedynczych nieciekawych wtop, to trzymała fason, lata nie da się nie uwielbiać, tylko no faktycznie ten długi okres bez opadów od początku października do połowy listopada sprawia, że jesień jako całość oceniam tak se, ale i tak bywały gorsze...
_________________
Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga :serce: :prayer:
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 165 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13446
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 21 Lipiec 2026, 23:15   

kmroz,

Styczeń - no właśnie tak wygląda adekwatne odreagowanie długiego okresu stypy/patolstwa. Muszę przyznać, że mam z tym miesiącem pewien problem, bo z jednej strony jestem pod ogromnym wrażeniem jego fenomenalnej III dekady, a z drugiej - nie mogę ignorować tego, co działo się wcześniej. Względnie miłe warunki są faktem (można je porównać do stycznia 2012 przed uderzeniem zimy), ale nieefektywność trwała długo. Szkoda, że 14.01 nie spadło więcej śniegu, dzięki czemu ochłodzenie z 16-20.01 byłoby już białe. Nie zmienia to faktu,że ostatnia dekada stycznia jest królową wszech czasów, taką że aż słów brakuje. Z jej powodu podpisuję się pod Twoją oceną.

Luty - tego miesiąca lubię przed Tobą bronić, ale tym razem nawet wiele nie trzeba. Zdecydowanie pomimo olbrzymiego kapitału na start, miesiąc ten dawał od siebie dużo, a opady śniegu były w nim niemal codziennością. Falę mrozów też oceniam na plus, bo utrwaliła śnieżny dorobek końcówki stycznia i musiała robić przy tym fenomenalne wrażenie łącząc te dwa komponenty - śnieżny i mroźny. Faktem pozostają drobne odwilże na późniejszym etapie, ale do 21.02 nawet jak coś się działo, to zima była natychmiast uzupełniana (zresztą poza 13 i 16.02 temperatury i tak były tylko łagodnie dodatnie). Później zima się trochę pogubiła, ale cały czas walczyła, by na finiszu uderzyć znowu. Rozważyłbym 9/10.

Marzec - rzeczywiście brak opadów po 18.03 jest nie do przyjęcia, niemniej jednak wcześniejsze wydarzenia to kosmos. Tak po ludzku - byłbym nasycony i przy pierwszym większym ociepleniu przerzuciłbym się jużna tryb wiosenny. Ale pozostając przy zimie, te rekordowe ilości śniegu przy ujemnych temperaturach mają ogromną zasługę. Późniejsze niedociągnięcia przy tym bledną, to naprawdę zupełnie inna skala. Podobnie jak w przypadku stycznia, jestem gotów przymknąć oko na wiele rzeczy w imię szacunku dla tego, co było prawdziwym, rekordowym fenomenem. Podpiszę się pod Twoją siódemką, ale dopiszę do niej plusik. Bo to takie 7 bliżej 8 niż 6.

Kwiecień - nie wiem gdzie tu widzisz patolę :lol: Fakt, pewien nadzwyczajny dzień wolny od pracy poszedł po bandzie razem z dniem poprzedzającym, ale poza tym i suchością pierwszego tygodnia raczej nie ma się czego przyczepić. II dekada przyniosła dominację ciepła z regularnymi opadami i bez nadmiaru lampy, a to taka wersja jak najbardziej akceptowana także przez Ciebie. To już więcej uwag mam do III dekady, która mogłaby być trochę cieplejsza (choć była w porządku). Ogólnie jednak fajny, łagodny, zrównoważony kwiecień. Ode mnie 7/10.

Maj - ten miał taką specyfikę, że niezbyt mi się podoba. Najpierw po strzale silnego ciepła długie chłody przynoszące najpóźniejsze w XXI wieku wystąpienie temperatury wstydu, a na koniec jedyna w tym wieku majowa fala upałów. Mało zrównoważonej wiosenki - może nie jest to miesiąc rażący, ale dam mu tylko 4 punkty.

Czerwiec - faktem pozostaje sklaunowanie nie tylko sumy opadów, ale także średniej temperatury (był minimalnie chłodniejszy od sprawiającego "chłodniejsze" wrażenie czerwca 2004). Ogólnie jednak wzbudza moją sympatię, ponieważ z jednej strony ustawił anomalię stosunkowo mało boleśnie (krótko, ale po całości i bardzo efektywnie opadowo), a z drugiej później wprowadził cieplejsze klimaty łagodnie, nie wytracając zanadto wypracowanej anomalii. Do takich słonecznych, a przy tym nieprzesadnie gorących dni w okresie wokół przesilenia letniego ciągle mam słabość, a przy uwzględnieniu drobnych przerywników trudno mi nie spojrzeć na ten czerwiec przychylnie. Dam mu tyle samo, co Ty.

Lipiec - w zdecydowanej części wyjątkowo dobry miesiąc - praktycznie zero gorąca, a jeśli już to w odpowiadającej mi wersji, regularne opady i sporo burz, a przy tym (patrząc obiektywnie, w oderwaniu od norm - ciepło. Od 28 do 30.07 strasznie gorąco, drastycznie. Ale tylko przez trzy dni (31.07 to już taki 01.07.2026, czas przełomu i burzowego piękna), nie pięć jak 21 lat później, choć miało być inaczej ;) :( Poza tym w okresie najwyższych norm, w lipcu. Dzięki temu anomalia miesiąca nie poróżniła się wiele z normą. Bardziej szkoda po prostu klaunowania charakteru tego lipca. Tak czy inaczej, oceniam go na wyraźny plus, sto razy lepiej niż taki 2013. Wtedy panowała opadowa i burzowa bieda w zamian za łagodność, która na koniec została przytłoczona upałem. A w 2005 nie trzeba było poświęcać ani opadów ani burz. 8/10 (bo sumka jednak mogłaby być trochę wyższa jak na taką regularność).

Sierpień - również dobry, pomimo trendu. W tym przypadku nie razi mnie praktycznie w ogóle, bo i tak było bardzo łagodnie, bez choćby ryzyka wystąpienia niebezpiecznych zdarzeń. Jeśli mam do czegoś uwagi, to do okresu 04-18.08, który był aż trochę za bardzo nieletni. Długo to trwało, stąd ocieplenie na późniejszym etapie traktuję wręcz jako zaletę, ratunek dla lata. Na pewno mocno doceniam za to solidne opady, dzięki którym każdy etap sierpnia 2005 został odpowiednio wykorzystany. Ale ode mnie takie 7/10.

Wrzesień - bardzo pozytywne zaskoczenie z Twojej strony. Szczerze, to nawet odnosiłem wrażenie, że okres do 12.09 był bardziej bordowy, a tu w sumie... odpowiada mi :mrgreen: Znaczna część miesiąca była bardzo zrównoważona, a opadami wyróżniała się naprawdę pozytywnie. Burzowe ocieplenie z ok. 26-27.09 aż trochę nietypowe jak na tak późny termin, ale nie będę postrzegał go w kategoriach czegoś złego. Dzięki dość konkretnemu, a przy tym sympatycznemu ochłodzeniu ze sporą dawką sielskości, na koniec ten wrzesień i tak był łagodny pod względem anomalii. też dam mu 8/10, nawet z plusem.

Październik - to niestety zakała tego dobrego roku (podobnie jak w 2010 jedyny naprawdę bardzo suchy miesiąc); broni się termicznie, ale niestety trochę niepotrzebnego bordu w III dekadzie też się zaplątało. Ogólnie jednak mało szkodliwy, ta słabość opadów jest zasadniczą wadą. Również 3/10.

Listopad - początek miesiąca kojarzy mi się z ekstremalnie jasnym bolidem, który przeciął niebo 04.11 (wśród starszych ode mnie miłośników astronomii jest legendą). Opadowa posucha trwała niestety bardzo długo i choć ten etap miesiąca broni się termicznie, to niestety ciężko jest go zneutralizować. Później już był to listopad dobry, choć niewybitny - szkoda tego ocieplenia z 25-28.11. Ode mnie neutral, 5/10.

Grudzień - w zasadzie pełna zgoda, też doceniam te próby w I połowie i jej termiczną powściągliwość. II połowa wspaniała, nawet Święta się wybroniły. Brak realnych odwilży zrobił swoje, a regularność i siła opadów zasługują na ukłony. Wobec tego 8-9/10.

Podobnie jak Ty, bardzo doceniam cały rok. Mam jednak dodatkowe pytanie - czy nie uważasz, że w NS rok 2005 bardziej niż 2010 zasługuje na bycie najzimniejszym w wieku :?: Różnica między nimi jest bardzo mała - na wschód od NS, na Podkarpaciu, a może i w powiecie gorlickim zapewne wygrał. W odróżnieniu od 2010 nie miał ani jednego naprawdę bardzo ciepłego miesiąca (nie dokonał tego nawet 2004). 2010 zawierał III dekadę marca, lipiec, sierpień i lwią część listopada. W 2005 żaden miesiąc nie był tak na poważnie ciepły, a ostry bord ograniczył się do naprawdę krótkich epizodów w maju i lipcu. Moim zdaniem taka wytrwałość chłodu/normy i niemal stała Aturcja jest jeszcze większym osiągnięciem niż łapczywe zbijanie anomalii. Poza tym kluczowe dla mnie w kontekście oceny roku miesiące zimowe w 2005 roku nie ustępowały wiele tym z 2010 (mam na myśli miesiące w roku kalendarzowym, a nie zimę 2004/05).
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 179 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 39102
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 21 Lipiec 2026, 23:40   

Skupie się tylko na tym, gdzie mamy jakieś poróżnienia

1. Luty - Wiesz, no jednak mnie razi, to że po 10.02 było tego mrozu naprawdę mało, a po 20.02 to już "wiosna" weszła na całego. Nie zrozum mnie źle, nie hejtuje, bardzo szanuję i doceniam. Ale no kurczę ta druga połowa - poza samą końcówką - to bardziej po prostu zasłużyła się zebraniem śniegu, dzięki czemu wizualnie było ładnie, ale no jakościowo.... to jednak nie to samo. Zbyt wiele było - moim zdaniem - lepszych lutych - przynajmniej 2003, 2006 i 2012, to bez dwóch zdań. A i o 2010 bym pomyślał, serio :)

2. Marzec - Mnie jednak z deczka razi ta druga połowa, a i świadomość jak bardzo źle działa wejście takiej lampy z wysokimi tmaxami na zmrożoną glebę (śnieg wyparowuje zamiast wsiąkać) - tym bardziej sprawia, że hejtuje. No ale w sumie z moją oceną się zgodziłeś

3. Kwiecień - Dla mnie jednak przed 20.04 było zbyt dużo dni koło +20, a potem dla odmiany niepotrzebny chłód i silny lujrozek :nie: No i ta suma jednak i tak ciut za mała by wyrobić tę psychiczną sądecką normę...

4. Maj - Dla mnie jednak ten upał był krótki i miał fizyczne noce, a przed nimi było dużo łagodniejszej pogody. Sam tydzień 9-15.05 na duży minus, aczkolwiek też nie powiedziałbym, że jakiś drastyczny. Ocena 6 moim zdaniem uczciwa - maj miał więcej dobrego niż złego, aczkolwiek miał bardzo nieciekawe akcenty w sobie

5. Czerwiec - Ogólnie się zgadzamy z oceną, natomiast nie zgodzę się z tym, że wydaje się cieplejszy od czerwca 2004. Ale to już temat na wątek o 2004 roku ;)

6. Sierpień - Tu już różnica w upodobaniach, ja do takich okresów 4-18.08 to mam coraz wiekszą słabość :serce: - już tu bardziej razi mnie ta 3 dekada, w której zabrakło chłodnych nocy :/ I właśnie z uwagi na nią jednak bym obniżył ocenę do 8/10. Ale nie do 7.

7. Listopad - Tu jednak stanę bardziej w obronie. Pierwsza połowa skrajnie sucha, ale no nie drastyczna. Lampa była mimo wszystko ograniczona, termika również. A druga połowa to jednak ładny atak zimy, z tą jedną wadą, że tego 18-19.11 nie spadło więcej śniegu (to chyba musiał być marznący deszcz, albo coś jest nie tak z pomiarami opadów/pokrywy xd). Choć z tym 7 to może przesadziłem, takie mocne 6 by pasowało - bo jednak suma bardzo słaba, a pierwsza połowa - choć obaj dobrze wiemy że bywały u Ciebie DUŻO gorsze - to jednak przegięła swą suchością i sumarycznie mimo wszystko bordem, choć no nie jakimś mocnym xd

8. Cały rok - W sumie coś w tym jest co piszesz. Rok 2010 miał dużo więcej ciepła, a w 2005 to ono znikało w tłumie. W zasadzie tylko lipiec i wrzesień w skali kraju były wyraźnie ciepłe, ale u Ciebie było z tym inaczej. No jeszcze styczeń, ale tu znowu na S/SE najłagodniej :D Moim zdaniem w 2010 robotę zrobił jednak jeszcze październik, no i w mniejszym stopniu wrzesień
_________________
Wrzesień 2024 na Dolnym Śląsku to złoto i potęga :serce: :prayer:
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 6