Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy. Polityka CookiesDowiedz się więcejCyberbezpieczeństwoOK
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 30 Listopad 2025, 11:32
Przy 2-cyfrowych maksach w porze chłodnej to jednak trzeba uważać, bo w jednym miejscu termometr ci wskaże ok. +15 C, w drugim niedaleko niego się znajdującym poniżej +10 C W wakacje wiadomo dzień trwa długo i temp. rosną do potencjalnie nadciągającego załamania pogody, które w większości przypadków nie powinno trwać dłużej niż ok. godziny Ale gdzieś od listopada do maja włącznie jak występują spore dobowe amplitudy, to godzinówki są w większości na ogół bliżej dołu niż góry, więc o wartości za dnia "z kosmosu" jest wtedy nietrudno Wolę dlatego już to co mamy obecnie- temp. zbliżone do siebie całą dobę, sporo chmur na niebie i wysoka wilgotność powietrza (owocująca podobnymi temp. powietrza do punktów rosy), ale bez opadów
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 21 Styczeń 2026, 18:23
Zakopane "zjada na śniadanie" Podlasie i Suwalszczyznę, przynajmniej jeśli chodzi o pomiary stacje synop. Choćby się mieszkało bliżej równika, wysokość n. p. m. i otaczająca rzeźba terenu nie pozostają bez wpływu na notowania
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Hobby: Większość z wymienionych Pomógł: 28 razy Wiek: 27 Dołączył: 02 Sty 2020 Posty: 20712 Miejsce zamieszkania: gmina Zielonki/Kraków
Wysłany: 26 Styczeń 2026, 11:21
Przełom stycznia-lutego był zwykle czasem redukcji bieli na nizinach, neutralizacji warunków na wyżynach plus niektórych obszarach podgórskich i umacniania terniczno-pogodowej zimy w górach Między Krakowem a Zakopanem np. w tym okresie zaczynały z reguły wyraźniej powiększać się różnice w kwestii poziomu temp. powietrza i pokrywy śnieżnej (można na mapach przynajmniej dostrzec, że prawie zawsze jakaś pokrywa się na Podhalu wówczas pojawia, co jakieś 1-1.5 miesiąca wcześniej nie jest do końca taką oczywistością)
W tym sezonie mam jednak wciąż dziwne wrażenie, że nie odgrywa ta okoliczność większej roli, na jakiej wysokości n. p. m. się mieszka albo czy nawet działa miejska wyspa ciepła No może ten drugi czynnik ma jeszcze tam odrobinę znaczenia przy odwilżach i roztopach, ale już w kwestii występowania danego rodzaju opadu praktycznie każdy region otrzymuje to samo niezależnie czy to są miejsca położone w obniżeniach terenu (w dolinie większych rzek- gdzie klimat jest w porze chłodnej łagodniejszy) czy okoliczne wzniesienia, co no jest jednak trochę rzeczą nie do pomyślenia
No ale nie wiem, może tylko dla mnie rzeczywiście bardziej dziwny jest ten sam rodzaj opadu przynajmniej w moich okolicach niż odwrotna sytuacja, gdy Kraków i miejscowości położone w promieniu ok. 10 km od miasta (więc na pewno np. Balice czy Zielonki) dostają deszcz, a te dalej się znajdujące (szczególnie w kierunku północnym i południowym, ewentualnie też zachodnim) mokry śnieg
_________________ Jestem za ograniczeniem do minimum wilgotnego gorąca i wilgotnych upałów.
Jak napiszę gdziekolwiek głupoty, to bardzo Was przepraszam.
Głowa jest od tego, by włosy miały na czym rosnąć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum