Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Cookies    Dowiedz się więcej    Cyberbezpieczeństwo OK
Forum wielotematyczne LUKEDIRT Strona Główna
 Strona Główna  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki  Rejestracja  Zaloguj  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
KK- rankingi i podsumowania
Autor Wiadomość
pawel 
Moderator
fan 2024 roku



Hobby: Meteorologia
Pomógł: 30 razy
Wiek: 29
Dołączył: 08 Lis 2019
Posty: 5975
Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 20 Styczeń 2026, 10:24   

PiotrNS napisał/a:
prognozy jeszcze bardziej się pogarszały. A kiedy najgorętsze z nich wciąż wydawały się mniejszym lub większym odwałem, rzeczywistość okazywała się nawet jeszcze straszniejsza. Ocieplenia były wzmacniane zarówno pod względem siły, jak i długości, panowała straszna susza


Chyba nie powiesz, że prognoza dająca 40°C przez tydzień była niedoszacowana :-D

PiotrNS napisał/a:
Ten lipiec, który bez kilku dni na początku zmiótłby rekord


O całe 0,1°C xd

https://meteomodel.pl/aktualne-dane-pomiarowe/?data=2024-07-31&rodzaj=da&wmoid=12660&dni=26&ord=asc
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 20 Styczeń 2026, 13:18   

PiotrNS napisał/a:
2. Sierpień 2024 - niektórych tak wysokie miejsce może dziwić, ale dla mnie to tak naprawdę jedyny poza patolutym przypadek tak wyraziście ukazujący naturę Katastrofy Klimatycznej. Wszystko waliło się kilka razy. Kiedy już było wiadomo, że będzie źle, prognozy jeszcze bardziej się pogarszały. A kiedy najgorętsze z nich wciąż wydawały się mniejszym lub większym odwałem, rzeczywistość okazywała się nawet jeszcze straszniejsza. Ocieplenia były wzmacniane zarówno pod względem siły, jak i długości, panowała straszna susza, a sierpień, który po I dekadzie wydawał się całkiem przyjazny, na koniec dnia miał bliżej do 2015 niż do któregokolwiek z ekstremalnych sierpniów lat 2017-23.

3. Lipiec 2024 - to również był globciowy potwór. Wielkie wrażenie robiła nieustępliwość gorących nocy i trwałość fali upałów, której nieprzyjemne odczuwanie dodatkowo podbijał burzowy pech - minięcie przez trzy sztuki, które - jak mogło się wydawać - nie mają szansy minąć. Ten lipiec, który bez kilku dni na początku zmiótłby rekord, jest dla mnie jednym z symboli pizdowatych ochłodzeń. Zbijanie wielkiej anomalii uzyskanej do 17.07 przy użyciu takiej pogody było jak kopanie studni łopatką do piaskownicy. Cały czas było bardzo ciepło i co rusz przychodziły krótkie ocieplenia, czyli w praktyce gorąco.


W sumie ja się starałem bardziej "krajowo" w tej kategorii oceniać (z mojej własnej perspektywy to jednak wrzesień 2023 bym dał na 1 miejsce :) ), jakbym oceniał u siebie, czy tym bardziej u Ciebie to bym pewnie tez równie wysoko dał te 2 miesiące. Brałem jednak poprawkę na wyraźnie chłodniejsze W i N, gdzie tamte wakacje się szczególnie nie wyróżniły.

Choć też przyznaje Pawłowi rację, że akurat sierpień 2024 jest przykładem porażających, abstrakcyjnych prognoz różnych modeli. Jakby w uśrednieniu się prognozy sprawdzały, to sierpień 2024 pobiłby w kraju mutantowo sierpień 1807, a u Ciebie kto wie, czy nie zagroziłby rekordowi z Sofii lub Belgradu :lol: Jego problemem (zwłaszcza w końcówce) była raczej nielogiczność formy tych ociepleń. Wydawałoby się, że kontynentalny wyż o tej porze nie powinien dawać aż takiego bordu, ale w samych modelach ten bord był jeszcze mocniejszy niż w rzeczywistości.

PiotrNS napisał/a:
4. Kwiecień 2024 - niektórzy będą oburzeni, ale I połowa tego miesiąca była dla mnie czymś naprawdę niemieszczącym się w głowie. Po czterech kwietniach bez ani jednej 25-tki takie bombardowanie anomaliami przy jednocześnie rekordowo rozwiniętej wegetacji robiło olbrzymie wrażenie. Towarzyszyło mi poczucie zacięcia, aż 13.04 było mi ciężko uwierzyć w ochłodzenie. A po nim bord w końcówce miesiąca uderzył właściwie bez ostrzeżenia - tak jakby od patolutego każde ocieplenie miało sprawiać, że szczęka opada.


W kontekście tego miesiąca to jednak pierwsze skrzypce dla mnie grała regularność opadów i połączenie ich z ciepłem. Sama siła ociepleń była rażąca, ale jednak to nie one były dla mnie największym redflagiem KK, ale także pizdowatość i/lub suchość ochłodzeń. W kwietniu 2024 ochłodzenia były albo mocne, albo mokre i dlatego dla mnie ten miesiąc jednak daleki jest on podobnego przerażania

PiotrNS napisał/a:
8. Luty 2025 - przygnębiające wrażenie zrobił na mnie brak śniegu i - w moim odczuciu - kuriozalne opóźnianie i stawianie po znakiem zapytania jakiejkolwiek zimy. Po terrorze patolstwa w końcówce stycznia, na początku lutego zaczynałem wierzyć, że już wnet zapanuje normalność. No to najpierw 09.02 było 10 stopni na plusie przy lampie, potem 14.02 nie nasypało ani 2 cm pokrywy, później potężna fala mrozów zamknęła się na -11 stopniach, aż wreszcie III dekada lutego nawet nie udawała choćby najbardziej żenującego przełamania :lol:


Mimo wszystko to 8 miejsce to jest gruba przesada. Te wszystkie grzechy główne tego miesiąca to jednak był bardziej skutek tego, jak ta "zima" wcześniej wyglądała - na czele z końcówką stycznia, która no jednak częścią lutego nie była (a nawet szkoda, bo chyba luty bardziej na to zasługiwał niż styczeń, który chociaż z :snieg: próbował się starać). Luty 2025 to także przykład typu miesiąca, który zdarzał się już wcześniej wielokrotnie. No i był chyba najzimniejszym miesiącem w kwestii anomalii całego okresu KK. Też coraz bardziej go nie znoszę, ale no litości... on tylko jako uzupełnienie całkoształtu "zimy", KH i KK był dramatem

PiotrNS napisał/a:
9. Marzec 2024 - ten miesiąc trafił na dość odległą pozycję, ponieważ w moim przekonaniu sklaunował anomalię. Zanim rozpoczęło się finałowe uderzenie, średnia temperatura tego miesiąca była wyraźnie poniżej progu rekordu. Ostatnie dni w połączeniu z całościową dominacją ciepła i tak zrobiły jednak bardzo duże wrażenie.


Tutaj się co do zasady zgadzam, podobnie napisałem. Choć mimo wszystko oburza mnie ciągle fakt, jak "lekceważysz" tę skrajną patolę z pierwszych 3 dni, która też była skrajnym absurdem. Ale ogólnie to jeszcze bardziej pokazuje jak ta anomalia marca była sklaunowana. Bez 1-3.03 i 29-31.03 to ten miesiąc nawet nie wiem, czy np taki marzec 2012 by przebił (może przesadzam, ale na pewno z 1.5-2K anomalii by mu to odjęło...)

Cytat:
10. Kwiecień 2025 - oj chyba będzie dym :D Ale trochę podobnie jak w sierpniu 2023 - nie spodziewałbym się, że do tego dojdzie i kwiecień, w którym porządnie dało bieli, a najchłodniejsza doba miała termiczną zimę, dobije do czołówki. Ilość temperatur przekraczających 20 stopni w II połowie była naprawdę niezwykła, a jak dodamy do tego wegetację na poziomie 2018 roku, tworzy się bardzo imponujący obraz. Nie zapominam także o tym, że ten kwiecień- jak to w czasach KK często bywało - odwlekał i skracał ochłodzenie, a do tego parokrotnie było cieplej niżwskazywały prognozy.


Ale oburzenie, że tak nisko, czy tak wysoko? :lol: Ja szczerze mówiąc miałem do niego mieszane uczucia i tak patrząc krajowo, to poza E ścianą, to ten miesiąc wcale nie miał tak mocnego ochłodzenia, a śniegu na zachód od 20E (poza stricte górami) nie było w ogóle. No i jednak w wielu regionach było naprawdę sucho, w Wielkanoc wyglądało to serio nieciekawie, a i ten 24/25.04 nie wszędzie podlał. Z drugiej strony jednak obecność dwóch (tak, dwóch ;) ;) ) ekstremalnych ochłodzeń sprawiła, że wydał się pewnym przełomem (bo nawet w marcu poza S/SE to nie było realnego, mocnego ochłodzenia, a i w lutym jak na jego możliwości było pizdowate jak ja 28.12.2025 :klaun: ). Także bardzo trudny do zdecydowania przypadek

PiotrNS napisał/a:

11. Wrzesień 2024 - gdybym oceniał w skali kraju trafiłby na 2 :!: miejsce. U mnie jednak po fali upałów był miesiącem nierzucającym się w oczy - mozolnie, ale jednak zbijającym anomalię. Podczas jedynego bardziej wyraźnego ocieplenia znalazłem się w paszczy lwa, czyli w Mikołajkach, a zatem nowosądecka patola w zasadzie mnie ominęła. Zresztą i w I dekadzie noce naprawdę się litowały.


Nie wierzę, że to mówię, ale nawet u Ciebie bym dał go jednak wyżej :lol: Choć okres od 9.09 z Twojej perspektywy mógł być naprawdę dużych oddechem - i nadal uważam, że okres 9.09-24.01 był taką wyraźną przerwą u Ciebie od tego koszmaru, szkoda, tylko że 22.11, 10.12 i 24.12 nie dały rady tego odpowiednio podkreślić :snieg: - ale jednak po pierwsze - ten początek przeszedł nawet u Ciebie samego siebie, po drugie, później nawet w Twoim regionie dominowało ciepło i powalone tmax, po trzecie suma opadów u Ciebie wyrobiona też dość "katastroficznie" i wreszcie, po czwarte - jego średnia była jaka była... Nie chce go tutaj jakoś dramatyzować dla odmiany, ale no 11 miejsce to jednak lekka przesada, myślę, że 6-8 byłoby bardziej adekwatne
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13249
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 20 Styczeń 2026, 22:40   

A to już wyjaśniam :D W sierpniu 2024 oczywiście przewijały się prognozy naprawdę skrajne, ale być może jeszcze większymi obawami napełniało to, że nawet te najbardziej powszechne wymykały się wszelkim przewidywaniom - także tym opartym na sytuacji barycznej. Nigdy nie zapomnę tego, jak po dniu wahań, 22 sierpnia zapadł wyrok i stało się jasne, że fala upałów nadciąga. Ale to wciąż wydawało się przesadą. Najpierw 24 i 25 sierpnia PZ przyniosło koszmarny upał przedłużający się na ciężką, wietrzną i pochmurną noc 25/26.08. A później, po "ochłodzeniu" z temperaturami średnimi przekraczającymi 20 stopni, fala upałów zawitała:

- o jeden dzień wcześniej niż wynikało to z wcześniejszych prognoz,
- silniejsza niżwydawało się chociażby na podstawie pesymistycznych, "wyrokujących" prognoz z 22.08,
- wydłużona w nieskończoność (podczas Katastrofy Klimatycznej jeśli ochłodzenie było widać na 10 dni naprzód, to znaczy że wiara w nie jest absurdalna niczym wiara w szczelny loch na południu na Wszystkich Świętych).

Dodatkowo gorący okres w sierpniu 2024 rozpoczął się u mnie wyraźnie wcześniej niżw innych regionach. Kiedy 15.08 wielu ogłaszało początek ocieplenia, ja miałem za sobą już 5 dni z Tśr 20+. W sierpniu 2024 nawet kiedy było wiadomo, że będzie źle, rzeczywistość była jeszcze gorsza. Katastrofa Klimatyczna w czystej postaci.

Co do kwietnia 2024, to dla mnie w początkowym okresie KK największym red flagiem były właśnie takie skrajne ocieplenia, których niezwykłość w tym miesiącu była dodatkowo podbijana przez wegetację. Duży niepokój generowały też nawroty tego bordu. Pamiętam tę sytuację jak wczoraj - 6 kwietnia przygotowuję się mentalnie na kilka dni kwietniowego gorąca, po których już zrobi się dość normalnie. Wewnętrznie się uspokajam i wchodzę w ten okres bez większych obaw. I wtedy przychodzi następny dzień, 7 kwietnia 2024 r., południe. Zerkam w prognozy, a tam widzę kolejne 25-26 stopni za tydzień... I to była prawda. W kwietniu 2018 wydawało mi się, że tracimy kontrolę. Na tym etapie kwietnia 2024 myślałem, że pojęcie kontroli przestało już istnieć.

Jeśli natomiast chodzi o przesadnie wysokie miejsce dla lutego 2025, to muszę napisać, że miesiąc ten jest symbolem innej bolączki związanej z Katastrofą Klimatyczną. Oprócz ekstremów, bordu, nawrotek i odwlekania ochłodzeń, charakterystyczną cechą tego okresu jest również to, że wszelkie epizody pozornego wytchnienia (od patolutego, który dla mnie jest początkiem tego okropnego czasu) były totalnie nieatrakcyjne, puste, nic niewarte... Dla mnie nie ma zimy bez śniegu. W sezonie 2024/25 szczyt możliwości i urody zimy był na tak żałosnym poziomie, że tylko Trzydziestolatka była pod tym względem jeszcze gorsza. Pozostawał mecz o honor. Ostatnia szansa. Po upokorzeniach, patolstwie i odwlekaniu zimy wystarczyło, żeby choć trochę nasypało. Nie nasypało. To okropieństwo musiało tu trafić, musiało zająć wysokie miejsce.

Oburzenia z tytułu kwietnia 2025 spodziewałem się przez to, że umieściłem go tak wysoko ;) Dla mnie jednak żadnego ekstremalnego ochłodzenia w II połowie nie było, tylko nagromadzenie 20-tek podobne do tego w 2000 roku i odczuwalnie najcieplejsza, najbardziej letnia Wielkanoc od tego samego roku. Statystyk nie udało się oszukać i niezasłużony kwiecień zapisał się jako anomalnie ciepły, choć po I dekadzie raczej nikt się tego nie spodziewał. Chyba 10 kwietnia pisałem, że moim zdaniem to będzie ciepły miesiąc, ale epoka bordowych miesięcy trwająca od II połowy 2023 roku nie zostanie już przedłużona; skończyła się w marcu i teraz jest inaczej.

A we wrześniu 2024 dzięki nocom udawało się jakoś mozolnie walczyć z anomalią i to doceniam. Powodzi tu nie było i gdyby nie patrzeć w statystyki oraz resztę kraju, to po 09.09 dałoby się zapomnieć o charakterze tego miesiąca.
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 313 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27310
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 20 Styczeń 2026, 22:48   

Koszmarny upał XD
_________________
Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷

Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
 
     
pawel 
Moderator
fan 2024 roku



Hobby: Meteorologia
Pomógł: 30 razy
Wiek: 29
Dołączył: 08 Lis 2019
Posty: 5975
Miejsce zamieszkania: Kasina Wielka
Wysłany: 21 Styczeń 2026, 10:43   

PiotrNS, dzięki za szablon tego, co należy pisać o trwającym styczniu :-D

Najpierw śnieg, początkowo miało być drobne posypywanie, a skończyło się śnieżnym koszmarem, który dodatkowo się przedłużał.

Jak już się wydawało, że to białe łajno popłynie, to się okazało, że ciepło było zbyt niemrawe i wygrała inwersja(nawet po jej cieplejszej stronie są tmaxy rzędu żałosnych +2 stopni z Tminami na dwucyfrowym minusie :mroz: ).

W styczniu 2026 nawet kiedy było wiadomo, że będzie źle, rzeczywistość była jeszcze gorsza. Katastrofa Lodowcowa w czystej postaci - mimo tego, że zostało 11 dni do końca tfu! stycznia, to już śmiało można tak go podsumować :mrgreen:
 
     
kmroz 
Junior Admin
skrajny zimnozjeb



Hobby: Wszystko!
Pomógł: 176 razy
Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2018
Posty: 38257
Miejsce zamieszkania: Michałowice/Wwa-Włochy
Wysłany: 21 Styczeń 2026, 13:15   

pawel, i tak już po zimie. Coś czuje, że za 2 tygodnie śniegu trzeba będzie szukać na Kasprowym
_________________
24.03.2006-24.03.2026. 20 lat pogodowej pasji w jej różnych odmianach. Pora na kolejne :!:
 
     
PiotrNS 
Poziom najwyższy
Miłośnik bałwanków



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 161 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 13249
Miejsce zamieszkania: Nowy Sącz/Kraków
Wysłany: 21 Styczeń 2026, 14:21   

Typowy Kmroz. Najpierw niby zadowolony, a potem wystarczy jedna - dosłownie jedna - zmiana, pokazanie złego scenariusza i już staje się skrajnym pesymistą, który 21 stycznia, w środku zimy tak różniącej się od poprzednich, ogłasza że nic już nie będzie i w ogóle Katastrofa Klimatyczna wraca...
_________________
Użytkownicy forum LukeDiRT są jak rodzina :jupi:

Wiem że to widzisz Jacob :mrgreen: Zaloguj się :oops: ;) :(
 
     
Bartek617 
Poziom najwyższy
Fan aeroklubu KTW :)



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 28 razy
Wiek: 27
Dołączył: 02 Sty 2020
Posty: 20712
Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 21 Styczeń 2026, 15:13   

Znaczy ja nie wiem, nie patrzyłem na bieżące prognozy, ale Małopolska przynajmniej już raczej na obecnym etapie osiągnęła ten środek ciężkości czy kulminację zimy (jak to zwykle w historii się działo- apogeum w okolicach połowy stycznia), więc dużo się pewnie od chwili obecnej już zmienić nie powinno :-( ;-)
_________________
Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów. :(

Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam. :(

Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć. ;)

Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. ;)
 
     
FKP 
Poziom najwyższy
Fan wiosny i lata



Hobby: Większość z wymienionych
Pomógł: 313 razy
Dołączył: 21 Maj 2019
Posty: 27310
Miejsce zamieszkania: Okolice Płocka
Wysłany: 21 Styczeń 2026, 15:54   

PiotrNS, Pomiędzy KK, a tym, co jest teraz jest jeszcze dużo opcji. Chociażby taka, zakładająca zwykła, trwałą odwilż xd
_________________
Aktualna pora roku: Pełnia wiosny 🌷

Kwiecień-plecień, bo przeplata, miesiąc zimy, dwa dni lata.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Akagahara style created by Naddar modified v0.8 by warna
Copyright © 2018-2026 Forum LUKEDIRT
Wszelkie prawa zastrzeżone
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6