Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 17 Listopad 2025, 15:27
Za winy w przeraźliwej suchości co najwyżej mogą obecnie odpowiadać okresy ze zbyt wysokim temp. powietrza i ze zbyt suchym powietrzem przed wjazdem niżów Tak, bardziej wietrzne okresy wysuszają ziemię
Regularność opadów (wiadomo kosztem słońca, ale w tej kwestii na ogół sprawdza się powiedzenie "albo rybka albbo pipka") oraz umiarkowany poziom temp. powietrza na tle ostatnich roczników pozostaje nie do pozazdroszczenia Z drugiej strony ja w tym roku obniżyłem loty i ogólnie stałem się zwolennikiem miesięcy z niedoborem opadów
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 18 Listopad 2025, 00:07
No tam- punkt siedzenia zależy od punktu widzenia
Ale teraz rozdanie operacyjne od modelu GFS ciśnienie podniosło- dobrze, że w tym przypadku akurat (wiadomo jeszcze będzie sporo innych wersji do przejrzenia w najbliższych godzinach lub dniach) mieszkam po północno-zachodniej stronie Krakowa Powiedzieć, że to sytuacja z "pogranicza", to jak nic nie powiedzieć
Walka między śnieżnymi a bezśnieżnymi oraz opadowymi a bezopadowymi (w danym regionie) rozdaniami różnych modeli wciąż trwa: jednak temp. powietrza robi się już trochę bardziej zbieżna w miarę zbliżania się do terminu wystąpienia następnego możliwego załamania Jakby nie było z reguły temp. się łatwiej przewiduje niż opady- wyjątkami są chyba tylko utrzymujące się długotrwałe układy wyżowe przyczyniające się do pogorszenia stanu powietrza-> wówczas prawdopodobieństwo chmur warstwowych, zamgleń i mgieł wzrasta, a na mierzalne opady deszczu czy śniegu w takiej sytuacji liczyć nie można (amplitudy dobowe temp. powietrza z kolei się zmniejszają- nocami bywają wyższe, za dnia niższe)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 18 Listopad 2025, 10:21
No tam nie wiem, każda odsłona modelu GFS, ECMWF, ICON itp. itd. i tak w jakimś stopniu się od siebie różni Później (na przełomie tygodni) niby może nastąpić odbicie w górę we wskazaniach termometrów, ale nic szczególnego
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 18 Listopad 2025, 12:21
Ta strona z kolei lubi faworyzować Krk pod względem poziomu temp. powietrza czy rodzaju opadów, ale wolałbym zdecydowanie coś takiego, niż coś czym męczą nas obecne główne rozdania operacyjne modeli (zresztą niestety nie one jedyne) No przecież Panie Boże, jak patrzę na te niektóre oderwane od rzeczywistości projekcje, że może np. do końca tygodnia leżeć pół metra, a później kontynuację tej pogody (mrozy, nowe śniegi) z akumulacją, to ja nie wiem czy stacje synoptyczne nie osiągną rekordu PŚ nie tylko listopada, ale i całego sezonu zimowego- wartości koło metra np., tym samym zimę (przynajmniej w wydaniu śniegowym) kupilibyśmy sobie na wiele ładnych tygodni, jeśli nawet nie miesięcy To się staje naprawdę niezłym cyrkiem Naprawdę chciałbym, by wróciła ta passa sprzed roku, że główne rozdania modelowe widziały niekiedy apokaliptyczne sumy oraz natężenia opadów śniegu, a jak przyszło co do czego, to nawet o zabielenia (nie licząc gór czy obszarów podgórskich) było trudno
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 18 Listopad 2025, 15:49
Prognoza na stronie pogodairadar źle się zestarzała, już pewnie podchwyciła większość rozdań modelowych z dzisiejszego dnia
To jest naprawdę kuriozum- dlaczego pewne regiony, które od listopada do marca włącznie posiadają z założenia niższe normy opadów, mają obecnie do czynienia z prognozami, gdzie ten podział zupełnie odwrotnie (a więc bardziej nienaturalnie) się układa Przeszłość naprawdę nie ma znaczenia? Najwięcej opadów na chwilę obecną ma spaść w regionach, które już obecnie mają jeśli nie bezwzględnie największe to jedne z (naj)większych sum: okolice Katowic czy Krakowa notujją już np. blisko 50 mm za listopad, norma miesięczna tak więc została już jeśli nie przebita, to spokojnie osiągnięta
Coraz gorzej to wszystko wyrabia- żadnego okresu przejściowego, tylko rąbanka przez wiele godzin Jedyny drobny pozytyw jest w tym wszystkim, że najwięcej emocjonujących doznań ma wystąpić raczej na dni wolne od szkoły/studiów/pracy (uczniowie czy studenci przynajmniej mają na ogół luźniejsze grafiki w piątki)
Ja nie wiem tak naprawdę powinienem chyba czuć że już nadeszła zima, przynajmniej na podstawie wartości temp. na poziomie 850 hPa można dojść do takich przemyśleń, że wczorajszy deszczowy dzień był ostatnim łagodnym (w północnej połowie Polski pewnie przedwczorajszy, lub nawet jeszcze wcześniej- 2 poł. ubiegłego tygodnia)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum