Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Zima 2011xd/2012 4/10. Nie dość, że spóźniła się, jak mało która, to jeszcze jak przyszła, to niestety było skrajnie "antyzłośliwie" i połączenie śniegu z mrozem było awykonalne. 38 dni "pięknego" snu nie było takie piękne jak 9 lat później...
Wiosna 2012 8/10. Przyznam, że bardzo się do niej przekonałem, na duży minus jedynie ten 12 dniowy okres suchego patolstwa w marcu i jednak niepokojące epizody zimna w maju
Lato 2012 7/10. Do niego się trochę zniechęciłem, najbardziej cenie za układ termiczny (lipiec najcieplejszy, na czele z 1 dekadą), burze również cenie, ale no opadowo to lato było dość słabe, a dzikiego gorąca/upału, często w wersji lampowo-parowej jednak nie brakowało, anomalie lata uratowały liczne niepizdowate ochłodzenia...
Jesień 2012 9/10. Naprawdę wspaniały, we wrześniu mogło ciut więcej padać, ale i tak uważam go za fajny, kompromisowy miesiąc. Październik kocham, a listopadową nudę szło lepiej znieść, dzięki lochowi i epizodowi na koniec października
Rok 2012 7/10. Bardzo dobry rok, którego największą wadą jest szeroko rozumiana susza w 3 kwartale, choć też nie jakaś drastyczna. Zimowe wyczyny przyzwoite, choć zmarnowany potencjał w styczniu i lutym wiadomo olbrzymi Bardzo dużo uratował też grudzień. Opadowo patrząc całościowo rok bez szału, burz miał sporo jedna.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20702 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 8 Listopad 2025, 01:31
Październik mógłby być naprawdę fajny, gdy sam początek (pierwsze dni miesiąca), przełom 2-3 dek. i przede wszystkim końcówka (ostatnie 5 dni) byłyby jednak inne Największe załamanie mogło iść na sam początek miesiąca, burze na środek, a ten nieszczęsny wyż na sam koniec
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Meteorologia Pomógł: 30 razy Wiek: 29 Dołączył: 08 Lis 2019 Posty: 5972 Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 8 Listopad 2025, 10:51
kmroz napisał/a:
niepokojące epizody zimna w maju
To i tak lepiej od tego, co prezentują sraje od trzeciej dekady 2013, czyli zimno ciągnące się jednym ciurkiem Ten z 2012 przynajmniej przypominał, że lato tuż tuż
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20702 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 8 Listopad 2025, 11:06
Nie tam w maju lepsze są niewątpliwie umiarkowane (jeśli nie niskie) temp. - za dnia więcej niż ok. +20 C oraz temp. koło +10 C nocą wzwyż nie trzeba zdecydowanie do szczęścia Przydałaby się wiosną bardziej regularność opadowa kosztem usłonecznienia (zwłaszcza tego typu mobilnego, tzn. "które teraz jest, a za np. 10 minut może go już nie być")
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20702 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 8 Listopad 2025, 12:07
Jak dla mnie w miesiącach pory przejściowej zwłaszcza takiego kwietnia (ale maja czy października również) powinno się unikać większych zimnic, zwłaszcza tych złośliwych, za wszelką cenę Zbyt wysokie temp. powietrza (zwłaszcza przy z grubsza "standardowej" wilgotności powietrza, bo przy bardziej odczuwalnym wietrze czy niższym punkcie rosy jeszcze jakoś to przechodzi- choć tutaj ponownie komfort człowieka stoi w sprzeczności ze światem roślinności) jednak będą sprzyjać alarmistycznym nastrojom u meteopatów i rozwojowi suszy Wiosna tak jak i jesień jako pory roku powinny być czasem ubioru na tzw. "cebulkę"- kilka warstw ubrań niezbyt grubych (zwłaszcza u osób o szczupłej, drobnej budowie ciała) może bardziej pomóc niż zaszkodzić
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum