Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 161 razy Wiek: 26 Dołączył: 01 Maj 2019 Posty: 13282 Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 22 Grudzień 2025, 00:03
jorguś, w moim przypadku te Święta też za bardzo nie różniły się od siebie i dopiero tak od ok. 2007 roku zaczynam je odróżniać i dostrzegać w nich cechy szczególne. Z wcześniejszych lat pamiętam bardziej ogólną otoczkę, bez wielu detali. Tyle na pewno wiem, że w 2005 roku dostałem pod choinkę duże, dwuosobowe sanki i na ich widok zareagowałem "o, kajak"
A 26.12.2004 kojarzy mi się z tsunami w południowo-wschodniej Azji. Samego dnia nie pamiętam, ale mniej więcej ten okres i migawki w telewizji z tego kataklizmu już tak. Nawet mówiłem rodzicom, żeby adoptowali jakieś dziecko stamtąd - brak rodzeństwa już trochę mi wtedy dokuczał.
_________________ Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 314 razy Dołączył: 21 Maj 2019 Posty: 27340 Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 22 Grudzień 2025, 00:19
Ja pamiętam, jak kiedyś na Święta budowałem telewizory z klocków (kineskopowe oczywiście), wkładałem do środka lampki choinkowe i przyklejałem jakiś narysowany obrazek jako ekran. Niestety, nie można było długo tych lampek palić, bo obudowa się przegrzewała i śmierdziało palonym plastikiem xd
_________________ Aktualna pora roku: Późna wiosna 🍃🌳
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20785 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 22 Grudzień 2025, 12:55
Wszystko już zależy od osobowości Ja tam czuję, że rodzeństwo by mi bardziej pomagało niż przeszkadzało, jeżeli przynajmniej nie zmagałoby się z tymi samymi przeciwnościami losu co ja
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20785 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 22 Grudzień 2025, 16:47
Fanie, myślę, że też mogę nazwać się introwertykiem Większe grupy ludzi zawsze mnie wprowadzały w stan podwyższonego napięcia, odczuwałem na ogół obawy przed wyjściem z domu , w przedszkolu np. wolałem czytać książki czy bawić się samotnie klockami niż uczestniczyć w zabawach z rówieśnikami
Ale czasem się zastanawiam, czy bycie jedynakiem jest naprawdę takie fajne Zamiast "męczyć" wybraną obcą mi osobę (głównie płci przeciwnej) z otoczenia, która wydaje się bardziej wrażliwa (a przy tym atrakcyjna) , można byłoby liczyć na oparcie w rodzeństwie
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum