Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Zbliża się Święto Zmarłych, więc na przekór żałobnym nastrojom warto zacytować kilka SATYRYCZNYCH nagrobkowych epitafiów.
Nagrobek żarłoka (staropolskie).
"Jadł na śniadanie
Udo baranie
I witych w cieście
Kołdunów dwieście.
Tak w niestrawności
Doszedł wieczności.
I w cichym grobie
Spoczywa sobie.
Nim wieki zbiegną,
Tnie chrapnickiego,
Aż głos Anioła:
-Wstawaj!- zawoła -
Bo już gotowa
Pieczeń wołowa".
Nagrobek pirata drogowego:
Pod ten nagrobek wykuty w głazie
WJECHAŁ NA GAZIE.
Nagrobek torreadora.
Przez ten byczy róg
zabrał mi go Bóg.
Teraz ronię łzy.
ACH TY BYKU ZŁY
Nagrobek męża:
Tu leży mój mąż,
co dręczył mnie wciąż.
Teraz leży w grobie.
ULŻYŁ MNIE I SOBIE
Nagrobek wdowy.
Tu leży wdowa, co trzech mężów miała
Przechodniu klęknij nad tym grobem tak w szerz rozpostartym
i zmów pacierz dziękując Bogu za to ŻE NIE BYŁEŚ CZWARTYM
Nagrobek dewota:
Tu spoczywa człek spokojny.
pier nięty, bogobojny
Nagrobek pijaka.
Łyknął, krzyknął, przewrócił oczyma.
I JUŻ GO NI MA
Nagrobek grabarza:
Stawiał krzyżyki aż do chwili
GDY I JEMU POSTAWILI
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 31 Październik 2024, 17:06
Święto Zmarłych w swym paradoksie nie ma się kojarzyć jako smutne święto- dlatego prawdopodobnie osoby aktywniej je obchodzące są w lepszym nastroju (albo mają lepszy poziom równowagi psychicznej lub emocjonalnej) niż te które się od niego wycofują. Myślałem niejednokrotnie by się ogólnie udać na cmentarz, ale ładowanie się akurat w sam szczyt sezonu, gdy będzie sporo innych obywateli zmierzało w stronę grobów swoich bliskich, to bardzo kiepski interes... Najgorszy jest tak naprawdę czas ciężkiej choroby albo wypadek lub jeszcze inne powody oznaczające nadchodzący koniec życia oraz pogrzebu: żałoba po zmarłym człowieku może trwać wiele tygodni czy miesięcy, później jednak mimo pamięci o smutnych chwilach powoli sytuacja się stabilizuje (a przynajmniej tak powinno się dziać).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 19 Listopad 2024, 13:54
Ten filmik pokazuje, że należy ważyć słowa i zastanowić się dłużej lub więcej nad ich znaczeniem: nasz rozmówca może nas źle zrozumieć, tym samym nie spełnić naszych marzeń, pragnień i potrzeb.
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
W XIX wieku na Dzikim Zachodzie od pewnego farmera do kochanka uciekła żona i zastawiła go z maleńkim synkiem. On postanowił wychować go całkowicie bez kontaktu z kobietami, tylko między końmi, bydłem i kowbojami. Wiele lat później, gdy chłopiec osiągnął już męski wiek pojechali do miasta obejrzeć rodeo. Tam po raz pierwszy zobaczył kobiety. W jednej z nich zakochał się z całego serca i koniecznie chciał ją poślubić. Ojciec, chociaż niechętnie musiał na to się zgodzić. Kupił im opodal niewielkie rancho. Zimą postanowił ich odwiedzić. Zastał syna zrozpaczonego. Spytał:
-Co tu się stało
Syn odpowiedział"
-Moja Betty poszła z wiadrem do studni po wodę i poślizgnęła się na lodzie, łamiąc przy tym nogę. No to musiałem ją zastrzelić. Pamiętasz tato, jak zastrzeliłeś swego ulubionego konia, gdy złamał nogę
Małe wyjaśnienie: https://www.wet-tomaszpoz...ne-trudny-temat
Ostatnio zmieniony przez zgryźliwy tetryk 2 Marzec 2025, 21:46, w całości zmieniany 1 raz
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 26 Listopad 2025, 20:10
Tutaj z kolei znalazłem coś takiego Bohaterstwo ma w końcu różne oblicza, śmierć spowodowana nieszczęśliwym wypadkiem nie jest podstawą do pozbawiania kogoś tejże cechy No już bardziej niestety rzeczywiście, jak ktoś od walki wręcz umiera- jest to swego rodzaju upokorzenie... Ale siła grawitacji największego mocarza złamie- to podstawowe prawo fizyki
Na lekcji historii nauczycielka pyta dzieci czy straciły kogoś podczas wojny.
Pierwszy zgłasza się Kaziu:
- Mój dziadek zginął podczas obrony Westerplatte.
Pani mówi Kaziowi, że może być dumny z dziadka i pyta Mariolkę:
- Moją babcię zabiło Gestapo.
Historyczka powtarza jej to, co Kaziowi i pyta Jasia:
- Mój dziadek zginął w obozie koncentracyjnym.
- To straszne, Jasiu!
- E tam... Schlał się i spadł z wieżyczki (tj. wieży wartowniczej).
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum