Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13282 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 20 Grudzień 2025, 22:16
Dla mnie to jest przeciwieństwo lutego 2024. Najgorszy i najlepszy miesiąc w historii. Niezmiennie mnie zachwyca i rozczula. Zawsze wyobrażam sobie małego siebie i atmosferę rodzinnej Wigilii z mnóstwem białej magii za oknem, oblepionymi drzewami, skrzypiącymi chodnikami i niemal codziennym dosypywaniem. Jest szansa, że w tym roku będzie trochę łatwiej sobie to wyobrazić. Temperatury mogą być nawet trochę lepsze, a co do śniegu... wspomnienia listopada są we mnie tak czy owak ciągle żywe
Telewizyjne materiały o zimie w Wigilię:
Złote czasy naszego klimatu Pięciolecie od połowy 2001 do połowy 2006 roku i drugie takie od połowy 2008 do połowy 2013 roku, to złoto
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38377 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 20 Grudzień 2025, 22:52
Przy pomocy chata gpt udało mi się utworzyć playlistę z płyty, która powstała w tamtych czasach i również mi towarzyszyła podczas każdego grudnia w tamtych czasach. Grudzień 2001 jest akurat dosłownie pierwszym miesiącem mojego życia z którego pamiętam cokolwiek, choć pogody niestety nie pamiętam Mam jednak przebłyski słuchania kolęd Arki Noego z czasów chodzenia do przedszkola (czyli to musiał być grudzień 2001 albo 2002 ). Wczoraj nawet słuchając sobie tej składanki wrócił do mnie flashback z wieczoru 2.12.2002
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13282 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 20 Grudzień 2025, 23:05
kmroz, chyba pobiłeś rekord pamiętania przez Ciebie konkretnej daty xd Kolęd Arki Noego wczoraj słuchałem i bardzo mi się spodobały. W podobnych klimatach słuchałem płyty z kolędami Sądeczoków. Przez jakiś czas rodzice wozili mnie na zajęcia i próby tego zespołu gdy miałem 5 lat, w sumie nie wiem dlaczego to zarzuciłem.
Od najmłodszych lat pamiętam też słuchanie płyty z kolędami Krzysztofa Krawczyka i jeszcze jednej, na którą nagrało się trochę więcej wykonawców - na pewno "Lulajże Jezuniu" śpiewał Andrzej Piaseczny.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38377 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 20 Grudzień 2025, 23:12
PiotrNS, ja kolęd Arki Noego słuchałem wielokrotnie w ostatnich latach, ale trochę innym odczuciem jest gdy udało mi się odtworzyć idealną kolejność utworów z płyty, którą żyłem w każdym grudniu mojego dzieciństwa. Odblokowalo to serio wiele moich ejdetycznych wspomnień, jak np wspomniany 2.12.2002, czy nieco mi bliższy 17.12.2005 - praprzodek Dnia Werteryzmów.
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38377 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 20 Grudzień 2025, 23:16
A co do rekordu wspomnień, to nie jest to żaden rekord, bo z 2002 pamiętam doskonale wiele dni - wyjazd do Białki Tatrzańskiej 14-21.03.2002 (nie mam pojęcia jakim cudem funkcjonowały wtedy stoki ), Śmingus Dyngus/Prima Aprilis 1.04.2002 (pamiętam, że potem przez kilka lat mi się te Święta mieszały, bo w moim pierwszym wspomnieniu wystąpiły one naraz ), 23.05.2002 (operacja migdałków), cały okres 10-23.06.2002 (w tym mój do niedawna najdłuzszy pobyt w Chatce 11-19.06.2002, który przebiłem dopiero w drugiej połowie września 2024), 9.07.2002 (moja pierwsza wizyta w Synaptis na Siennej, bardzo blisko miejsca, gdzie 19.12.2022 zrobiłem sentymentalne zdjęcie), imieniny 25.07.2002, moje pierwsze nocowanie na działce 31.07-2.08.2002, wyjazd nad morze do Smołdzińskiego Lasu 10-24.08.2002 (w tym wycieczka Katamarnem na Bornholm 18.08) itd. dalej mi się już nawet nie chce wymieniać
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13282 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 20 Grudzień 2025, 23:28
Faktycznie, zapomniałem o tym wyjeździe w Tatry. Też nie mogę się nadziwić, że to hulało. Ale w sumie i ja mam się czym pochwalić, bo pamiętam I Komunię swojej kuzynki 26.05.2002 i to razem z pogodą, burzą która miała miejsce jakoś pod wieczór. Na pewno błyskało i padało, kiedy pewnie ok. 20:00 wracałem z Mamą do domu, bo Tata jeszcze został na przyjęciu (to jego strona rodziny). Chyba za to nie pamiętam żadnej daty dziennej z 2003 roku, dopiero słynny 03.05.2004.
Niemniej jednak zawsze mnie zdumiewa, że z taką precyzją pamiętasz daty wydarzeń, które nie mają kluczowego znaczenia dla życia. Tylu ludzi nie pamięta rocznic ślubu, nie pamięta kiedy wprowadzili się do domu, kiedy podjęli nową pracę itp. Nawet moi rodzice często się mnie pytają, kiedy coś się wydarzyło, a ja wewnętrznie czuję nawet lekkie oburzenie, że jak można tego nie wiedzieć albo wiecznie mylić xd A Ty zapamiętałeś takie drobnostki typu pierwsze wyjście do jakiegoś zwyczajnego miejsca w wieku 4 lat albo pobyty w Chatce, w której spędziłeś łącznie kilka miesięcy życia. Nie przestaje mnie to pozytywnie szokować. W sumie trochę zazdroszczę
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Wszystko! Pomógł: 176 razy Wiek: 28 Dołączył: 02 Sie 2018 Posty: 38377 Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 20 Grudzień 2025, 23:31
Z grudnia 2001 to pamiętam tylko moje 4 urodziny, kiedy zostałem zaprowadzony pierwszy raz do przedszkola i byłem w szoku, że od tego dnia miałem tam chodzić codziennie
_________________ 24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne
Hobby: Meteorologia Pomógł: 209 razy Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2019 Posty: 8224 Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 21 Grudzień 2025, 11:22
No to ja jednak jestem cienki Bolek bo przed czasami szkolnymi, a już na pewno przed zerówka mam spory problem z tak szczegółowym zapamiętywaniem dat xd Ze świąt 2002-03 pamiętam bardzo ograniczone zajawki, zresztą nawet nie jestem pewny z którego roku dane wspomnienie pochodzi. Z Bożego Narodzenia 2004 już trochę więcej pamiętam, choć tak na dobrą sprawę to w miarę dobrze pamiętam tylko 26.12.2004. Dopiero od 2005 roku nastąpił wyraźniejszy przełom w tej materii. Być może to też efekt tego że akurat u nas te święta szczegolnie się od siebie nie różniły, nigdy np nie wyjeżdżaliśmy nigdzie w tym czasie, zawsze też spotkania są z taką najbliższą rodzina (poza właśnie tym 26.12.2004 kiedy spotkaliśmy się w takim szerszym gronie u dalszej rodziny). Świat 2001 za to nie pamiętam wcale, nie mam nawet zajawek xd
_________________ Luty 2024 to bylo cos, ciągle fajne opady
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20785 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 21 Grudzień 2025, 12:08
Ja też dat sprzed czasów szkolnych praktycznie nie pamiętam Ale w sumie zastanawiam się, czy rzeczywiście powinienem, jak nie potrafię się pogodzić ze sobą z półmetka (gdy już potrafiłem czytać, pisać, liczyć czy rysować)
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum