Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Hity 2025 roku
Autor Wiadomość
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13249
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 29 Grudzień 2025, 23:41   Hity 2025 roku

Pora na forumową prywatkę :D Oto, jakie utwory kojarzą i będą mi się kojarzyć z mijającymi 12 miesiącami :)

Początek stycznia, pierwsze dni roku:

Jak rzadko słucham rapu, tak to naprawdę mi podeszło. Możliwe że za sprawą Darki :D :





Zimowy, niskopokrywowy okres od ok. 12 do 22 stycznia, to przede wszystkim te dwa polskie utwory. Mniej więcej wtedy bardziej zainteresowałem się twórczością Zalii:



A twórczość EMO była odkryciem 2024 ;)



To głównie początek ocieplenia, ale także luty. W tym roku coś mało słuchałem Sanah, nawet nie wyświetliło mi się wideo od niej w podsumowaniu Spotify.



Ten utwór był już popularny jesienią 2024, ale pod koniec stycznia chętnie do niego sięgałem:



Nadmienię jeszcze, że w styczniu dość często słuchałem... Lany del Rey :D Z zagranicznych wykonawców była chyba na pierwszym miejscu.



Mroźny okres lutego:



Reszta lutego:





Początek marca był pogodowo trudny, ale właśnie wtedy wjechał jeden z moich TOP utworów 2025 roku, towarzyszył mi bardzo długo :D W końcu go przerobiłem na forum ;) Piosenka nieraz dobrze wpasowywała się w mój nastrój tak swoją drogą, ale to później.





To II połowa marca:



Kwiecień, jego chłodna część:



To Wielkanoc. Jakkolwiek dziwnie może to zabrzmieć, kojarzy mi się ze śmiercią papieża Franciszka. Słuchałem tego utworu dosłownie na chwilę przed tym, jak się o tym dowiedziałem.



Chociaż albumu pt. "Ta druga" :serce2: słuchałem zaraz po premierze, to ta konkretna piosenka kojarzy mi się z końcówką kwietnia. Mam zakodowane wspomnienia, jak w słoneczny wieczór 28 kwietnia przechadzam się przez zielone, kwitnące Planty w Nowym Sączu i ta melodia dobiega do mnie z tamtejszej kawiarenki :)



Majówka i pewien wyjazd, spotkanie w Krakowie ;) :( Swoją drogą bardzo polubiłem Kacperczyków, odkryłem ich w październiku 2023.



Ta piosenka kojarzy mi się z okolicami moich 26 urodzin :D



To III dekada maja, kojarzy mi się lochowo i deszczowo, choć nie zawsze tak było:





31 maja, pierwszy dzień lata. Pierwszy raz słuchałem wtedy całego albumu i najbardziej w pamięci utkwił mi ten żywiołowy duet :) Druga najlepsza płyta, jakiej w tym roku słuchałem, do mojej ulubionej zaraz dojdziemy.



5 czerwca 2025 roku, dzień premiery nowego hymnu Męskiego Grania, który od pierwszego dnia stał się motywem muzycznym jednej z najpotężniejszych, najbardziej zapierających dech w piersiach burz, jakie w życiu widziałem. Pierwszy raz słuchałem tego utworu w południe, przy czystym niebie i ok. 27 stopniach. Pojawiały się pierwsze cumulusy... A potem, wieczorem tego samego dnia te dźwięki podkreślały prawdziwą grozę. Może też przez to mam słabość do tego hymnu. Inni hejtują, a mnie naprawdę się podoba.



To inne skojarzenie z I dekadą czerwca:



10 czerwca 2025, jazda z NS do Karpacza, sielski dzionek:



I 13 czerwca, niestety jeden z najbardziej przykrych dla mnie dni (o ironio, jeden dzień po jednym z najlepszych życiowo dni - 12 czerwca). Zaczynał się dwumiesięczny kiepski okres. Ten "wrodzony smutek" dobrze we mnie trafiał, ale i tak bardzo lubię tę piosenkę.



Połowa czerwca:



I 27 czerwca. Dwa miesiące później wziąłem tę piosenkę na tapetę i przygotowałem przeróbkę na cześć przełamanego lata na Żuławach Brudzeńskich :mrgreen:



Lipiec 2025, trochę lżejszy dla mnie okres ok. 11-15.07. Jeden z moich ulubionych utworów całego roku :D



I moja ukochana piosenka, numer 1 całego roku :serce2: Zauroczony od pierwszego odsłuchania... Nieco prywatnie napiszę, że ten wspaniały duet podnosił mnie na duchu i dodawał nadziei w czasie, kiedy miałem poczucie, że wszystko mi się wali, w najgorszym lipcu mojego dotychczasowego życia. Dzieło sztuki i tyle, będę słuchał tego zawsze. Swoją drogą najmocniej kojarzy mi się chyba z 12 lipca i zwycięstwem Igi Świątek w Wimbledonie :)



Dalsza część lipca:



Czasami jak udzielały mi się negatywne emocje, to ten utwór mnie nieco "wyżywał" xd Oryginalnie kojarzy mi się jednak z końcówką marca 2024, kiedy grali to na gali Fryderyków.





Przełom lipca i sierpnia:



Początek sierpnia, ta cieplejsza część:





12 sierpnia zakończył się ten najgorszy okres, a po paru dniach rozpocząłem urlop. W tym czasie zasłuchałem się w Natalii Szroeder, a kompletnie zaczarował mnie ten utwór z jej najnowszej płyty. Dobre do obserwacji Perseidów ;) :



Końcówka sierpnia, powrót potężnego Globsona i jeden z ulubionych zespołów Kmroza :D



Przełom sierpnia i września, zapowiedź bardzo ciekawego albumu Kasi Lins i interpretacji utworów Grzegorza Ciechowskiego:



Najgorętszy okres września:





To chyba pierwsze skojarzenie z wrześniem. Z początku bardzo mi się spodobało, ale później trochę znudziło, zbyt często to puszczali.



Burzowy wieczór 4 września i kolejne dni. Sporo skojarzeń mam z tym okresem:



10 września, zgadnijcie dlaczego :lol:



Wrzesień po nadejściu silnego ochłodzenia:





I połowa października bez ani jednej 15-tki na termometrach ;)





Początek listopada i znów mój ulubiony duet. Choć cały album był mi już dobrze znany, to wtedy ten piękny utwór uderzył z nową mocą.



To nie jest nowy utwór, ale kojarzy mi się z wyjazdem do Warszawy 6 listopada, po tym jak został mi podsunięty po skończeniu się mojej playlisty :D Bardzo ładny :)



Natomiast ta jedna z najpiękniejszych piosenek Dawida Podsiadły kojarzy mi się ze "złotą godziną" i staniem w korku na Alejach Niepodległości w ten lampowy dzień, ze słońcem odbijającym się od wieżowców i spokojnym nastrojem.



Okres tużpo bardzo, bardzo udanych dla mnie dniach 6-7 listopada, kiedy 2025 rok pokazał mi w końcu swoje lepsze, piękniejsze oblicze :D



Całego albumu Kacperczyków słuchałem 15 listopada. Polecam :)
A to początek II połowy tego miesiąca:



Był jużjeden motyw muzyczny wydarzenia pogodowo. I tak doszliśmy do "mojego" wydarzenia roku :D Nieprawdopodobne, historyczne śnieżyce w dniach 21-23 listopada upłynęły przy tych kojących dźwiękach i anielskim głosie Kaśki Sochackiej :snieg:



Początek grudnia:







I znowu Kaśka :serce:



A to prawdopodobnie ostatnie muzyczne skojarzenie z 2025 rokiem :D



I tak doszliśmy do końca :) Zakończę jeszcze raz moim numerem jeden :jupi:



Życzę Wam, aby Wasze najlepsze dni nie miały miejsca wczoraj, lecz by dopiero wystąpiły :)
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 30 Grudzień 2025, 12:28   

Parę utworów miałem okazję usłyszeć w radio na kanale Program 3 Polskiego Radia, ale bardziej z przypadku ;-) - wstyd się przyznać, z nowoczesnymi przebojami nie jestem specjalnie na bieżąco :-(
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
jorguś 
Poziom najwyższy
Prowokator


Hobby: Meteorologia
Pomógł: 208 razy
Wiek: 27
Dołączył: 10 Gru 2019
Posty: 8211
Miejsce zamieszkania: Katowice
Wysłany: 30 Grudzień 2025, 23:57   

Nawet mam sporo wspólnych skojarzeń :D Tylko "Kochasz"? Sobla i "Dom nad Wodą" kojarzą mi się z samym początkiem roku, a wręcz z przełomem roczników 2024/25. "Eviva l'Arte" też mi się kojarzy głównie z tą końcówką stycznia/początkiem lutego. "Diament" to też raczej u mnie luty. Dokładnie takie same skojarzenia mam z marcem, tj. "Wiatr" Igo ,"Zanim spadnie deszcz" Kubana i "Kyoto" duetu Kuban&Zalia, to pierwsze piosenki jakie przywołują mi na myśl ten miesiąc. No i "Kiedy umrę kochanie" mi się kojarzy z dość ciężkim przełomem marca i kwietnia. "Ordinary" to nawet jakoś mi się później kojarzy, bliżej moich urodzin (ale najbardziej okolice moich urodzin kojarzą mi się z utworem "Kanibal". Możecie się domyśleć dlaczego.... :-? "Dziwna" mi się też kojarzy z czerwcem, choć pamiętam że w radio w aucie słyszałem już w dniu premiery, w patolski dzień 16 kwietnia :D "Samoloty" z kolei jakoś bardziej mi się kojarzą z sierpniem, a zwłaszcza z 31.08. Później już tych wspólnych skojarzeń mamy mniej, duet Fukaja i Vito dopiero mi się kojarzy z czasami jak weszli do mainstreamu, czyli bardziej przełom października/listopada.
_________________
Wiosna 2026xdddddd
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 2,25 sekund. Zapytań do SQL: 10